Spis moli monitoring pozycji
Blog > Komentarze do wpisu
Josephine Tey SERCE DLA SPRAWY

Gdzie jest Leslie Searle ?

Ze Złotego Wieku brytyjskiej powieści detektywistycznej znamy głównie wspaniałą Agathę Christie, natomiast inne znakomite autorki takie jak Margery Allingham, Dorothy Sayers czy właśnie Josephine Tey są w naszym kraju praktycznie nieznane.

Za sprawą wydawnictwa C&T otrzymujemy drugą dotąd niewydaną u nas powieść pani Tey,która moim zdaniem jest lepsza od poprzedniej. Serce dla sprawy /oryg. To Love and Be Wise, 1950/ to książka napisana według klasycznych zasad rządzących tradycyjną powieścią kryminalną , stanowi część cyklu z poczciwym inspektorem Grantem. Jest to powieść, która wywołuje nostalgię za erą spokojnej angielskiej prowincji, nieskażonej przyrody  i życiem bez współczesnych gadżetów.

Życie w Salcott St. Mary toczy się spokojnie, no może prawie spokojnie, bo od niedawna ta urocza wieś stała się modna wśród londyńskich artystów, ktorzy postanowili przenieść się właśnie do Salcott czyniąc z niej artystyczną prowincję.

Inspektor Grant zostaje tu  wezwany, by rozwikłać sprawę zniknięcia amerykańskiego fotografa, który wraz z miejscowym pisarzem miał  stworzyć przewodnik  po uroczych okolicach. Sprawa staje się poważna, gdy z rzeki zostaje wyłowiony but zaginionego.

Klasyka gatunku. Mocnym atutem książki są też postaci drugoplanowe, chociażby Serge Ratoff - baletmistrz, który osiadł w Salcott St. Mary. Czytając tę książkę wciąż mam wrażenie, że zza rogu wyłoni się Herkules Poirot czy panna Marple.

Moja ocena 5/6

środa, 24 sierpnia 2011, tommyknocker

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/08/24 08:11:56
Klasykę gatunku czyta się najlepiej :)) I klimat widzę w książce odpowiedni.
-
2011/08/24 08:39:29
Czy ta autorka też ma swoich ulubionych detektywów?
-
2011/08/24 10:08:57
avo_lusion: po współczesnych thrillerach powrót to eleganckiej klasyki to jak powrót do domu :)
nutta: jest właśnie tylko jeden, inspektor Alan Grant.
-
2011/08/24 12:15:42
Czytalam cos tej autorki chyba w latach 70-tych. Za nic nie moge sobie przypomniec tytulu...
-
2011/08/24 18:38:13
boofa: ja z kolei pamiętam tytuły, ale nie pamiętam, kto zabił :)
-
2011/09/04 11:08:26
Czytałam dość dawno temu dwa kryminały Tey "Córka czasu" i 'Morderstwo przed teatrem". Bardzo mi się podobały , toteż cieszę sie,że są wznowieia lub wydania dotąd nieprzetłumaczonych :)
-
2011/09/04 19:24:44
szamanka30: fajnie byłoby, gdyby wznowili te starsze pozycje, które wymieniasz. Pozdrawiam :)