|
Blog > Komentarze do wpisu
Susan Hill KOBIETA W CZERNI
Co stanowi o sukcesie książki ? Na pewno atmosfera, literacki kunszt autorki oraz ... /i tu posłużę się określeniem Wydawcy/ jakaś nienazwana magia. Arthur Kipps jest londyńskim notariuszem, który otrzymuje polecenie uporządkowania dokumentów po zmarłej pani Drablow. Jak się okazuje, kobieta mieszkała na odludziu, w spowitym mgłą Domu na Węgorzowych Moczarach. Kipps przybywa do pobliskiego miasteczka, w którym jakakolwiek wzmianka o pani Drablow i jej domu budzi lęk. Dociekliwy notariusz postanawia spędzić w domu zmarłej kilka dni, bałagan w papierach - bowiem - jest znaczny. Z każdą kolejną godziną ponura bagienna okolica oraz izolacja spowodowana przez fale przypływu, które zalewają Ławicę Dziewięciu Topielców - jedyną drogę łączącą Dom z resztą świata - potęgują nastrój grozy. Wkrótce Arthurowi ukazuje się tytułowa kobieta w czerni... Książka niezwykle przypadła mi do gustu. Irytują natomiast błędy redaktorów i korektorów /literówki/ oraz fakt, że gdyby nie adaptacja filmowa z panem Radcliffem, powieść nie zostałaby przetłumaczona na polski. Niemniej jednak, lektura warta polecenia ! Moja ocena 5,5/6 piątek, 24 lutego 2012, tommyknocker
TrackBack
Komentarze
felicja79
2012/02/24 19:30:23
Bardzo zachęcająca fabuła. Wydaje mi się, że mogłaby mi się spodobać :-). Sprawdzę, jak będę miała okazję.
2012/02/24 20:50:52
Ja ostatnio czepiam sie okladek, to i tym razem to zrobie. Tytul kobieta w czerni a na okladce wystraszony facet (DR) na pierwszym planie. To raczej wyglada na malopomyslowy afisz filmowy ;P
2012/02/24 21:16:45
Na szczęście czytałam tę książkę po angielsku, więc o żadnych literówkach mowy nie było... A okładkę wybrałam bez Radcliffe'a.
Na szczęście ksiązka podoba się niezależnie od okładki..! 2012/02/24 21:34:39
Zastanawiałam się dlaczego wybrali takiego brzydala na okładkę a tu się okazuje, że to miłość mego dzieciństwa :D No proszę.
O filmie słyszałam, ale nie wiedziałam, że jest nakręcony na podstawie książki :) Z chęcią zapoznam się i z książką, i z filmem ;) 2012/02/25 18:39:28
Ta mroczna sceneria, spowity mgłą dom, moczary... Książkę zdecydowanie muszę przeczytać. Takie klimaty bardzo lubię.
2012/02/25 18:47:21
felicja79 : sprawdź, stwierdzam, że warto.
nutta : dużo jeszcze tych zaległości ! bookfa : to plakat promo, można było lepiej to zaprojektować. dabarai : mnie też się bardzo podobała /książka - nie okładka/ 2012/02/25 18:49:28
miqaisonfire : książkę rekomenduję !
zorija : okładki filmowe są zazwyczaj słabe. beatrix73 : polecam, to też moje klimaty ! 2012/02/25 19:31:22
Susan Hill cieszy się wśród czytelników mojej biblioteki dość dużym powodzeniem, cieszę się, że wkrótce do ich rąk trafi ta właśnie książka. Tak myślałam, że to Radcliffe na okładce ;) dobry chwyt.
2012/02/26 14:45:48
Ze względu na samą okładkę na pewno bym nie kupiła, ale po Twojej recenzji... chyba się skuszę.
2012/02/26 19:45:54
bibliotekarkaczyta : pewnie chodzi o cykl kryminałów Susan Hill. Przyznam, że dobrze się je czytało !
dachauka : okładka polskiego wydania nie należy do najładniejszych. A książkę warto przeczytać. 2012/02/26 20:51:24
:) a Susan Hill pisze tez fajne kryminały z Simonem Seraillerem :)
2012/02/26 21:01:04
mary : wiem :) przeczytałem wszystkie dotąd wydane po polsku. Niestety wydawca chyba zaprzestał publikowania kolejnych w serii...
2012/02/29 16:43:08
Bardzo lubie Susan Hill, przeczytam obowiazkowo :-).
2012/03/22 13:51:11
Ciekawe jak książka bo film widziałam i... nie powalił na kolana ani nawet dobrym bym go nie nazwała.
2012/03/22 21:17:32
judytta : filmu nie widziałem i raczej nie chcę zobaczyć, bo może zniszczyć magię opowieści stworzonej przez Susan Hill.
2012/04/04 13:51:35
Książkę przeczytałam i przyznam, że nie do końca mi się podobała... Fabuła niezwykle wręcz rozwlekła, a samej treści jak na lekarstwo. Pewnie dlatego filmowcy zrobili w scenariuszu aż tak wielką rewolucję:)
2012/04/04 19:41:09
avo_lusion : subtelna ghost-story nie wymaga fajerwerków, mnie bardzo podobał się nastrój tej opowieści, moczary, dom, pogoda. Filmu nie oglądałem, pozdrawiam :)
|