Spis moli monitoring pozycji
Blog > Komentarze do wpisu
Paul Harding MAJSTERKA

George Crosby, zegarmistrz i złota rączka, leży na łożu śmierci w swoim własnym domu, otoczony przez żonę i najbliższych krewnych. Ostatnie godziny, które mu jeszcze pozostały, a które skrzętnie odlicza narrator opowieści, upływają George'owi na obserwowaniu, jak rozpada się świat rzeczy materialnych, które tworzą rzeczywistość dookoła. I właśnie w tym oczekiwaniu, kiedy mężczyzna zaczyna pojmować dokonującą się przemianę, dezintegrację znanego świata, tak ważni są ci nieopodal. Towarzyszący. Poważni. Żona, syn, wnuki.

Pod ich wpływem umysł Georga kieruje się w stronę postaci ojca, Howarda Crosby'ego, bezużytecznego rzemieślnika i epileptyka. W upływającym nieubłaganie czasie towarzyszymy umierającemu George'owi w podróży do lat dwudziestych ubiegłego wieku. To właśnie wtedy chory Howard, który parał się objazdowym handlem i przemierzał odludne bezdroża stanu Maine, podjął ryzykowną decyzję. W obawie przed zamknięciem w placówce dla umysłowo chorych postanowił opuścić swoją rodzinę. Howard nie miał pojęcia, jak ten krok wpłynie na jego najbliższych, w szczególności zaś na najstarszego syna, Georga..

"Majsterka" (oryg. Tinkers) Paula Hardinga zasłużenie otrzymała w roku 2010 Nagrodę Pulitzera. To pięknie napisana smutna i trudna proza o ojcu i synu, o determinizmie więzów krwi. O tym, jak nadchodzi koniec czasu, który nam tu pozostał. Ten czas właśnie kończy się dla naszego bohatera. Paradoksalnie zabytkowe zegary z duszą, niegdyś obiekt pasji, są teraz żywymi, namacalnymi symbolami tego, co przemija.

Ta niewielka powieść pełna jest kontrastów. Życie-śmierć, ciało-dusza, czas-wieczność. Jest też w relacjach postaci głęboki humanizm i próba zrozumienia, próba zbadania, czym jest życie i czym jest człowieczeństwo. I jak pojąć ostateczny wzór.

Zdecydowanie polecam

moja ocena 5/6

niedziela, 28 czerwca 2015, tommyknocker

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Agata, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/06/28 19:03:14
Nie spotkałam się do tej pory z żadną jeszcze recenzją tej książki. A szkoda, że nie jest bardziej popularna, bo wygląda na to, że to świetna i wartościowa pozycja. Zapisuje na liście :)
-
2015/06/28 20:42:53
Agata : warto przeczytać, tym bardziej, że dzięki solidnemu tłumaczeniu nieraz doświadczymy maestrii języka narracji. To wartościowa literatura.
-
Gość: miqaisonfire.wordpress.com, *.gl.digi.pl
2015/06/29 23:37:04
Kurczę autor otrzymał Pulitzera, a ja nawet nie słyszałam jego nazwiska wcześniej! Pora to zmienić :)
-
2015/06/30 09:03:53
miqaisonfire : ja też wcześniej o nim nie słyszałem. Tak to już jest u nas, że promuje się tytuły komercyjnie atrakcyjne - łatwe i przyjemne, a takie książki jak "Majsterka" wychodzą bez promocji i nierzadko ich premiera odbywa się bez większego echa..