Spis moli monitoring pozycji
Blog > Komentarze do wpisu
David Mitchell SLADE HOUSE

Slade House stoi na lekkim wzniesieniu, stary, przysadzisty, surowy, szary, niemal cały zduszony ognistoczerwonym bluszczem i zupełnie nie przypomina innych domów na Westwood Road i Cranbury Avenue. Gdyby należał do National Trust, za wstęp braliby dwa funty, a za bilet dla dzieci i młodzieży do lat szesnastu siedemdziesiąt pięć pensów. Oboje z mamą weszliśmy już przez małe czarne żelazne drzwi, które wiatr zamknął jak niewidzialny lokaj, a prądy ciągną nas dalej w ogród wzdłuż muru. *

Co dziewięć lat wybrana osoba otrzymuje zaproszenie do domu zwanego Slade House. Niełatwo do niego dotrzeć - najpierw wśród plątaninie uliczek należy znaleźć wąski zaułek Slade Alley, a następnie wypatrzeć w murze niewielkie drzwi bez klamki i dziurki od klucza. To, co się za nimi kryje, wydaje się być piękne i nie z tego świata. Stary dom położony w środku pięknego ogrodu obiecuje spokój, szczęście i ziszczenie marzeń. Ale czy na pewno ?

Nastoletni Nathan Grayer, samotny inspektor policji Gordon Edmonds, pełna kompleksów Sally. Czy któreś z nich będzie w stanie przeciwstawić się złu, które podstępnie wabi wybranych do Slade House ? Prawdę o tym miejscu odkryć może tylko ktoś niesamowicie uważny i obdarzony niezwykłym darem..

Najnowsza opowieść Davida Mitchella stanowi pięknie opowiedziany, pomysłowy horror. Jego fabuła mocno nawiązuje do Czasomierzy, natomiast autor ponownie udowadnia, iż narracja prowadzona z perspektywy kilku różnych postaci może być naprawdę interesująca. Slade House może więc zasłużenie dołączyć do grona znamienitych domów w literaturze grozy, a gdybyście natrafili przypadkiem na tajemnicze, czarne drzwi, lepiej ich nie otwierać.

wydawnictwo Mag 2017 / str. 188 / tł. Justyna Gardzińska*

moja ocena 5/6

czwartek, 23 marca 2017, tommyknocker

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Agata, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/03/23 19:03:20
Powieści grozy to zupełnie nie moja bajka, ale Mitchellowi mówię zdecydowanie tak :) Tyle, że najpierw "Czasomierze".

Pozdrawiam
-
2017/03/24 08:14:05
Agato, najpierw sięgnij po "Czasomierze" :) Pozdrawiam :)
-
2017/05/02 12:21:42
Ładny drobiazg, i bez tego wewnętrznego pęknięcia konwencyjnego, które tak bolało w Czasomierzach. Ale jak na możliwości autora rzecz ledwo przeciętna i także formalnie mocno wtórna w porównaniu do jego wcześniejszych dokonań.
-
2017/05/02 16:40:53
krwawasiekiero, ja tych wcześniejszych dokonań jeszcze nie znam. Przeczytałem tylko "Czasomierze" i "Slade House" i obie przypadły mi do gustu. "Atlas chmur" kurzy mi się gdzieś na półce :)