Spis moli monitoring pozycji
Blog > Komentarze do wpisu
Majówkowy przegląd czytelniczy

Za mną 11 dni urlopu, częściowo spędzonego nad morzem. Pogoda dopisała, moc wrażeń, zdjęć, a także chwil spędzonych na lekturze. Bo książka jest nieodłącznym towarzyszem, a czytelnicze wieczory w szczególności należały do udanych. Oto, co przeczytałem:

Przedostatnia powieść z cyklu z inspektorem Wexfordem. Bardzo udana, pół książki przeczytałem w pociągu. Ruth Rendell to jedna z moich ulubionych autorek.

Tu Wexford jest już na emeryturze i pomieszkuje z żoną w Londynie. To właśnie Londyn oczami inspektora należy do największych atrakcji powieści. Jest oczywiście i śledztwo. W piwnicy jednego z szacownych domów zostają odkryte ludzkie szczątki, a Wexford zostaje zaangażowany do śledztwa jako niezależny konsultant. 

wydawnictwo Arrow Books 2012 / str. 360 

moja ocena 8/10

 

 

 

Kultowa już powieść z 1953 roku. Ponura wizja przyszłości, w której książki są zakazane, a świat opanowany jest przez ogłupiającą rozrywkę prosto z komputerów. Brak wartości, brak międzyludzkich relacji, zmierzch wolnego myślenia. To wszystko zacznie kwestionować strażak Guy Montag, a wszystko za sprawą spotkania z pewną dziewczyną. Wkrótce Guy ze stróża prawa zamieni się w ściganą zwierzynę..

Bardzo dobrze napisana opowieść, skłania do zadumy.

wydawnictwo Mag 2018 / str. 150 / tł. Wojciech Szypuła 

moja ocena 8/10

 

 

 

Dobry angielski kryminał proceduralny, którego bohaterką jest nieustępliwa komisarz Robyn Carter. W jednym z luksusowych spa zostaje odkryte ciało dyrektora obiektu. Atak serca w saunie ? Jak się okaże zmarły miał wielu wrogów, a kolejne zbrodnie pokażą policji, że ma ona do czynienia z seryjnym mordercą żądającym odwetu za tragedię z przeszłości.

Wiele do życzenia pozostawia momentami tłumaczenie. Policjanci "mają dyskomfort w sprawie śledztwa", wyrażenie "writing's on the wall" zostało przetłumaczone dosłownie, a 'thatched cottage" pozostawiono w oryginale.. Podobnych przykładów można znaleźć więcej :(

wydawnictwo Amber 2018 / str. 320 / tł. Grażyna Jagielska & Beata Horosiewicz /

ocena 7/10

niedziela, 06 maja 2018, tommyknocker

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2018/05/18 13:24:21
gratuluje wyczucia czasu, bo wiadomo teraz nad morzem szambo wybiło i lepiej nie jechać.. ale lektury fajne.. Bradbury klasyk, który trzeba znać :)
-
2018/05/18 17:13:14
takitutaki, zdecydowanie wolę morze przed wakacjami :) A Bradbury mi się podobał, to moja druga książka z "Artefaktów".