Spis moli monitoring pozycji
Blog > Komentarze do wpisu
Annie Proulx KRONIKI PORTOWE

Quoyle również nie miał zamiaru wracać. Jeśli życie jest łukiem światła, które zaczyna się i kończy w ciemności, to pierwsza część jego łuku świeciła mdłym blaskiem.*

Quoyle, niespełniony dziennikarz, nie sądził, że może go jeszcze spotkać coś dobrego w życiu. Marna posada, życiowa stagnacja, nagła tragiczna śmierć żony, która uczyniła ze zdradzanego męża wdowca z dwoma małymi córkami.

Propozycja ekscentrycznej ciotki, by przenieść się w rodzinne strony, do Nowej Funlandii, zdawała się być jedynym możliwym wybawieniem. Jednak niegościnne strony, zrujnowany dom i nieprzewidziane zdarzenia szybko rozwiały nadzieje Quoyla. Ale czy na pewno ?

Trudne początki przyniosą nowe przyjaźnie, nowe życie, ale i także nową miłość. Bo powrót do korzeni może oznaczać odnalezienie swojej właściwej ścieżki.

Urzekła mnie ta mądra morska opowieść w znakomitym przekładzie Jędrzeja Polaka. Książka pełna interesujących historii ludzi zamieszkujących niegościnne wybrzeża Nowej Funlandii. Historia mężczyzny, który wskutek życiowych dramatów decyduje się na odważny krok. I ten krok go zmienia, czyni silniejszym i pewniejszym siebie. Annie Proulx nie stroni od intrygujących postaci i pięknych opisów morza. W Kronikach portowych afirmuje potęgę sił natury i ich wpływ na ludzkie losy. Żal rozstawać się z tą historią.

Kolejne odkrycie tego roku. Ważna dla mnie książka.

Serdecznie polecam.

Wydawnictwo Poznańskie 2018 / str. 421 / *tł. Jędrzej Polak

Moja ocena 9/10

piątek, 17 sierpnia 2018, tommyknocker

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2018/08/17 10:13:12
Chyba się zdecyduję.
-
2018/08/17 15:43:47
Zachęciłeś :)
-
2018/08/17 17:30:53
jane, ja długo się wahałem przed zakupem tej książki i jak się okazało, wątpliwości były niepotrzebne :)
-
2018/08/17 17:31:21
zbyszekspir, cieszę się :)
-
2018/08/18 12:08:27
Od Drwali odpadłam, więc się waham.
-
2018/08/19 08:13:44
krwawasiekiero, z ja zastanawiam się, po którą Proulx sięgnąć.. Jeśli nie "Drwale", to może jakaś wcześniejsza jej powieść..
-
2018/08/26 16:20:47
Skorzystałam z tej recenzji, książka bardzo dobra, przeczytałam w półtora dnia (jestem emerytką).
-
2018/08/27 17:20:46
kogelmogel2, ogromnie się cieszę, że książka Tobie się spodobała.
-
2018/09/19 10:02:52
Mnie również żal było się rozstawać z historią, którą opowiedziała Proulx...i z Quoilem.
Ale obejrzałam sobie film.... a do książki będę powracać....może dlatego, że nie znoszę w książkach supermenów....wolę bohaterów takich własnie....poobijanych, niepewnych siebie, którzy potrafią jednak się zmieniać i podjąć wyzwania, jakie im życie przynosi.
To książka o zwykłych, prostych a jednak pozbawionych banalności w swym działaniu ludziach.
Dlatego też lubię Anne Tyler .

Dawno Cię nie odwiedzałam tutaj, ale to tylko z braku czasu.
-
2018/09/21 17:27:03
natanno51, niezmiernie mi miło znów Cię gościć :) Książka bardzo mi się podobała, te smutne morskie historie.. Kibicowałem głównemu bohaterowi. Myślę, że historia nieźle się dla niego skończyła. Filmu nie widziałem, chętnie obejrzę. Kuszą też inne powieści Proulx..