Spis moli monitoring pozycji
Blog > Komentarze do wpisu
Jenny Blackhurst ZANIM POZWOLĘ CI WEJŚĆ

Nie naprawi mnie pani.*

Kiedy do gabinetu terapeutycznego doktor Karen Browning trafia nowa pacjentka Jessica, nic nie zwiastuje nadciągających kłopotów. Jessica, początkowo nieśmiała i zalękniona, zaczyna robić aluzje do prywatnego życia lekarki, ale Karen nie wyczuwa w tym nic podejrzanego. Jeszcze nie wie, że jej nowa pacjentka za cel obrała ją i jej dwie najlepsze przyjaciółki Beę i Eleanor. I że zamierza zniszczyć ich życie.

Doktor Karen wydaje się prowadzić idealne życie. W rzeczywistości żyje na krawędzi przepaści.

Eleanor, zapracowana wzorowa matka, zaczyna tracić kontrolę nad swoim życiem.

Samotna Bea topi smutki w alkoholu. 

Jessica wystawi ich przyjaźń na próbę. Jessica odkryje ich największe sekrety. Tylko czy to właśnie ona stoi za niepokojącymi incydentami, które zaczynają się mnożyć w życiu przyjaciółek ? Kto ujawni prawdę o tragicznych wydarzeniach z przeszłości ?

Pierwsze spotkanie z prozą Jenny Blackhurst uznałbym za umiarkowanie udane. To rozpisana na cztery głosy historia przyjaźni, sekretów i kłamstw. Bohaterki dają się lubić, intryga zdaje się zagęszczać, choć autorka nie stroni od nic nie wnoszących dialogów. Główny twist byłby naprawdę dobry, tyle że udało mi się wszystko przewidzieć mniej więcej w połowie książki. Tym samym powieść traci wartość trzymającego w napięciu thrillera psychologicznego.

wydawnictwo Albatros 2018 / str. 384 / *tł. Anna Dobrzańska

moja ocena 6,5/10

niedziela, 09 grudnia 2018, tommyknocker

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2018/12/09 22:07:00
Aa, czyli jednak nie. Szkoda.
-
2018/12/12 08:19:30
Szkoda, że nie wypadła zbyt dobrze. Bardzo ciekawi mnie fabuła i jeszcze nie czytałam nic tej autorki, ale jakoś chyba podskórnie czułam, że nie ma co się na nią rzucać ;)
-
2018/12/12 18:27:38
jane, niestety powieść poniżej moich oczekiwań. Chyba najsłabsza w tej albatrosowej serii.
-
2018/12/12 18:28:49
lukarhei, mnie udało się wypożyczyć egzemplarz z biblioteki, więc niewiele straciłem. Raczej nie sięgnę po inne książki tej autorki.