| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
O autorze
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
wtorek, 25 lipca 2017
Ian Rankin NAWET ZDZICZAŁE PSY

Fotokopia przedstawiała wiadomość napisaną dużymi literami na karteluszku o rozmiarach mniej więcej siedem na dwanaście centymetrów.

Zabiję cię za to, co zrobiłeś. *

W swoim domu zamordowany zostaje Lord Adwokat David Minton, a w jego portfelu tkwi kartka z pogróżkami. Wiele osób ustawiłoby się w kolejce, by dokonać zemsty na jednym z najsłynniejszych oskarżycieli w Szkocji, sprawa trafia więc na komendę przy Fettes Avenue do Siobhan Clarke i Malcolma Foxa.

Tymczasem Duży Ger Cafferty, były król edynburskiego półświatka, cudem unika śmierci. Czyżby ktoś próbował wyeliminować gangstera na emeryturze ? W mieście trwa właśnie walka o wpływy, a wszystko za sprawą wizyty niejakich Starke’ów z Glasgow. John Rebus, przebywający obecnie na emeryturze, zostaje włączony do śledztwa jako konsultant i to jemu udaje się namówić swojego odwiecznego wroga do współpracy. Jak się okazuje, Cafferty otrzymał taką samą wiadomość jak lord Minton. Kim jest tajemniczy zamachowiec i jakie są jego motywy ? Ślady poprowadzą Rebusa, Foxa i Clarke w sam środek gangsterskich roszad, ale i do pewnego brudnego sekretu z przeszłości.

Kolejny świetnie napisany kryminał z dobrymi dialogami i ciekawie poprowadzoną intrygą. Jak możemy się domyślać, Rebus na emeryturze nie będzie cierpiał na bezczynność, a jego nemesis Cafferty stanie się coraz bardziej ludzki. Będziemy również towarzyszyć Foxowi, byłemu inspektorowi Wydziału Wewnętrznego, w jego prywatnym dramacie. Autor nie zawodzi i jak zawsze zręcznie łączy wątki kryminalne, społeczne oraz obyczajowe.

Nawet zdziczałe psy to także powieść o rodzicach i dzieciach, o zerwanych więziach, i o tych, które na przekór wszystkiemu trzeba podtrzymać.

Bardzo dobre.

Czytajcie Iana Rankina.

Wydawnictwo Albatros 2017 / str. 462 / tł. Andrzej Szulc*

moja ocena 5/6

piątek, 21 lipca 2017
J. P. Delaney LOKATORKA

U wylotu ulicy biegło ogrodzenie, za którym stał niski, niewielki budynek przypominający kostkę z jasnego kamienia. Jedynie kilka rozmieszczonych jakby zupełnie przypadkowo poziomych, wąskich okien wskazywało, że był to jednak dom, a nie gigantyczny przycisk do papieru.

- Wow - mówi z wahaniem Simon. - To na pewno tutaj ?

- Jak najbardziej - oznajmia radośnie agent. - Folgate Street 1.*

Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia.

Ultranowoczesny dom stanowiący arcydzieło minimalizmu, automatyki i funkcjonalności zdaje się być dla Jane i jej narzeczonego miejscem idealnym. Zaciszna londyńska uliczka i jedyny w swoim rodzaju dom, dzieło wybitnego architekta Edwarda Monkforda, to niemal ziszczenie marzeń pary planującej wkrótce założyć rodzinę. 

Jest jednak pewna przeszkoda. Domu przy Folgate Street 1 nie można normalnie wynająć. To  Monkford, jego twórca, musi uznać, iż potencjalni lokatorzy spełnią określone wymagania. A to oznacza plik ankiet, testów, wreszcie osobliwy regulamin najmu. Jane nie zniechęca się jednak. 

Spotkanie z Monkfordem nie należy wcale do nieudanych, a wkrótce potem agentka nieruchomości powiadamia Jane, iż otrzymała zgodę na wynajem.

Dom przy Folgate Street ma stanowić więc początek nowego, lepszego życia. Jane nie wie jeszcze, co się stało z poprzednią lokatorką. Nie wie też do czego doszło przy budowie domu. Między nią a Edwardem powstaje nić sympatii. Podążając za głosem serca, Jane straci wkrótce ostatnią szansę, by wyrwać się ze szponów koszmaru.

Do lektury Lokatorki zachęcił mnie bardzo obiecujący okładkowy opis. Lubię historie o domach, ale czy  debiut J.P. Delaneya należy do udanych ? Nie do końca. Historia ma potencjał, narracja też nie podlega uwagom. Mam jednak wrażenie, szczególnie w pierwszej części książki, iż autor nie do końca wiedział, w którym kierunku ma podążać historia. W rezultacie otrzymujemy koktajl czegoś, co kojarzy się z bardzo uwspółcześnionym filmowym Domem Amityville, Rebeką Daphne du Maurier oraz 50 twarzami Greya EL James. 

Dopiero później opowieść trafia na swoje tory i w rezultacie otrzymujemy dobry, ale nie olśniewający bądź idealny jak twierdzi Lee Child na okładce, dreszczowiec.

wydawnictwo Otwarte 2017 / str. 458 / tł. Mariusz Gądek*

moja ocena 4+/6

poniedziałek, 17 lipca 2017
Georges Simenon MAIGRET SIĘ BAWI

Policja Kryminalna prowadzi od wczoraj śledztwo w sprawie, która mogłaby się okazać nową zbrodnią Petiota, gdyby nie to, że tutaj, z dwóch lekarzy wchodzących w rachubę, tylko jeden był na miejscu. Zwłoki młodej kobiety zostały znalezione właśnie w gabinecie przyjęć bardzo znanego lekarza z bulwaru Haussmanna, ale jak dotąd, niestety, nie udało nam się uzyskać obszerniejszych informacji. *

Wskutek lekarskich zaleceń Maigret udaje się na urlop. Komisarz, oficjalnie przebywający na francuskiej prowincji, jest jednak wciąż w Paryżu, a wszystko przez jedną z gazet, w której natrafia na artykuł traktujący o zagadkowej zbrodni.

Otóż w szafie jednego z szacownych lekarskich gabinetów odkryto zwłoki nagiej kobiety. Zaintrygowany komisarz odpiera pokusę powrotu do pracy, choć sprawa zdaje się być bardzo zagadkowa i budzi ogromne zainteresowanie. Śledztwem kieruje jego podwładny, komisarz Janvier, Maigret znajduje jednak sposób, by poznać bohaterów dramatu, w tej kwestii nieocenione okażą się paryskie dzienniki.

Kryminał inny niż wszystkie pozostałe z Maigretem. To tu komisarz na przymusowym urlopie nie prowadzi oficjalnego śledztwa. Śledztwo jest, ale nieoficjalne, bo Maigret dyskretnie obserwuje losy postaci uwikłanych w sprawę, a wszelkie szczegóły poznaje z gazet. Urlop-nieurlop, państwo Maigret nie wyjechali naprawdę na wieś, to porzucenie codziennej rutyny. Długie spacery, wizyty w bistrach i spontaniczne seanse w kinach. Komisarz jednak wcale nie jest znużony, Paryż żyje przecież głośną zbrodnią, a on sam postanawia nieoficjalnie zgłębić szczegóły śledztwa. I tym razem kluczem do rozwiązania zagadki będzie znajomość ludzkiej psychiki. 

Niespieszny, klasyczny francuski kryminał. Wyborny aż do ostatniego zdania. Jeden z najlepszych w dorobku Simenona.

wydawnictwo C&T 2017 / str. 135 / tł. Barbara Kałamacka*

moja ocena 5+/6

środa, 12 lipca 2017
Majgull Axelsson PĘPOWINA

Potem nagle robi się wokół mnie zupełnie cicho, odpływam w wielki spokój. Zanurzam się coraz głębiej, aż sobie uświadamiam, że naprawdę spadam, że niczego już nie ma, ani nade mną, ani pode mną, żadnego sztormu ani deszczu, żadnego szpitala, żadnego miasta, żadnych lasów ani mórz, żadnego kosmosu z gwiazdami i planetami, żadnego pokręconego czasu miejscowego, ani nawet grawitacji - wszystko, co istnieje, to ten wielki pusty pokój, a ja sama jestem jego częścią. *

Szwedzkie miasteczko Arvik, przydrożna gospoda. To tu skrzyżują się losy kilku kobiet - nadciąga bowiem jesienny sztorm, a wraz z nim powódź i wichury. I nie każda z osób, które znajdą u Minny schronienie, opuści je o własnych siłach. Dramatyczne wypadki sprawią, iż sama Minna, właścicielka gospody która od roku nie przyjmuje do wiadomości, że jej córka popełniła samobójstwo, trafi do miejsca, w którym życie i śmierć rozdziela cienka nić.

To, co zapomniane, wróci. To, co przemilczane, odzyska głos. Czy brzemię zmian otworzy drzwi do nowego życia ?

Kolejna autorka, z której prozą spotykam się po raz pierwszy. I jestem pod wrażeniem, w jak znakomity sposób opisuje Axelsson swoje bohaterki, ich myśli i doznania. To kunsztowna powieść o rodzinnych więzach, tajemnicach z przeszłości i rachunkach krzywd. To historia kobiet, których siła bierze się ze słabości, a mądrość z lat cierpienia.

Zajmująca, bolesna proza o kobietach przywiedzionych na skraj przepaści. Na drogę, z której nie ma powrotu. Jaki będzie następny krok każdej z nich ? Warto się przekonać, polecam.

wydawnictwo WAB 2016 / str. 540 / tł. Katarzyna Tubylewicz*

moja ocena 5/6

poniedziałek, 10 lipca 2017
Marc Levy PRZEZNACZENIE

Na zewnątrz morski wiatr poruszał lampionami, i w ten zimowy wieczór ogromne molo wyglądało niczym dziwny statek oświetlający morze, na które nigdy się nie wypłynie. Kiedy przebijali się ku wyjściu, do Alice uśmiechnęła się wróżka.

- Nie jesteś ciekawa, co cię czeka - spytał Anton.

- Nie. Nie wierzę, że przyszłość jest przesądzona. *

Londyn, rok 1950. Alice Pendelbury wiedzie skromne i samotne życie utrzymując się z komponowania perfum. Gdy tuż przed Bożym Narodzeniem przyjmuje zaproszenie od znajomych, by wybrać się do Brighton, dziewczyna nie wie jeszcze, że ta decyzja zmieni całe jej życie.

Oto bowiem w jednym z nadmorskich straganów Alice słyszy dziwną przepowiednię. Wróżka oznajmia jej, że najważniejszy mężczyzna życia przeszedł właśnie za jej plecami i aby go spotkać Alice będzie musiała spotkać sześć osób i odbyć daleką podróż. Zaintrygowana słowami nieznajomej Alice wkrótce wróciłaby do normalnego życia, gdyby nie koszmarne sny, które zaczynają ją dręczyć tuż po powrocie z Brighton.

Anton Daldry, gburowaty malarz z mieszkania naprzeciwko, postanawia zabrać dziewczynę z powrotem do wróżki. Druga wizyta w Brighton utwierdzi ją, iż istotnie wszystko w co dotychczas wierzyła może okazać się ułudą. Daldry decyduje się wyruszyć z Alice do Turcji. To właśnie tam mają znajdować się wszystkie odpowiedzi.

Zakupione na jednym z kiermaszy, Przeznaczenie stanowi moje pierwsze spotkanie z prozą poczytnego francuskiego autora. Muszę przyznać, że proza to dość nierówna. Bardzo obiecujący początek, następnie nieco nużąca część rozgrywająca się w Stanbule - ratują ją nacechowane dowcipem i ironią dialogi - wreszcie wzruszające zakończenie.

Książka sprawdzi się jako wakacyjna lektura, natomiast miłośnicy ambitnej prozy będą zawiedzeni.

wydawnictwo Albatros 2013 / str. 384 / tł. Joanna Prądzyńska*

moja ocena 4/6

czwartek, 06 lipca 2017
Arthur Conan Doyle PIES BASKERVILLE

Nagle ujrzeliśmy niewielką dolinkę, na której rosły skarłowaciałe dęby i jodły o konarach powyginanych przez wiatry i burze. Ponad wierzchołkami drzew wznosiły się dwie, wysokie smukłe wieże. Stangret wskazał je batem.

- Baskerville Hall - rzekł. *

Kiedy sir Charles ginie w makabrycznych okolicznościach wskutek - jak twierdzą miejscowi - rodowej klątwy, jego spadkobierca zwraca się o pomoc do słynnego detektywa z Baker Street. Czy to możliwe, iż śmierć spowodowała bestia, olbrzymi piekielny pies ? Jeżeli nie, to czyje ślady znaleziono w cisowej alei, gdzie doszło do ataku ?

Holmes jest nieco sceptyczny, wysyła jednak swojego towarzysza doktora Watsona wraz z sir Henrym do Baskerville Hall. Odludna okolica, ponure bagna i wrzosowiska, potęgują tylko odczucie strachu. Watson natrafia wkrótce na dziwne tropy, a poznani ludzie zachowują się podejrzanie. Ktoś obserwuje stary dwór, w każdym cieniu zdaje się czaić niebezpieczeństwo. Czy uda się ocalić sir Henry'ego ? 

Nowe, cudne wydanie sprawiło, iż po raz kolejny spędziłem miłe chwile z klasyką. Bo co może być lepszego od spotkania z Holmesem, który musi rozwikłać sprawę upiornego morderstwa ? Pies Baskerville'ów to znakomity mariaż kryminału i opowieści grozy. Klimat angielskich mokradeł jest tu jedyny w swoim rodzaju. 

wydawnictwo MG 2017 / str. 178 / * tłumacz nieznany

moja ocena 5+/6

sobota, 01 lipca 2017
Odkrycia drugiego kwartału 2017

Trzy książki znalazły się tym razem w zacnym gronie. Oto one:

* Anna Kańtoch Wiara za intrygującą fabułę i postaci,

* Neil Gaiman Koralina za pełen grozy świat po drugiej stronie drzwi,

* Jonas Winner Cela za mroczny klimat oraz zaskakujące zakończenie.

Jakie są Wasze odkrycia ?

 

środa, 28 czerwca 2017
Nora Roberts KŁAMCA

A potem usiadła na podłodze - nie mogła usiąść przy jego biurku, nie teraz. Siedziała na podłodze, otoczona ostrymi kolorami na białych ścianach, i zaczęła się bujać i płakać. Rozpaczała nie dlatego, że mężczyzna, którego kochała, już nie żył, ale dlatego, że nigdy nie istniał. *

Młoda wdowa Shelby Foxworth nie będzie długo rozpaczać na swoim życiem.

Kiedy jej majętny mąż Richard ginie w wypadku na morzu, okazuje się, że zostały tylko miliony dolarów długów oraz okrutna prawda o licznych romansach. 

Shelby nie zamierza się jednak poddać. Ma przecież trzyletnią córeczkę i trzeba wreszcie wyrwać się z matni kłamstw.

Kiedy nielubiana posiadłość i wszelkie rzeczy po zmarłym zostają sprzedane, Shelby postanawia wrócić do rodzinnego miasteczka. To właśnie w Tennessee, w Rendezvous Ridge jest jest dom, rodzice i krewni. Przeszłość jednak nie zamierza odejść. Najpierw pojawia się prywatny detektyw, który twierdzi, że Richard był oszustem. Niebawem w Rendezous Ridge dochodzi do tajemniczych zbrodni. Shelby zdaje sobie sprawę, iż to właśnie ona jest na celowniku prześladowcy, a wszelkie tropy zdają się prowadzić do nieżyjącego męża..

Czy ktoś zna książki Nory Roberts ? Amerykańska autorka bestsellerów z listy NYT od lat publikuje powieści z szerokiego wachlarza gatunków. To moje pierwsze spotkanie z twórczością pani R. i mogę zapewnić, iż Kłamca sprawdzi się świetnie jako wakacyjna, relaksująca literatura.

To niezła powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Nie napiszę, iż styl autorki przypadł mi bardzo do gustu - niemniej jednak losy młodej kobiety, której małżeństwo okazuje się oszustwem, a której przyszłość jest zagrożona niosą pewne wartości dydaktyczne. Nora Roberts umiejętnie bowiem portretuje silne, niezależne kobiety i podkreśla, jak ważna jest rodzina i jej wsparcie. I to jest jej największy atut.

wydawnictwo Edipresse 2017 / str. 558 / tł. Emilia Skowrońska*

moja ocena 4/6

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości wydawnictwa Edipresse.

czwartek, 22 czerwca 2017
Anna Kańtoch WIARA

Z początku myślał, że to kawałek papieru, jakiś śmieć wyrzucony z wagonu. Ale nie - to była ręka, drobna kobieca dłoń. Marczewski miał ją na wysokości oczu i był pewien, że jeśli wespnie się wyżej, zobaczy leżące na torach całe ciało. Czas zatrzymał się, powietrze wokół zgęstniało, więżąc księdza w pułapce jakiegoś absurdalnego koszmaru. *

Pewnego upalnego dnia ksiądz Jerzy odkrywa nieopodal kolejowych torów ciało nieznanej dziewczyny. Jest rok 1986, miejscowość Rokitnica tętni życiem letników, a pobliska elektrownia jądrowa rzuca złowróżbny cień na życie mieszkańców i grupy protestujących hipisów. 

Śledztwem kieruje przybyły z Komendy Wojewódzkiej kapitan Andrzej Witczak. Do pomocy ma milicjantów z lokalnego posterunku, a bliższą współpracę nawiązuje z bystrą szeregową Gierasówną. Pierwszym zadaniem będzie ustalenie tożsamości zamordowanej, a Witczaka zainteresuje także postawiony dużo wcześniej przed zabójstwem krzyż przy torach. Krzyż, przy którym znajdują się świeże kwiaty.

Tymczasem ksiądz Jerzy ma swoje kłopoty. Jak się okazuje, poprzedni proboszczowie parafii w Rokitnicy zginęli w tragicznych okolicznościach. Miejscowi niezbyt chętnie chcą rozmawiać o jego poprzednikach, a duchowny coraz bardziej utwierdza się w przekonaniu, że został zesłany na przeklętą parafię. Zagadkowe zdarzenia i nieoczekiwane odkrycia zaprowadzą go na ścieżkę pełną tajemnic.

Wiara to kolejny po Łasce kryminał rozgrywający się w Polsce sprzed trzydziestu lat. Ta powieść jest jeszcze lepsza od poprzedniej - i nie chodzi tu o sukces w dokładnym odwzorowaniu minionych realiów, tylko o klimat dusznej polskiej prowincji, gdzie miejscowi tworzą zamkniętą społeczność i nie dopuszczają nikogo do swoich sekretów. Dobrze poprowadzona intryga, ciekawe nakreślone postaci, a wszystko to napisane polszczyzną, której próżno szukać u wielu współczesnych tak zwanych 'autorów kryminałów'.

Dodatkowym smaczkiem są nazwy poszczególnych części. Czy to tylko ja mam wrażenie, iż to zabawa z eksploatowanym obecnie trendem w tytułach powieści kryminalnych ? I choć przyznaję, że udało mi się odgadnąć tożsamość sprawcy, zaryzykuję opinię, iż Wiara jest jednym z najlepszych polskich kryminałów tego roku.

Przeczytajcie koniecznie !

wydawnictwo Czarne 2017 / str. 399 / * tamże

moja ocena 5+/6

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości wydawnictwa Czarne.

piątek, 16 czerwca 2017
Daniel Silva CZARNA WDOWA

Nagle poczuła, że ogarnia ją straszliwy chłód. Sądziła, że z upływu krwi. A może sprawił to wiatr, który na chwilę zdmuchnął czarny dym znad jej twarzy. Zdała sobie wtedy sprawę, że zarówno ona, jak i mężczyzna, który mógł być profesorem Straussem, leżą na gruzowisku na ulicy des Rosiers i że nad nimi stoi czarno odziana postać z lufą automatu skierowaną w dół. Balaklawa zakrywała jej twarz, lecz nie oczy. Zjawiskowo piękne, lśniły miedzią i brązem niczym dwa kalejdoskopy. *

W stolicy Francji nasilają się incydenty na tle religijnym. Zaniepokojona eskalacją przemocy Hannah Weinberg, dyrektor Ośrodka Studiów nad Antysemityzmem, postanawia zorganizować konferencję, na którą zaprasza prelegentów nie tylko ze świata polityki. Hannah nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego, iż to właśnie przygotowywane przez nią wydarzenie stanie się celem ataków terrorystów.

Potężna eksplozja obraca Ośrodek w pył. Hannah i jej goście giną niemal na miejscu. Wybuch bomby uszkadza infrastrukturę pobliskich dzielnic. Jak się okazuje, za atakiem stoi komórka ISIS dowodzona mężczyznę nazywającego siebie Saladynem. Francuski rząd przystępuje do działania, a służby śledcze potrzebują najlepszego człowieka. Tyle że on nie żyje od pewnego czasu.

Gabriel Allon, as wywiadu, od wielu lat tropił najniebezpieczniejszych ludzi na ziemi i upozorował swoją śmierć podczas jednej z ostatnich akcji. Teraz jego dni wypełnia życie rodzinne i niezwykła pasja restaurowania starych obrazów, która niejednokrotnie stanowiła przykrywkę jego szpiegowskich zadań. Francuskie służby docierają jednak do Allona i proszą go o pomoc. 

Allon, który nieoczekiwanie dowiaduje się, że Hannah Weinberg zostawiła mu w spadku niezwykle cenne płótno, nie spocznie póki nie pomści ofiar zamachu. Najważniejszym zadaniem będzie pojmanie Saladyna, w tym celu musi mieć osobę, która przeniknie do struktur wroga. Jego wybór pada na pewną lekarkę. Od tej chwili każdy błąd może być fatalny w skutkach.

Dynamiczna, trzymająca w napięciu powieść sensacyjna nawiązująca swoją tematyką do jakże niestety aktualnych wydarzeń na świecie. Brawurowe zmagania służb wywiadowczych, nieustający strach przed zamachami, wreszcie czynnik ludzki - jak bardzo zawodny. O powodzeniu akcji decyduje nierzadko ułamek sekundy, przebłysk intuicji, wyczulenie na zło, znajomość ludzkiej natury.

Czarna wdowa nie jest kolejnym, napisanym w formie urywanych zdań, thrillerem typu 'zabili go i uciekł'. To niezwykle wiarygodna, napisana eleganckim stylem, opowieść odsłaniająca mechanizmy działań tych, którzy nas strzegą i tych, którzy nam zagrażają. Zręcznie budowane napięcie i interesująco nakreślone postaci to niewątpliwe zalety tej książki. Emocjonujący finał nie pozwoli wam przerwać lektury.

Zdecydowanie polecam. To moje pierwsze spotkanie z Danielem Silvą, ale na pewno nie ostatnie.

wydawnictwo Harper Collins 2017 / str. 528 / tł. Barbara Budzianowska-Budrecka*

moja ocena 5/6

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości wydawnictwa Harper Collins.

zajrzyjcie także na www.czarnawdowa.com.pl 

środa, 14 czerwca 2017
Klasyczne nowości od C&T

 

Dlaczego klasyczne ? Bo mowa o dwóch mistrzach kryminału - Raymondzie Chandlerze i Georges Simenonie. Tych autorów nie trzeba przedstawiać, ich twórczość stanowi to, co najlepsze w amerykańskim i francuskim kryminale.

Do księgarń trafia dziś nowe wydanie Długiego pożegnania. C&T wydało wcześniej inne znakomite powieści Chandlera, m.in. Wysokie okno, Tajemnicę jeziora oraz Playback.

Pomocna dłoń wyciągnięta do pijanego Terry’ego Lennoxa - pozostawionego przez piękną kobietę na ulicy - była dla Philipa Marlowe’a zwyczajnym ludzkim odruchem. I całe to wydarzenie wcale nie zapowiadało wielkich kłopotów dla żadnego z nich, tym bardziej po kilku miesiącach. Kiedy to Lennox posądzony zostanie o zamordowanie żony. A Marlowe wyląduje w więzieniu, oskarżony o pomoc mordercy - nie bez powodu. Czy jednak przyjacielowi od kieliszka można odmówić w potrzebie - gdy ten o świcie, cały drżący, zjawia się z pistoletem w dłoni i prosi, by Marlowe pomógł mu w ucieczce? Raymond Chandler (1888-1959) pozostaje niedoścignionym mistrzem czarnego kryminału. A wszystko zaczęło się od powieści „Głęboki sen” (1939), gdzie Chandler wprowadził postać prywatnego detektywa Philipa Marlowe’a. By w kolejnych sześciu pozwolić mu kroczyć po brudnych ścieżkach ludzkich namiętności i zbrodni. Zawsze z Los Angeles w tle. Wydana w roku 1953 powieść „Długie pożegnanie” uznawana jest zgodnie za najlepszą w dorobku Chandlera.

Natomiast nowa, nieprzetłumaczona dotąd na polski, powieść z komisarzem Maigretem ukazać się ma na początku lipca.

Od trzech lat komisarz Maigret nie miał urlopu. Tego upalnego lata nie było więc wyboru - zwłaszcza po kategorycznych zaleceniach doktora Pardona. I faktycznie Maigret był na urlopie, ale... w Paryżu, choć oficjalnie przebywał w Sables d’Olonne. Miał spokój od policyjnej pracy. Teoretycznie. Bo czytając gazetę, natknął się na artykuł o zbrodni w gabinecie znanego wśród paryskich elit lekarza. I teraz codziennie miał wyczekiwać na wieści z dzienników o poczynaniach inspektora Janviera, zastępującego go w tym śledztwie. A może nawet spróbować mu pomóc...

czwartek, 08 czerwca 2017
Neil Gaiman KORALINA

Koralina odkryła drzwi wkrótce po przeprowadzce do domu.

Był to bardzo stary dom - miał strych pod dachem i piwnicę pod ziemią, a wszystko otaczał zarośnięty ogród pełen wielkich, starych drzew. *

Koralina Jones przeprowadza się z rodzicami do nowego miejsca. Jest nim ponure domostwo, którego część zajmują dwie stare panny oraz zdziwaczały staruszek. Trwa właśnie wakacyjna przerwa, a dziewczynka się nudzi. Zapracowani rodzice nie poświęcają jej wiele czasu, Koralina więc - pod wpływem sugestii ojca - postanawia dokładnie zbadać dom.

Dwadzieścia jeden okien, czternaścioro drzwi. Trzynaście można otworzyć kluczem. Czternaste są nieco dziwne - za nimi mur z cegieł. Po co więc komu drzwi donikąd ? Niebawem dziewczynce udaje się je otworzyć we właściwy sposób i zamiast muru pojawia się tunel prowadzący w mrok. Tą droga Koralina przedostaje się do innego świata. Na pozór identyczny, w rzeczywistości zamieszkany przez zło, które dosięga rodziców Koraliny. Czy uda jej się ocalić najbliższych oraz inne dusze więzione po drugiej stronie ? Cała nadzieja w sprycie i nieoczekiwanych sprzymierzeńcach..

Koralina jest cudną baśnią grozy, która pierwotnie powstawała jako bajka na dobranoc dla córki pisarza. Świetnie napisana, z klimatem, który tak bardzo lubię, opiera się na odwiecznej konfrontacji dobra ze złem oraz uczy odwagi do podejmowania decyzji. Prawdziwa perełka, moim zdaniem to jeden z najlepszych utworów Gaimana. Polecam !

wydawnictwo Mag 2017 / str. 103 / tł. Paulina Braiter*

moja ocena 5+/6

czwartek, 01 czerwca 2017
Jennifer Lynch SEKRETNY DZIENNIK LAURY PALMER

Nazywam się Laura Palmer i dosłownie trzy minuty temu oficjalnie skończyłam dwanaście lat ! Jest 22 lipca 1984 roku, a ja miałam wspaniały dzień! Ty byłeś ostatnim prezentem, który otworzyłam, i nie mogłam się doczekać, aż pójdę na górę i zacznę Ci opowiadać o sobie i swojej rodzinie. To Tobie będę się zwierzać. *

Miasteczko Twin Peaks. To tu, w dniu swoich urodzin, Laura otrzymuje pamiętnik, który z czasem będzie powiernikiem jej sekretów, radości i obaw. Będzie również świadkiem koszmaru, który zakończy się śmiercią jego właścicielki.

Wzorowa uczennica, posłuszna córka, wrażliwa nastolatka. To tylko pozory. Pierwsze słodkie, niewinne wpisy to preludium do opowieści o koszmarach, które nie tylko czyhają w pobliskich lasach. W pobliżu Laury jest przecież Bob. To on zagląda przez jej okno. To on zaraża złem.

Tajemniczy mężczyzna mógłby w zasadzie być wytworem wyobraźni nastolatki. Jak jednak pojąć szokujące zdarzenia, które Laura zaczyna opisywać na kolejnych stronach ? Jej opowieść będzie powolnym zanurzaniem się w otchłań zepsucia. Niebezpieczna gra, w której Laura zacznie brać udział, pokaże, iż w Twin Peaks nic nie jest niewinne.

Sekretny Dziennik Laury Palmer stanowi ważne uzupełnienie pierwszego sezonu serialu. To właśnie w nim odkryjemy, jaka naprawdę była Laura i kto mógł przyczynić się do jej śmierci. Będzie to opowieść szokująca, niepokojąca i mroczna. Zdecydowanie dla dorosłych czytelników, dla fanów serialu lektura obowiązkowa.

wydawnictwo Znak 2017 / str. 222 / tł. Agnieszka Sobolewska*

moja ocena 4+/6

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak.

TU przeczytacie o Sekretach Twin Peaks

 

piątek, 26 maja 2017
Paula Hawkins ZAPISANE W WODZIE

A naprzeciwko wejścia zdjęcia Topieliska. Zdjęcie za zdjęciem, dziesiątki zdjęć ze wszystkich możliwych punktów i pod każdym możliwym kątem: zimą bladego i mroźnego, z czarną nagą skałą, latem mieniącego się w słońcu jak oaza bujnej zieleni, jesienią szarego jak kamień i otulonego burzowymi chmurami. Lato, zima, jesień, wiosna, w kółko to samo. Fotografie zlewały się ze sobą, atakując oczy, przyprawiając o zawrót głowy i miałam wrażenie, że tam jestem, w tamtym miejscu, że stoję na szczycie skały i podekscytowana patrzę w dół, w kuszącą otchłań. *

Jules Abbott dowiaduje się o śmierci siostry. Nell zginęła w miejscu zwanym Topieliskiem, ale czy to na pewno było samobójstwo ? Jules wyrusza więc do rodzinnego miasteczka Beckford, by zająć się nastoletnią siostrzenicą Leną. Powrót do domu wywołuję lawinę wspomnień - to tu przed laty doszło do poróżnienia się sióstr, a wszystkiemu winna była oczywiście rzeka i jej odcinek nazwany przez okolicznych mieszkańców Topieliskiem. To właśnie tu przed wiekami przeprowadzano próbę wody na kobietach podejrzewanych o czary. 

Śmierć Nell jest jednak bardziej współczesna.

Jules ukrywa przed policją, iż Nell wielokrotnie próbowała się z nią skontaktować przed śmiercią. W starym młynie Jules odkrywa, iż jej siostra zafascynowana tragiczną historią miejsca, w którym ginęły kobiety, pisała książkę. Co więcej, nie tak dawno zginęła tam inna mieszkanka Beckford. Czyżby to miejsce przyciągało śmierć ? Odkrycie, iż Nell w ostatnich tygodniach życia zaczęła panicznie bać się wody, upewnia Jules, iż doszło do morderstwa. Odkrycie prawdy ujawni wiele sekretów skrywanych w miasteczku.

Od Dziewczyny z pociągu nie mogłem się oderwać, natomiast lektura drugiej powieści pani Hawkins nie była już taką przyjemnością. Była nieco rozczarowująca.

Podoba mi się pomysł na fabułę - prowincjonalne miasteczko i rzeka, w której od wieków giną kobiety, skłócone siostry i rodzinne tajemnice. Dlaczego jednak autorka rozpisuje całą opowieść na blisko 10 głosów ? Mimo parunastu dobrze napisanych scen, wraz z 'poszatkowaniem' fabuły ginie gdzieś suspens i tajemnica. Narratorzy się uzupełniają, niektórzy nie będą wiarygodni, natomiast czytanie o tych samych wydarzeniach po raz kolejny, tylko z innej perspektywy, po prostu nuży, a po blisko 250 stronach tożsamość sprawcy i jego motywy są przewidywalne. 

Poniżej moich oczekiwań.

wydawnictwo Świat Książki 2017 / str. 364 / tł. Jan Kraśko*

moja ocena 4/6

 

czwartek, 18 maja 2017
Georges Simenon POCIĄG Z WENECJI

Wszystko wyglądało normalnie. Pociąg miał ruszyć o godzinie siódmej pięćdziesiąt cztery. O siódmej pięćdziesiąt dwie mężczyzna w mundurze przeszedł się wzdłuż całego składu, zamykając drzwi wagonów. Za nim szedł mechanik, postukując swoim młotkiem. Rytuał ten powtarzał się, ilekroć Calmar podróżował pociągiem; za każdym razem zastanawiał się, co też dokładnie jest opukiwane, jednak zawsze zapominał o to spytać. *

Upalne lato. Justin Calmar, zostawiwszy żonę i córkę w Wenecji, wraca wcześniejszym pociągiem do domu. Podróż koleją do Paryża ma być kolejnym nudnym urlopu. Nieoczekiwanie jednak pojawienie się w przedziale wścibskiego pasażera stanowi zapowiedź kłopotów. Otóż tajemniczy mężczyzna wypytuje Calmara o życie rodzinne, a następnie prosi go, by w Lozannie dostarczył pewien przedmiot pod wskazany adres. Nieznajomy opuszcza przedział i znika, a zaintrygowany Calmar postanawia spełnić jego prośbę.

Z dworcowej skrytki w Lozannie mężczyzna wyjmuje aktówkę. Jak się okazuje, jest ona pełna pieniędzy. Pod wskazanym adresem Calmar odkrywa martwą kobietę i spanikowany wymyka się, by zdążyć na pociąg do domu. Zabiera jednak ze sobą teczkę, pokusa łatwego zysku jeszcze nigdy nie była tak silna..

Doskonały dreszczowiec z wątkiem kolejowym. Simenon ponownie pochyla się nad zwyczajnym człowiekiem uwikłanym w zbrodniczą intrygę. Spotkanie z nieznajomym inicjuje szereg zdarzeń tragicznych w konsekwencjach, a aktówka pełna pieniędzy stanowi dla Calmara początek nowego życia. Czy jednak oparte na kłamstwach i tajemnicach życie może być udane ? W Justinie Calmarze obudzą się niecne instynkty, a gra pozorów okaże się destrukcyjna.

Polecam. 

wydawnictwo C&T 2017 / str. 136 / tł. Aleksandra Wolnicka*

moja ocena 5/6

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 52