| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
piątek, 26 maja 2017
Paula Hawkins ZAPISANE W WODZIE

A naprzeciwko wejścia zdjęcia Topieliska. Zdjęcie za zdjęciem, dziesiątki zdjęć ze wszystkich możliwych punktów i pod każdym możliwym kątem: zimą bladego i mroźnego, z czarną nagą skałą, latem mieniącego się w słońcu jak oaza bujnej zieleni, jesienią szarego jak kamień i otulonego burzowymi chmurami. Lato, zima, jesień, wiosna, w kółko to samo. Fotografie zlewały się ze sobą, atakując oczy, przyprawiając o zawrót głowy i miałam wrażenie, że tam jestem, w tamtym miejscu, że stoję na szczycie skały i podekscytowana patrzę w dół, w kuszącą otchłań. *

Jules Abbott dowiaduje się o śmierci siostry. Nell zginęła w miejscu zwanym Topieliskiem, ale czy to na pewno było samobójstwo ? Jules wyrusza więc do rodzinnego miasteczka Beckford, by zająć się nastoletnią siostrzenicą Leną. Powrót do domu wywołuję lawinę wspomnień - to tu przed laty doszło do poróżnienia się sióstr, a wszystkiemu winna była oczywiście rzeka i jej odcinek nazwany przez okolicznych mieszkańców Topieliskiem. To właśnie tu przed wiekami przeprowadzano próbę wody na kobietach podejrzewanych o czary. 

Śmierć Nell jest jednak bardziej współczesna.

Jules ukrywa przed policją, iż Nell wielokrotnie próbowała się z nią skontaktować przed śmiercią. W starym młynie Jules odkrywa, iż jej siostra zafascynowana tragiczną historią miejsca, w którym ginęły kobiety, pisała książkę. Co więcej, nie tak dawno zginęła tam inna mieszkanka Beckford. Czyżby to miejsce przyciągało śmierć ? Odkrycie, iż Nell w ostatnich tygodniach życia zaczęła panicznie bać się wody, upewnia Jules, iż doszło do morderstwa. Odkrycie prawdy ujawni wiele sekretów skrywanych w miasteczku.

Od Dziewczyny z pociągu nie mogłem się oderwać, natomiast lektura drugiej powieści pani Hawkins nie była już taką przyjemnością. Była nieco rozczarowująca.

Podoba mi się pomysł na fabułę - prowincjonalne miasteczko i rzeka, w której od wieków giną kobiety, skłócone siostry i rodzinne tajemnice. Dlaczego jednak autorka rozpisuje całą opowieść na blisko 10 głosów ? Mimo parunastu dobrze napisanych scen, wraz z 'poszatkowaniem' fabuły ginie gdzieś suspens i tajemnica. Narratorzy się uzupełniają, niektórzy nie będą wiarygodni, natomiast czytanie o tych samych wydarzeniach po raz kolejny, tylko z innej perspektywy, po prostu nuży, a po blisko 250 stronach tożsamość sprawcy i jego motywy są przewidywalne. 

Poniżej moich oczekiwań.

wydawnictwo Świat Książki 2017 / str. 364 / tł. Jan Kraśko*

moja ocena 4/6

 

czwartek, 18 maja 2017
Georges Simenon POCIĄG Z WENECJI

Wszystko wyglądało normalnie. Pociąg miał ruszyć o godzinie siódmej pięćdziesiąt cztery. O siódmej pięćdziesiąt dwie mężczyzna w mundurze przeszedł się wzdłuż całego składu, zamykając drzwi wagonów. Za nim szedł mechanik, postukując swoim młotkiem. Rytuał ten powtarzał się, ilekroć Calmar podróżował pociągiem; za każdym razem zastanawiał się, co też dokładnie jest opukiwane, jednak zawsze zapominał o to spytać. *

Upalne lato. Justin Calmar, zostawiwszy żonę i córkę w Wenecji, wraca wcześniejszym pociągiem do domu. Podróż koleją do Paryża ma być kolejnym nudnym urlopu. Nieoczekiwanie jednak pojawienie się w przedziale wścibskiego pasażera stanowi zapowiedź kłopotów. Otóż tajemniczy mężczyzna wypytuje Calmara o życie rodzinne, a następnie prosi go, by w Lozannie dostarczył pewien przedmiot pod wskazany adres. Nieznajomy opuszcza przedział i znika, a zaintrygowany Calmar postanawia spełnić jego prośbę.

Z dworcowej skrytki w Lozannie mężczyzna wyjmuje aktówkę. Jak się okazuje, jest ona pełna pieniędzy. Pod wskazanym adresem Calmar odkrywa martwą kobietę i spanikowany wymyka się, by zdążyć na pociąg do domu. Zabiera jednak ze sobą teczkę, pokusa łatwego zysku jeszcze nigdy nie była tak silna..

Doskonały dreszczowiec z wątkiem kolejowym. Simenon ponownie pochyla się nad zwyczajnym człowiekiem uwikłanym w zbrodniczą intrygę. Spotkanie z nieznajomym inicjuje szereg zdarzeń tragicznych w konsekwencjach, a aktówka pełna pieniędzy stanowi dla Calmara początek nowego życia. Czy jednak oparte na kłamstwach i tajemnicach życie może być udane ? W Justinie Calmarze obudzą się niecne instynkty, a gra pozorów okaże się destrukcyjna.

Polecam. 

wydawnictwo C&T 2017 / str. 136 / tł. Aleksandra Wolnicka*

moja ocena 5/6

czwartek, 11 maja 2017
Magdalena Zimniak ODEZWIJ SIĘ

Obudziło ją nagłe wstrząśnięcie całego ciała. Głowa jej pękała. Wiedziała, że coś było bardzo źle, ale świadomość wracała powoli. Oto oni, mąż i żona, leżą spokojnie, trzymając się w ramionach. Istna sielanka. Co robią teraz dzieci ? Płaczą ze strachu ? Modlą się ? Wzywają pomocy ?*

Joanna i Andrzej Mielczarkowie oraz ich dwoje dzieci. Ona - nauczycielka i pisarka, on - pracownik naukowy. Joanna zrezygnowała z pracy, by zająć się domem i opieką nad trzynastoletnią Adą i czteroletnim Rafałkiem. Rodzina, jakich wiele ? Nic bardziej mylącego.

Pewnego dnia dzieci znikają. Mielczarkowie zgłaszają sprawę na policję, choć wcześniej okazuje się, iż każde z małżonków ma swoje sekrety. Czyżby zakazane namiętności były odpowiedzialne za zaginięcie Ady i Rafałka ? A może to wina nastolatki, która przejawiała ostatnio oznaki nerwicy natręctw ? Może to właśnie Ada zrealizowała swoje zbrodnicze fantazje ? Lektura pamiętnika córki uzmysłowi Joannie, iż przemilczane sekrety mogły doprowadzić do tragedii. 

Joanna i Andrzej prowadzą śledztwa na własną rękę. Każde z nich, pokonane przez stres i poczucie winy, desperacko sprawdza każdy trop. Tymczasem zaginione dzieci uczestniczą w wydarzeniach nieuchronnie prowadzących do koszmarnego finału.

Mroczny koktajl powieści psychologicznej i dreszczowca, w którym słabości i tajemnice odgrywają destrukcyjną rolę. Zniknięcie dzieci przyspiesza rozpad rodziny. Pęka fasada pozorów, która dawała Mielczarkom poczucie bezpieczeństwa. Małżonkowie pojmują fatalne skutki swoich decyzji, ale czy jest już za późno na ratunek ?

Chociaż razi mnie momentami - szczególnie w opowieści o losach dzieci - teatralność scen rodem z powieści Virginii Andrews oraz zbyt dojrzały język, którym posługuje się w swoim pamiętniku nastolatka, to Odezwij się wciąż stanowi przykuwający uwagę thriller o mrocznych cieniach, które nagle przesłoniły zbudowane na kruchych podstawach rodzinne życie. Nie zabraknie emocji, napięcia oraz refleksji nad tym, dokąd mogą zaprowadzić ryzykowne decyzje.

wydawnictwo Prozami 2017 / str. 364 / *tamże

moja ocena 4/6

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości wydawnictwa Prozami. 

poniedziałek, 08 maja 2017
David Jackson STUKANIE DO MYCH DRZWI

Słyszysz ?

Wrócił. Ten dźwięk. Postukiwanie, chrobotanie, skrobanie do tylnych drzwi.

Terri Latham się na nim skupia, a potem, gdy odgłosy cichną, beszta się za marnotrawienie energii umysłowej. To z pewnością nic takiego.*

Terri jest jednak w błędzie. Niepokojące odgłosy za chwilę wrócą, a zdenerwowana kobieta postanowi rozprawić się z ich źródłem. I to nie będzie żaden gryzoń, wścibski kot czy sąsiad żartowniś. Na spokojną ulicę w mieście Liverpool wkroczy terror. A gra dopiero się rozpocznie.

Sierżant Nathan Cody przeszedł już piekło pracując pod przykrywką tropiąc niebezpiecznych ludzi. Teraz jako członek wydziału dochodzeniowego zostaje wezwany na miejsce okrutnej zbrodni. Ofiarą jest Terri Latham, policjantka zamieszana w jednej ze skandali sprzed lat. Przy jej ciele truchło kruka i wiadomość nawiązująca do słynnego wiersza Edgara Allana Poe. 

Cody obawia się, iż na tym się nie skończy. I ma rację. Wkrótce w równie makabryczny sposób ginie inny funkcjonariusz policji. Zuchwały morderca obrał sobie na ofiary stróżów prawa, a Cody dręczony traumą przeszłości staje się coraz bardziej wybuchowy. Co symbolizują umieszczane przy zwłokach ptaki ? Badanie przeszłości ofiar to dopiero początek. Tajemniczy motyw, presja otoczenia - to nie wszystkie problemy zuchwałego śledczego. Są przecież jeszcze złowieszcze głuche telefony w środku nocy..

Jeżeli szukacie bardzo dobrego, dynamicznego kryminału policyjnego, to książka Davida Jacksona będzie idealna. Niezła intryga, wyraziste postaci, a przede wszystkim zgrabne dialogi i świetna narracja, która ma w sobie coś z maniery Iana Rankina i Williama McIllvaneya.

Szkoda tylko, że tłumaczenie momentami nie jest tak dobre. Jedna z postaci, na przykład, je kanapkę z czipsami, a inna trafia na operacyjny teatr. Mimo tych błędów stawiam książce wysoką notę. Porwała mnie ta opowieść. Co więcej, skutecznie wymazała niesmak po innej, nieudanej lekturze. 

Obyśmy doczekali się kolejnych książek Davida Jacksona.

wydawnictwo Prószyński 2016 / str. 448 / tł. Bartosz Kurowski*

moja ocena 5/6

czwartek, 04 maja 2017
Bonnie-Sue Hitchcock ZAPACH DOMÓW INNYCH LUDZI

Pewnego roku zima nadeszła tak szybko i gwałtownie, że listki na brzozach nie zdążyły nawet pożółknąć i spaść, wciąż zielone zamarzły na gałęziach. Trzymały się swymi chudymi jak szkielety łodyżkami przez długie miesiące , ich żywy kolor wydawał się okropnie nienaturalny. Za każdym razem pory roku urządzają między sobą wyścigi, a wtedy jesień przegrała. *

Alaska, rok 1970. Czwórka młodych ludzi marzy o nowym, lepszym życiu z dala od prowincjonalnego miasteczka Fairbanks. Niestety każde z nich natrafi na swojej drodze na przeszkody, a zmagania z niełatwym losem pokażą, iż to, skąd pochodzimy jest naszym skarbem.

Ruth ma sekret. Jest nim nowe życie, które w sobie nosi. Jak zareaguje na to wychowująca ją surowa babcia ?

Dora wygrywa nieoczekiwanie na loterii. Czy zastrzyk gotówki zmieni jej relacje o ojcem-alkoholikiem ? A może będzie przepustką do nowego świata ?

Marzeniem Alyce jest dostanie się do szkoły baletowej. Dziewczyna pochodzi jednak z rodziny rybaków, więc to morze - nie parkiet - jest jej domem i przyszłością. Czy coś jest to w stanie zmienić?

Hank postanawia uciec z domu wraz z dwoma braćmi. Nielegalna przeprawa promem zakończy się dramatycznie dla jednego z nich. Czy rozłąka może stanowić przełom ?

Autorka zręcznie splata losy tychże postaci, by pokazać, iż dzieciństwo i dorastanie nie zawsze są słodkie. U progu dorosłości cała czwórka musi stawić czoło trudnym decyzjom, a nieoczekiwane wypadki i ich konsekwencje sprawią, iż nasi bohaterowie zyskają odwagę, by zaakceptować swoją przeszłość i przyszłość.

Dobrze nakreślone postaci, dobra narracja. Piękne, subtelne opisy przyrody. Powieść z mądrym przesłaniem.

wydawnictwo Jaguar 2017 / str. 316 / tł. Grzegorz Komerski*

moja ocena 5/6

Za książkę dziękuję serdecznie Agnieszce (www.tere-fere-kuku.blogspot.com).

poniedziałek, 01 maja 2017
Jonas Winner CELA

Podbiegłem do drzwi. W tunelu, do którego nie dochodziło światło jarzeniówki, przewody i oszalowania gubiły się w mroku. Nagle poczułem chłodny powiew, leciutki podmuch wiatru wokół łydki, jakby gdzieś otworzyły się drzwi albo klapa lub właz. I w tym samym momencie ogarnęło mnie wrażenie, że w tunelu przebywa jeszcze ktoś. Coś. * 

Jedenastoletni Sammy przeprowadza się wraz z bratem, rodzicami i opiekunką  do starej willi na przedmieściach Berlina. Jest upalne lato - rodzice chłopca zajmują się zawodowo muzyką i są zapracowani, brat ma zaś swoje sprawy - Sammy wykorzystuje więc czas wakacji, by poznać otoczenie. I oto właśnie w starej szopie odkrywa właz.

Chłopiec dostaje się do podziemnego tunelu prowadzącego do sieci pomieszczeń z czasów drugiej wojny światowej. To tam Sammy dokonuje przerażającego odkrycia. W jednej z cel przetrzymywana jest dziewczynka w jego wieku. Co więcej, zdaje się ona panicznie bać ojca Sammy'ego. Czyżby to on był oprawcą ?

Sammy postanawia znaleźć sposób, by uwolnić dziecko. Kiedy jednak następnym razem dostaje się pod ziemię, cela jest pusta. Czy dziewczynka mogła zniknąć bez śladu ? Dla Sammy'ego to początek koszmaru, bowiem powoli zdaje sobie sprawę, że nie może nikomu ufać. Wplątany w gęstą sieć podejrzeń, dziwnych zdarzeń i nocnych koszmarów, chłopiec rozpoczyna niebezpieczną grę, by odkryć prawdę.

Mroczny, klaustrofobiczny dreszczowiec opowiedziany z perspektywy dziecka. Przerażające odkrycie, które zamienia beztroskie wakacje i spokojne życie rodzinne w koszmar. Cela oznacza koniec niewinności. Jej istnienie wystawi na próbę nie tylko zdrowe zmysły Sammy'ego, ale także jego lojalność wobec bliskich. Chłopiec jest o krok od zerwania maski pozorów, a każdy kolejny rozdział czyta się z napięciem.

Jonas Winner bardzo zręcznie tworzy pełne grozy sceny, powieść zaś jest pełnym suspensu połączeniem dreszczowca i horroru. Wyobraźnia dziecka, jak wiemy, jest niesamowicie bogata, a motywy psiego nagrobka czy samego domu oraz zaskakujące zakończenie to dodatkowe atuty tej przerażającej powieści.

Zdecydowanie polecam.

wydawnictwo Initium 2017 / str. 400 / tł. Agnieszka Hofmann*

moja ocena 5/6 

 

piątek, 28 kwietnia 2017
Nowości z wydawnictwa C&T

 

Niedawno ukazała się druga odsłona cyklu z inspektorem Laidlowem. Poszukiwany Tony Veitch to klasyczny szkocki kryminał i warto dodać, iż to właśnie gawędziarska proza pełna dosadnego humoru i nietuzinkowych postaci uczyniła Williama McIllvaney'a ojcem tartan noir, który mocno inspirował takich autorów jak Ian Rankin czy Peter May.

W sprzedaży także kolejny znakomity dreszczowiec Georgesa Simenona. Recenzja Pociągu z Wenecji już w przyszłym tygodniu, napomknę tylko, iż autor ponownie z maestrią kreśli opowieść o zwykłym człowieku uwikłanym w zbrodniczą intrygę.

Najnowszym tomem jednej ze sztandarowych serii wydawnictwa jest krótka powieść Williama Hope Hodgsona. Szalupy z Glen Carrig wydane w Bibliotece Grozy to marynistyczny horror w przekładzie Tomasza S. Gałązki. TU znajdziecie wywiad z tłumaczem.

 

I wreszcie dwie bardzo interesujące pozycje. Amok Stefana Zweiga ukazał się w tym tygodniu, natomiast Podróż do Indii Edwarda Morgana Forstera będzie dostępna w sprzedaży pod koniec maja.

Wszystkie książki dostępne TU.

Zachęcam do lektury. Którą z nich chcielibyście przeczytać ?

niedziela, 23 kwietnia 2017
Jestem i czytam

Joan Aitken, Zbigniew Nienacki, Stephen King, Agatha Christie..

To od nich wszystko się zaczęło. Od kiedy pamiętam książki wyznaczają rytm mojego życia.

I choć ostatnio czytam znacznie mniej, to książek wciąż przybywa.

Na półkach, na czytniku, na stosach bibliotecznych, na liście "do kupienia". 

Obchodzimy dziś Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich.

Życzę Wam, by czytanie zawsze było źródłem radości. 

Jak świętujecie dzisiejszy dzień ? Zachęcam do komentowania.


Ja właśnie zakupiłem Plac Zabaw Larsa Keplera, Sowę Samuela Bjorka

oraz Modlitwę do Trzeciej Dziewicy Fred Vargas.

czwartek, 20 kwietnia 2017
James Rebanks ŻYCIE PASTERZA

Pokonujemy zimę tym, że trwamy, przeczekujemy ją, a gdy się skończy, latem szybko odzyskujemy siły. Czasem myślę, że nasze przywiązanie do tych ziem wynika również ze świadomości, jak wiele niepogody zdołaliśmy na nich przetrwać - tutaj jest nasze miejsce, ponieważ nie zdołały nas ruszyć wiatry, deszcze, grad, śnieg, błoto ani burze.*

Przywiązanie do ziemi i tradycji. Umiłowanie przyrody. Szacunek wobec ludzi i zwierząt. Prostota. Pokora. Radość bycia częścią odwiecznego cyklu narodzin i śmierci. 

O tym jest ta książka. Zajmująca historia Jamesa, który porzuca wielkomiejskie życie, by prowadzić farmę ojca w Krainie Jezior. Rytm opowieści wyznaczają pory roku. W ich cieniu przyglądamy się życiu autora oraz uczestniczymy w jego porażkach i radościach. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością. W retrospekcjach poznajemy dzieciństwo Jamesa. To właśnie wtedy jego najbliżsi ukształtowali jego charakter i miłość do życia.

Podobały mi się szczególnie piękne opisy regionu Lake District. Brakuje mi nieco większej ilości zdjęć. Te nieliczne, na które natrafiamy podczas lektury, są naprawdę piękne. I choć momentami drobiazgowe opisy różnych aspektów hodowli owiec trochę mnie znużyły, to wciąż Życie pasterza stanowi piękną historię życia ludzi wyznających ponadczasowe wartości miłości, szacunku i pokory. Ta książka uczy, by pamiętać o przeszłości i żyć w zgodzie ze wszystkim dookoła.

Niech nikt nie mówi, że przeszłość nie żyje.

Przeszłość to my i to, co w nas. (...)

Niech nikt nie mówi, że przeszłość minęła.

Teraźniejszość to ledwie ułamek, skrawek

tych wszystkich rasowych lat, z których powstałam.

Oodgeroo Noonuccal "Przeszłość"*

 

wydawnictwo Znak 2017 / str. 332 / tł. Adriana Sokołowska-Ostapko

moja ocena 5-/6

czwartek, 13 kwietnia 2017
Wielkanocne życzenia

Najserdeczniejsze życzenia zdrowych, rodzinnych

i spokojnych świąt Wielkiej Nocy

składa Tommy.

Niech te dni będą czasem

nowej nadziei, nowego życia i nowej radości.

Tagi: życzenia
08:26, tommyknocker , pokój słów
Link Komentarze (2) »
czwartek, 06 kwietnia 2017
Harlan Coben JUŻ MNIE NIE OSZUKASZ

Znajome ubranie, niebieskie dżinsy, a zwłaszcza koszula w kolorze leśnej zieleni, powinny przygotować ją na tą możliwość - czy raczej niemożliwość. Dlatego nie krzyknęła ani nie westchnęła.

Zamiast tego poczuła w piersi ucisk, który utrudniał jej oddychanie. To, co zobaczyła, zmroziło jej krew w żyłach. Usta zaczęły jej lekko drżeć.

Na ekranie widać było, jak Lily wspina się na kolana nieżyjącego męża Mai.*

Oficer Maya Stern zeszła z linii frontu w niesławie. Jedna błędna decyzja przekreśliła jej wojskową karierę, a powrót do domu, do męża i córeczki, wcale nie oznaczał powrotu do spokojnego życia. Nocne koszmary, brzemię winy - to jedno. Żal po śmierci ukochanej siostry, która zginęła w tajemniczych okolicznościach gdy Maya była za granicą - to coś zupełnie innego. 

I tylko dzięki sile charakteru może Maya żyć dalej i stawiać kolejne kroki. Do czasu.. Bo śmierć zdaje się kroczyć za nią jak cień.

Pewnego popołudnia mąż Mai Joe zostaje zabity na jej oczach podczas spaceru w parku. Bezsensowna zbrodnia i trauma po tym, jak ukochany zmarł na jej rękach, sprawiają, że Maya całą swoją energię wkłada w opiekę nad córeczką. Gdy jednak wkrótce po pogrzebie na jednym z nagrań ukrytej w domu kamery zauważa Lily bawiącą się z nieżyjącym ojcem, kobieta zaczyna tracić zmysły. Jednak jej racjonalny umysł i wojskowe wychowanie podpowiadają, że to, co ujrzała, nie może być prawdą. 

Maya rozpoczyna prywatne śledztwo, które zaprowadzi ją do punktu, w którym kłamstwa i iluzje oznaczają śmiertelne niebezpieczeństwo.

Choć przy lekturze poprzednich powieści Cobena narzekałem na wtórność i schematyczność, tym razem zostałem mile zaskoczony. Już mnie nie oszukasz zawiera oczywiście charakterystyczny dla autora suspens i dobre dialogi, ale tym, co wyróżnia ją ponad inne dokonania Cobena jest świetnie nakreślona postać głównej bohaterki, która powoli zaczyna odkrywać rodzinne sekrety, a jej wojskowa przeszłość sprawi, że w swoich działaniach będzie niezłomna i bezkompromisowa. Podobała mi się intryga, powieść trzyma w napięciu do ostatnich stron, a zaskakujące zaskoczenie to dodatkowy atut. 

Coben wie, jak grać na emocjach. I wraca w bardzo dobrej formie. To jedna z najlepszych jego książek.

wydawnictwo Albatros 2017 / str. 414 / tł. Robert Waliś*

moja ocena 5/6

sobota, 01 kwietnia 2017
Odkrycia pierwszego kwartału 2017

Minione miesiące to spadek liczby przeczytanych książek. Niemniej jednak, wśród tych mniej licznych lektur znalazły się pozycje godne uwagi. Warto dodać, iż moi ulubieni autorzy nie zawiedli. 

Oto moje odkrycia pierwszego kwartału:

* David Mitchell Slade House za niepozorne drzwi w wąskim zaułku i zgrabne nawiązania do klasyki grozy,

* Tana French Ściana sekretów za przykuwającą uwagę fabułę i klimat prywatnej szkoły,

* Peter Robinson Dzieci rewolucji za magię hrabstwa Yorkshire i wątek kolejowy,

* Sharon Bolton Sacrifice za piękne i groźne Szetlandy i pełną suspensu intrygę.

Jakie są Wasze odkrycia ?

czwartek, 23 marca 2017
David Mitchell SLADE HOUSE

Slade House stoi na lekkim wzniesieniu, stary, przysadzisty, surowy, szary, niemal cały zduszony ognistoczerwonym bluszczem i zupełnie nie przypomina innych domów na Westwood Road i Cranbury Avenue. Gdyby należał do National Trust, za wstęp braliby dwa funty, a za bilet dla dzieci i młodzieży do lat szesnastu siedemdziesiąt pięć pensów. Oboje z mamą weszliśmy już przez małe czarne żelazne drzwi, które wiatr zamknął jak niewidzialny lokaj, a prądy ciągną nas dalej w ogród wzdłuż muru. *

Co dziewięć lat wybrana osoba otrzymuje zaproszenie do domu zwanego Slade House. Niełatwo do niego dotrzeć - najpierw wśród plątaninie uliczek należy znaleźć wąski zaułek Slade Alley, a następnie wypatrzeć w murze niewielkie drzwi bez klamki i dziurki od klucza. To, co się za nimi kryje, wydaje się być piękne i nie z tego świata. Stary dom położony w środku pięknego ogrodu obiecuje spokój, szczęście i ziszczenie marzeń. Ale czy na pewno ?

Nastoletni Nathan Grayer, samotny inspektor policji Gordon Edmonds, pełna kompleksów Sally. Czy któreś z nich będzie w stanie przeciwstawić się złu, które podstępnie wabi wybranych do Slade House ? Prawdę o tym miejscu odkryć może tylko ktoś niesamowicie uważny i obdarzony niezwykłym darem..

Najnowsza opowieść Davida Mitchella stanowi pięknie opowiedziany, pomysłowy horror. Jego fabuła mocno nawiązuje do Czasomierzy, natomiast autor ponownie udowadnia, iż narracja prowadzona z perspektywy kilku różnych postaci może być naprawdę interesująca. Slade House może więc zasłużenie dołączyć do grona znamienitych domów w literaturze grozy, a gdybyście natrafili przypadkiem na tajemnicze, czarne drzwi, lepiej ich nie otwierać.

wydawnictwo Mag 2017 / str. 188 / tł. Justyna Gardzińska*

moja ocena 5/6

czwartek, 16 marca 2017
Tana French ŚCIANA SEKRETÓW

Kiedyś czyjaś rodowa posiadłość, rezydencja, przed którą stajenni przytrzymywali tańczące konie zaprzężone do powozów, a po trawnikach spacerowały pod rękę damy o wąskich taliach. Miała ze dwieście lat, może więcej. Długi budynek z jasnego szarego kamienia z trzema szeregami wysokich okien, po kilkanaście w jednym szeregu. Portyk na smukłych kolumnach zwieńczonych ślimakami; balustrada na dachu, z filarami rzeźbionymi delikatnie jak wazy. Był doskonały w każdym calu, idealnie harmonijny. Słońce łagodnie oblewało go złotem przypominającym stopione masło na grzance. *

Sprawa niewyjaśnionej zbrodni powraca. 

Rok temu w ekskluzywnej szkole dla dziewcząt pod Dublinem doszło do morderstwa. Na ustronnej polanie pozbawiono życia chłopca z pobliskiej szkoły, a jego ciało przystrojono hiacyntami. W kręgu podejrzeń była wówczas grupa uczennic, sprawy jednak nie rozwiązano. 

Kiedy na szkolnej tablicy zwanej Ścianą Sekretów pojawia się kartka obwieszczająca WIEM, KTO GO ZABIŁ, pewne jest, iż śledztwo zostanie wznowione. Dla detektywa Stephena Morana będzie to sprawdzian umiejętności i lojalności. Dla inspektor Antoinette Conway, która prowadziła tą sprawę przed rokiem, będzie to jedyna szansa, by udowodnić swoją wartość i wymazać cień porażki. Na celowniku śledczych jest grupa ośmiu uczennic. Kto kłamie, a kto boi się wyznać, co widział ? Kto jest niewinny, a kto mordercą ? Przed Stephenem i Antoinette tylko jeden dzień na odkrycie prawdy..

Kolejna doskonała książka Tany French. Śmiem twierdzić, że w jej dorobku nie ma słabych powieści. Ściana sekretów, choć rozgrywa się w jeden dzień (nie licząc retrospekcji), przykuwa niezmiernie uwagę. A to za sprawą stylu, w jakim jest napisana, a także dobrych dialogów oraz psychologicznej przenikliwości, z jaką autorka portretuje swoje postaci. 

Pierwsza dama irlandzkiego kryminału ? Całkowicie zgadzam się z niniejszym hasłem z tylnej okładki. Świetna proza Tany French dostarczy zajmującej czytelniczej uczty. Serdecznie polecam.

wydawnictwo Albatros 2016 / str. 604 / tł. Łukasz Praski*

moja ocena 5/6

poniedziałek, 06 marca 2017
Oliver Onions NA OPAK

Odkąd się tu przeniosłeś, nie jesteś sobą. Wolałabym, żebyś nigdy nie odkrył tego miejsca. To ono sprawiło, że przestałeś pracować, przemieniło cię w osobę, którą ledwo poznaję, i to przez nie zaczęłam strasznie się o ciebie martwić. *

Paul Oleron postanawia wynająć stary, zaniedbany dom przy Placu. Mężczyzna jest pisarzem i ma nadzieję, iż przywróci ponure lokum do świetności, a przy tym dokończy rozpoczętą właśnie powieść. Domostwo ma jednak swoje plany. Pozornie błahe incydenty zaczynają nabierać groźnego wydźwięku, a przyjaciółka Olerona Elsie pierwsza zauważa, iż nowe miejsce wywiera na młodym pisarzu zły wpływ. Niebawem dziewczyna ulega wypadkowi, a Paul zaniedbuje pracę nad książką i nie spostrzega nawet, że dom bierze jego życie we władanie..

Na opak, kolejny tom Biblioteki Grozy, zawiera dziewięć upiornych opowieści, w których zjawy oraz tajemnicze wydarzenia z pogranicza życia i śmierci rzucają ponury cień na uczestników dramatu. Nie można odmówić Onionsowi eleganckiego stylu i umiejętności tworzenia mrocznego klimatu. Jednakże tylko dwa opowiadania - wyborny "Zew pięknej" oraz niepokojący "Fotel na biegunach" - mogą na stałe wpisać się w pamięci miłośnika ghost stories. Pozostałe historie nie są już tak dobre, co sprawia, iż w ogólnym rozrachunku nieco daleko niniejszemu zbiorowi do najlepszych tomów serii.

Za mną kilka setek opowiadań grozy, więc nawet w obszarze klasyki wymagania mam ogromne. Niemniej jednak polecam zapoznać się z utworami Olivera Onionsa. Chociażby z ciekawości. Dwa opowiadania na pewno Was nie zawiodą.

wydawnictwo C&T 2016 / str. 228 / tł. Katarzyna Maciejczyk*

moja ocena 4/6

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 51