| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze
Zakładki:
Drzwi do ogrodu muzyki znów otwarte : www.ogrodmuzyki.blox.pl
Kontakt / współpraca : domekpodmodrzewiem@interia.pl
Miqaisonfire
Nowość ! tommywdrodze.blox.pl
Obecnie czytam : BARDZO ZŁE MIEJSCE Tim Weaver
W kolejce czekają : CZERŃ KRUKA Ann Cleeves
Zaglądam do
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
piątek, 17 sierpnia 2018
Annie Proulx KRONIKI PORTOWE

Quoyle również nie miał zamiaru wracać. Jeśli życie jest łukiem światła, które zaczyna się i kończy w ciemności, to pierwsza część jego łuku świeciła mdłym blaskiem.*

Quoyle, niespełniony dziennikarz, nie sądził, że może go jeszcze spotkać coś dobrego w życiu. Marna posada, życiowa stagnacja, nagła tragiczna śmierć żony, która uczyniła ze zdradzanego męża wdowca z dwoma małymi córkami.

Propozycja ekscentrycznej ciotki, by przenieść się w rodzinne strony, do Nowej Funlandii, zdawała się być jedynym możliwym wybawieniem. Jednak niegościnne strony, zrujnowany dom i nieprzewidziane zdarzenia szybko rozwiały nadzieje Quoyla. Ale czy na pewno ?

Trudne początki przyniosą nowe przyjaźnie, nowe życie, ale i także nową miłość. Bo powrót do korzeni może oznaczać odnalezienie swojej właściwej ścieżki.

Urzekła mnie ta mądra morska opowieść w znakomitym przekładzie Jędrzeja Polaka. Książka pełna interesujących historii ludzi zamieszkujących niegościnne wybrzeża Nowej Funlandii. Historia mężczyzny, który wskutek życiowych dramatów decyduje się na odważny krok. I ten krok go zmienia, czyni silniejszym i pewniejszym siebie. Annie Proulx nie stroni od intrygujących postaci i pięknych opisów morza. W Kronikach portowych afirmuje potęgę sił natury i ich wpływ na ludzkie losy. Żal rozstawać się z tą historią.

Kolejne odkrycie tego roku. Ważna dla mnie książka.

Serdecznie polecam.

Wydawnictwo Poznańskie 2018 / str. 421 / *tł. Jędrzej Polak

Moja ocena 9/10

środa, 08 sierpnia 2018
Sharon Bolton MISTRZ CEREMONII

 Narastało uczucie, że po Sabden hula coś mrocznego. Kiedy byłam sama, nawet krótko, niemal widziałam przed sobą jakiś cień, który wymykał się wzrokowi, a gdy przestawałam się ruszać, nawet na kilka sekund, cisza wokół mnie stawała się przerażająca. Kiedy budziłam się w nocy, zaraz zaczynałam nasłuchiwać dźwięków spoza mojego pokoju.*

Lato roku 1969. Młoda policjantka Florence Lovelady jako jedyna kobieta wśród funkcjonariuszy miejscowego posterunku zmaga się z uprzedzeniami i okrutnymi żartami. Żeby udowodnić swoją wartość, musi pracować dwa razy ciężej. I oto do miasteczka Sabden wkracza zło. Zaczynają ginąć bez śladu dzieci.

Wkrótce jedno z nich, dzięki staraniom Florence, zostaje odnalezione. Zakopane żywcem w trumnie. Gdzie są pozostałe ? Mroczny całun tajemnic spowija okolicę, a Florence blisko jest rozwiązania zagadki zbrodni.

Trzydzieści lat później komisarz Lovelady za sprawą wiadomości zza grobu musi zweryfikować fakty dotyczące swojego pierwszego i najważniejszego śledztwa. Oto bowiem wracają duchy przeszłości i nadszedł czas, by odkryć prawdę i ocalić siebie.

Sharon Bolton wraca z nowym, udanym dreszczowcem. To mroczna, klaustrofobiczna powieść o sennym miasteczku wśród wrzosowisk i wzgórz, gdzie w ludzkim przebraniu czai się demon zbrodni. Jeśli nie przerażają was sceny zakopania żywcem, cmentarne cienie, niepokojąca pełnia księżyca i sekretne sabaty na Wzgórzu, to idealna powieść dla was. Sharon Bolton w formie, to jedna z najlepszych jej książek. Polecam.

Wydawnictwo Amber 2018 / str. 390 / *tł. Andrzej Jankowski

Moja ocena 8,5/10


środa, 01 sierpnia 2018
Harlan Coben W DOMU

Mimo to przyznaję, że kiedy widzę chłopaka pierwszy raz – no tak, jest już nastolatkiem – czuję, że przyspiesza mi puls. W uszach dudni krew. Bezwiednie zaciskam pięści. Minęło dziesięć lat, a teraz dzieli mnie od niego nie więcej niż pięćdziesiąt metrów. *

Z rezydencji majętnej familii znika dwóch chłopców. Mogłoby to być porwanie dla okupu, tyle że nikt nie zgłasza żądań, a uprowadzeni przepadają jak kamień w wodę. Do czasu.

Dziesięć lat później jeden z nich zostaje zauważony w Londynie. Myron Bolitar, agent sportowy i prywatny detektyw, otrzymuje telefon od swojego przyjaciela Wina. Mężczyźni nie widzieli się parę dobrych lat, lecz Myron bez wahania decyduje się na lot do Wielkiej Brytanii, by pomóc Winowi. Odszukanie chłopaka nie będzie trudne, natomiast to, co nastąpi później, uruchomi całą lawinę zdarzeń kwestionujących okoliczności porwania sprzed dziesięciu lat.

Wiele osób kłamie. Wiele osób ma sekrety. Kilkoro z nich jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Udany powrót duetu Bolitar&Lockwood, chociaż dialogi już nie są takie jak w książkach z początku serii. Może przez to, że bohaterowie się starzeją, zmierzają do stabilizacji życiowej.. Niemniej, intryga kryminalna jest na dobrym poziomie, w fabule znów umiejscowił autor charakterystyczne postaci drugiego planu, mianowicie Esperanzę i Zorrę. Finałowy zwrot akcji jest naprawdę piorunujący.

Książka na pewno spodoba się wielbicielom Cobena.

Wydawnictwo Albatros 2018 / str. 412 /*tł. Jan Kraśko

Moja ocena 7,5/10 

(odejmuję pół stopnia za kilka błędów tłumacza/redaktora. Np. zamiast sterydów otrzymujemy w pewnym miejscu steroidy. Poza tym, Hester jest kobietą, wystarczy zerknąć do poprzednich powieści.)

p.s. Nowa powieść Cobena, Nie odpuszczaj, ukaże się 3 października b.r..

 

środa, 25 lipca 2018
Olga Tokarczuk OPOWIADANIA BIZARNE

Bizarne. Osobliwe. Wymykające się schematom. Tu nie ma pewności, dokąd zaprowadzą czytelnika pierwsze akapity opowieści.

Z pewnością to najbardziej intrygujące polskie opowiadania tego roku.

Fabuły bliskie science-fiction, w klimacie jak gdyby Stanisław Lem połączył swoje siły z Iris Murdoch. Historie grozy nieodparcie przywołujące twórczość Ramseya Campbella i Petera Strauba.  Wspomniani autorzy należą do najlepszych w swoim gatunku. A to świadczy o wysokim poziomie opowiadań w tym zbiorze.

Bo tu nie ma przypadkowego zdania, a zagadkowa fabuła uruchamia szereg myśli w sprawie interpretacji tego, co właśnie się przeczytało. Jest tu symbolika, suspens, alegoria i metafora. To opowiadania dla wymagających.

Najlepsze historie to: osadzone w XVII-wiecznej Polsce „Zielone dzieci”, makabryczne „Przetwory”, niepokojące „Szwy” i „Prawdziwa historia”.

Dziesięć spotkań z wyjątkową prozą. Serdecznie zachęcam do lektury.

Znasz już opowiadania bizarne ?                   

Wydawnictwo Literackie 2018 / str. 148

Moja ocena 8,5/10

 

środa, 18 lipca 2018
antologia ZABÓJCZY POCISK

Niełatwo jest napisać dobre opowiadanie. Niedoścignionym wzorem są historie stworzone przez Arthura Conana Doyle, Agathę Christie, Stephena Kinga, Ruth Rendell czy Stefana Grabińskiego.

Jak więc wypadają współczesne polskie opowiadania kryminalne ? 16 fabuł składających się na Zabójczy pocisk prezentuje bardzo różnorodny poziom. Historie te właściwie mogę podzielić na dwie grupy, pomiędzy którymi zieje głęboka przepaść.

Dobre opowiadanie to przede wszystkim warsztat, postaci, suspens, finałowy zwrot akcji i puenta. Nie zawodzą Wojciech Chmielarz, Marta Guzowska, Marcin Szczygielski, Ryszard Ćwirlej, Małgorzata Rogala, Marta Matyszczak i Tomasz Sekielski.

Opowiadanie z drugiej grupy poznamy po szkolnym stylu, ogranych motywach, braku napięcia i przewidywalności. Tu właśnie trafili Łukasz Orbitowski, Remigiusz Mróz, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Olga Rudnicka, Katarzyna Puzyńska, Magdalena Knedler i Robert Małecki. Historie nieabsorbujące, przeczytane z obowiązku.

Bardzo popieram tą inicjatywę, dzięki której zakup antologii wspiera fundację „Pomoc kobietom i dzieciom”. Co do samych tekstów, jest za dużo rozczarowań. Tylko 8 opowiadań zaliczam do udanych.

Najlepszy tekst: Ryszard Ćwirlej „Kto się boi Czarnej Wołgi” oraz Wojciech Chmielarz „Telefon”.

Największe pozytywne zaskoczenie: dwa opowiadania Marcina Szczygielskiego.

Największe rozczarowanie: Robert Małecki „Kosa”, Magdalena Knedler „Jadzia Markowska”.

Wydawnictwo Skarpa Warszawska 2018 / str. 370

Moja ocena 6/10

piątek, 13 lipca 2018
Marcin Wicha RZECZY, KTÓRYCH NIE WYRZUCIŁEM

Każdy kogoś stracił.

I o utracie jest właśnie ta książkach. I o rzeczach, które zostają. To właśnie ich segregowanie – potrzebne, niepotrzebne / zostawić, wyrzucić – przywołuje szereg wspomnień. Każdy przedmiot - książka, maszyna do pisania, zdjęcie - jest kluczem do przeszłości.

Z miłością i szacunkiem kreśli autor portret matki oraz wartości, które wyznawała w życiu. Przedmioty, które po niej zostały, przywołują sceny, anegdoty, fragmenty zdań.

Jakże zajmujący jest rozdział poświęcony terapeutycznej roli Emmy Jane Austen. Jakże trafny szkic zmieniających się na przestrzeni dekad trendów w projektowaniu okładek książek. Nad tym wszystkim unosi się cień kobiety – babci, matki, żony, pracownika.

Ta książka to rodzaj elegii. Ostatnie strony o odchodzeniu są bardzo przejmujące.

Każdy kogoś stracił.

Już się nie martw. Już się nie złość.

Już się nie bój.*

Przesłanie dla odchodzących i dla tych, którzy zostają.

 

Wydawnictwo Karakter 2017 / str. 183 / *tamże

Moja ocena 9/10

środa, 11 lipca 2018
Michelle Paver PRZEPAŚĆ

Spoglądam znów na odbicie góry w jeziorze, śledzę wzrokiem czarny klin Garbu aż do jego wierzchołka i dalej poprzez Lodospad aż do urwiska.

Nadal tam jest. Na górze. Widzę, jak uważnie patrzy w dół. A potem powoli się wycofuje. I znika mi z oczu.*

Rok 1935, pięciu Anglików przygotowuje się do wyprawy, by zdobyć święty szczyt Kanczendzongi. Wśród nich jest lekarz, doktor Stephen Pearce, i to właśnie on jako pierwszy zacznie doświadczać niepokojących zdarzeń. Mordercza góra, piękna i majestatyczna, zabrało już niejedno ludzkie życie. Niecałe dwadzieścia lat temu krwawe żniwo uszczupliło ekspedycję słynnego sir Edmunda Lyella. Członkowie obecnej wyprawy, pośród których jest też brat Stephena Kit, są jednak nieustraszeni.

Góra na nich czeka. Jest jeszcze coś, co wypatruje śmiałków z niedostępnych grani. Stephen ujrzy to pierwszy. I jeszcze nie będzie za późno, by zawrócić. Ludzka ambicja okaże się silniejsza. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co oprócz lawin i zimna, czyha na himalaistów.

Z perspektywy Stephena poznajemy historię wyprawy na trzeci co do wielkości szczyt na Ziemi. Dobrze poprowadzona narracja już niebawem upewnia nas, że będziemy mieli do czynienia z ghost story. Towarzysze lekarza głusi na wszelkie ostrzeżenia i znaki kontynuują wspinaczkę, a groza, którą doświadcza narrator przybiera na sile. To konfrontacja nie tylko człowieka z przyrodą, ale także umysłu racjonalnego z tym, co nieracjonalne.

Jest jednak w tej opowieści coś, co sprawia, że uwaga czytelnika zaczyna w pewnych momentach błądzić. Od bardzo dobrej grozy oczekuję natomiast, że w pełni zaabsorbuje i pozostawi czytelnika pod wrażeniem. Tu tego zabrakło..

Wydawnictwo Czwarta Strona 2018 / str. 270 / *tł. Maciej Miłkowski

Moja ocena 6,5/10

środa, 04 lipca 2018
Laura Marshall DAWNA ZNAJOMA

Maria Weston chce być moją przyjaciółką.

Tylko że Maria Weston nie żyje od ponad dwudziestu pięciu lat.*

Kiedy Louise otrzymuje powiadomienie od Marii z prośbą, by dodać ją do grupy znajomych na popularnym portalu społecznościowym, pierwszą reakcją jest złość.  Maria zginęła bowiem wiele lat temu i ktoś podszył się pod jej profil, by okrutnie zażartować.

Ale to nie koniec.

Niebawem przychodzi kolejna wiadomość od zmarłej. A także zaproszenie na bal absolwentów. I wtedy Louise zaczyna się bać.

Bo Maria była jej najlepszą przyjaciółką. Bo Maria zginęła z jej winy. Louise może teraz wszystko stracić, wystarczy, że prawda wyjdzie na jaw.

W życie Louise wkrada się strach, odżywają bolesne wspomnienia z przeszłości. Kobieta czuje, że ktoś ją obserwuje. Kolejne wiadomości są coraz bardziej przerażające, Louise zaczyna obawiać się o życie swoje i synka, którego samotnie wychowuje. Maria zdaje się ją osaczać ze wszystkich stron.

Louise decyduje się pojechać na bal absolwentów i stawić czoło upiorom. Czy Maria naprawdę żyje ? Co naprawdę wydarzyło się tej pamiętnej nocy 25 lat temu ?

Bardzo dobrze napisany dreszczowiec. Sekrety pamięci, zemsta zza grobu, internetowy stalking – autorka umiejętnie wykorzystała popularne motywy, by stworzyć opowieść o kobiecie, która wszystko może stracić, jeśli głęboko skrywane tajemnice ujrzą światło dzienne. Louise dokona też gorzkiej oceny swojego życia i swoich związków, a wszystko za sprawą tajemniczego prześladowcy z sieci.

Podobały mi się postaci, dialogi i atmosfera tej książki. Nieustający suspens sprawił, że trudno było mi się oderwać od kolejnych rozdziałów. Serdecznie polecam.

Wydawnictwo Filia 2018 / str. 414 / *tł. Joanna Grabarek

Moja ocena 8/10

piątek, 29 czerwca 2018
Odkrycia drugiego kwartału 2018

Ostatnie dni czerwca, właśnie zaczynam wyczekiwany urlop. Kończy się też drugi kwartał, jakie były moje czytelnicze odkrycia ? Tym razem to będą dwie książki, o których bardzo dużo dobrego napisałem w moich recenzjach:

- Donato Carrisi - Dziewczyna we mgle, doskonale napisany i skonstruowany thriller z wyrazistymi postaciami i inteligentną intrygą;

- Wojciech Chmielarz - Cienie, policyjny kryminał w najlepszym wydaniu, godne zakończenie serii z komisarzem Mortką. 

Jakie były Wasze odkrycia drugiego kwartału ?

Co naprawdę warto przeczytać tego lata ?

sobota, 23 czerwca 2018
Rachel Abbott DROGA UCIECZKI

 

 Był tutaj. Ellie niemal opuściła telefon i spanikowana spojrzała w stronę wielkich dwuskrzydłowych szklanych drzwi, stanowiących teraz jedną ścianę kuchni. Przez nie wychodziło się na teren leżący z boku domu. Ale ponieważ chmury zakrywały niebo, a kuchnia była bardzo jasno oświetlona, Ellie nie mogła niczego dostrzec w nieprzeniknionych ciemnościach ogrodu.*

Wieś Little Melham tylko z pozoru wygląda jak zaciszna angielska prowincja. Urocze domki, wypielęgnowane ogródki, lokalne sklepiki. Idylla ? W rzeczywistości mieszkańców oplata gęsta sieć intryg i kłamstw, a w jej sercu znajdzie się niebawem pewien policjant z Manchesteru.

Ellie Saunders przygotowuje się do przyjęcia z okazji odnowienia rodzinnego domu. Jej siostra Leo zauważa, iż Ellie jest spięta i nerwowo reaguje na dźwięk telefonu. Nie przeczuwa jeszcze, iż z pozoru szczęśliwa mężatka i przykładna pani domu jest w szponach stalkera.

Gdy na jednej z bocznych dróg zostaje odkryte ciało Abbie Campbell, na okolicę pada blady strach. Śmierć Abbie nie była nieszczęśliwym drogowym wypadkiem, na ciele dziewczynki są bowiem tajemnicze rany.

Ellie, prześladowana przez nieznanego dręczyciela, zaczyna podejrzewać swojego męża, który noc śmierci Abbie spędził poza domem. Jak dobrze, że w sąsiedztwie zamieszkał właśnie nadinspektor Tom Douglas z policji w Manchesterze. To właśnie on przyczyni się do rozwikłania tajemnic Little Melham.

To moja druga książka Rachel Abbot i spodobał mi się zamysł przeniesienia akcji na angielską prowincję. Nadinspektor przeprowadza się do wsi, w której zamieszkało zło, a oczami Ellie widzimy, jak cień podejrzenia pada na niemal każdą osobę z okolicy. Dobrze napisany kryminał, niezłe dialogi, dość udana próba sportretowania wciąż istniejących różnic klasowych w brytyjskim społeczeństwie. Gdyby tylko ją skrócić o jakieś 60-80 stron, dynamika intrygi zyskałaby na atrakcyjności.

Myślę, że jeszcze wrócę do książek tej autorki.

Wydawnictwo Filia 2018 / str. 480 / *tł. Emilia Skowrońska

Moja ocena 7,5/10

 

piątek, 15 czerwca 2018
Anna Bińkowska TU SIĘ NIE ZABIJA

- W państwa instytucie został zamordowany człowiek – dziekan splótł dłonie – szanowany profesor, w dodatku dyrektor ! W budynku, w którym powinna kwitnąć kultura i nauka, dokonano ohydnej zbrodni. Co więcej, policja i prokuratura są zdania, że tego straszliwego czynu dokonał ktoś ze środowiska… z   w a s z e g o  środowiska – podkreślił.*

Profesor Zawistowski, dyrektor wydziału archeologicznego Uniwersytetu Warszawskiego, zostaje zamordowany, a na jego ciało natrafia przypadkiem grupa jego podwładnych. Zbrodnia na uczelni jest czymś szokującym, bo przecież tu się nie zabija.

Zmarły za życia przysporzył sobie wielu wrogów, a kierownicze stanowisko umożliwiało mu podejmować niepopularne decyzje oraz odkrywać sekrety swoich pracowników. Za fasadą nauki kryje się wiele grzechów, kim więc jest morderca profesora ?

Śledztwo prowadzi duet śledczych, do komisarza Jacka Budrysia dołączyła właśnie sierżant Iga Mirska. To będzie jej pierwsza sprawa w Warszawie. Środowisko uniwersyteckie nie jest jej obce, pochodzi z rodziny naukowców. Współpraca z Budrysiem nie okaże się łatwa, a morderca Zawistowskiego uderzy ponownie..

To chyba pierwszy polski kryminał uniwersytecki. Szkoda, że przeszedł bez większego echa – jest bardzo dobrze napisany (w przeciwieństwie do wielu innych intensywnie promowanych rodzimych kryminałów, którym przydałaby się porządna redakcja i korekta), posiada wyraziste postaci, a sama intryga nawiązuje do klasycznych wzorców (wymienię chociażby wąskie grono podejrzanych oraz siłę dedukcji). Antagonistyczna para głównych bohaterów to dodatkowy walor.

Polecam.

Wydawnictwo WAB 2017 / str. 350 / *tamże

Moja ocena 8/10

poniedziałek, 11 czerwca 2018
Hakan Nesser INTRIGO

 

- Judith Bendler ?

- Tak.

- Tu Tom.

Potem cisza. Nie licząc ciągłych trzasków na linii i cicho pulsującego zgrzytu. Jakby zmęczone fale uderzały o kamienne nabrzeże. Potem, gdy odłożyła słuchawkę, właśnie taki widok stanął jej przed oczami. Fal, które po długiej wędrówce wreszcie mogą spocząć pod postacią białej piany w zacisznej, acz kamienistej morskiej zatoczce.*

Kiedy wcześnie nad ranem Judith odbiera telefon, nie spodziewa się, że będzie rozmawiać z duchem. Głos w słuchawce należy do osoby, która nie żyje. Co więcej, to właśnie Judith miała swój udział w pozbyciu się rozmówcy ze swojego życia.

Nocne telefony zaczynają się powtarzać, a Judith uzmysławia sobie powoli, że sprawa jest jak najbardziej realna. Jak to więc możliwe, że Tom żyje i rości sobie prawo do zburzenia statecznego życia, które kobieta od lat powoli sobie zbudowała ?

Pięć opowiadań tworzy ten zbiór. Głos zza grobu, tajemnica zniknięcia z przeszłości, śmierć pewnego pisarza, dwie kobiety, które niczym o Patricii Highsmith, obmyślają zbrodnię idealną. Bohaterowie wszystkich tych fabuł, wiarygodni psychologicznie, stają na rozdrożu, by zrewidować swoje życie. Jedni stają do konfrontacji z brzemieniem przeszłości, inni szukają usprawiedliwienia dla popełnionego zła, a także odkrywają to, co pogrzebane w zakamarkach pamięci.

Elegancko napisane i skonstruowane, historie te spodobają się wszystkim, którzy cenią Nessera za serię z komisarzem Van Veterenem i Barbarottim. Moim faworytem jest pierwsze opowiadanie pt. „Tom”, pomysłowa intryga oraz zaskakująca puenta.

Wydawnictwo Czarna Owca 2018 / str. 520 / *tł. Małgorzata Kłos

Moja ocena 8/10

 

sobota, 02 czerwca 2018
Mariusz Czubaj DZIEWCZYNKA Z ZAPALNICZKĄ

Dwadzieścia po jedenastej. Pięć minut spóźnienia. Ogarnął go niepokój. Może jest tu na próżno. Szybko odgonił złe myśli. Nie, niemożliwe. Ludzie bywają chimeryczni, zmieniają zdanie, ale nie w takich sprawach. Nie wtedy, gdy ich los znajduje się w rękach innych. Wtedy są zdeterminowani.*

Sylwestrowy wieczór roku 2010. Emerytowany komisarz policji Jacek Szymon czeka w lesie na swojego rozmówcę. Jeszcze tylko jedno spotkanie, kilka słów i będzie mógł rozpocząć nowe, lepsze życie. W nowy rok ma wkroczyć z długo wyczekiwanymi odpowiedziami dotyczącymi sprawy, którą prowadził przed dekadą.

Jednakże Jacek Szymon nie wie jeszcze, że nie przeżyje tego spotkania, a prawda, którą odkryje, zostanie zabrana do grobu.

Policyjny profiler Rudolf Heinz odbudowuje swoje życie po sprawie Inkwizytora. Gdy dowiaduje się o śmierci Szymona, z którym pracował w przeszłości, postanawia przyjrzeć się wydarzeniom, które rozegrały się w sylwestrową noc. Heinz zagłębia się w sprawę okrutnego morderstwa dziewczynki, którego dokonano w 2001 roku, i które przez kilka ładnych lat rozpracowywał nieskutecznie Szymon. Zdaje się, że to właśnie ta sprawa przyczyniła się do śmierci komisarza. Tymczasem na wolność trafia groźny przestępca, który planuje zemścić się na Heinzu.

Nowa powieść Mariusza Czubaja nie jest niestety – wbrew okładkowym zapowiedzią – petardą. Jest to powieść zaledwie przeciętna, o kilka poziomów niżej od Zanim znowu zabiję czy Piątego beatlesa. Postać Heinza zaczyna mnie nużyć, profiler zdaje się być cieniem samego siebie z poprzednich książek. Całe to wrażenie nadrabiają świetne wykreowane postaci drugoplanowe, chociażby pewna pani wielbiąca Tadeusza Sznuka.

Główna intryga jest całkiem zgrabna, wątek pałającego żądzą zemsty Fryzjera wydaje się doklejony, by zwiększyć objętość. W narracji zbyt często krótkie, urywane zdania. Jestem rozczarowany.

Wydawnictwo WAB 2018 / str. 276 / *tamże

Moja ocena 6,5/10

poniedziałek, 28 maja 2018
Arne Dahl PUSTKOWIA

Dom, kawałek po kawałku, wyłaniał się zza zasłony deszczu. Ciemnoczerwony z białymi narożami. Czarne rolety, ani śladu życia. I deszcz, który nie chciał odpuścić.

Teraz był już blisko. Blisko wszystkiego. Może nawet blisko końca.*

Sam Berger i jego partnerka Deer, funkcjonariusze policji w Sztokholmie, prowadzą śledztwo w sprawie zaginięcia Ellen Savinger. Piętnastolatka zaginęła trzy tygodnie temu, policja desperacko poszukuje porywacza, Sam natomiast ma zupełnie inne przeczucia.

Gdy jeden z tropów prowadzi ich do opuszczonego domu na odludziu, gdzie na śledczych czekają pułapki i makabryczne znalezisko w ukrytej piwnicy, Sam jest już prawie pewien, że ma do czynienia nie z porywaczem, a mordercą. Seryjnym mordercą.

Zniknięcie Ellen może bowiem być powiązane z kilkoma innymi wcześniejszymi przypadkami, a mały drobiazg – fragment mechanizmu zegarka – znaleziony w ponurej piwnicy sugeruje, iż krwawy spektakl wymierzony jest przeciwko Samowi.

W jego przeszłości jest pewien upiór. Jest i tajemnicza kobieta pojawiająca się w pobliżu miejsc, skąd zniknęły nastolatki. Spotkanie z nią będzie początkiem niebezpiecznej rozgrywki o życie wielu osób.

Bardzo ciekawe rozpoczęcie nowego cyklu Arne Dahla. Mocna intryga, mnóstwo zwrotów akcji oraz dynamiczna narracja zapewnią Wam kilka godzin udanej lektury. Tu nie da się przewidzieć kolejnych wydarzeń, a dobrze poprowadzone postaci sprawiają, że szybko zaczynamy im kibicować. Jeden z lepszych skandynawskich thrillerów ostatnich lat.

Wydawnictwo Czarna Owca 2017 / str. 382 / *tł. Maciej Muszalski

moja ocena 8/10

piątek, 18 maja 2018
Donato Carrisi DZIEWCZYNA WE MGLE

- Dobrze, zapamiętajcie zatem: pytanie nie dotyczy już tylko tego, gdzie jest obecnie Anna Lou. Rzeczywiste pytanie brzmi: w czyich ona jest rękach?*

Kiedy w małym alpejskim miasteczku Avechot znika nastoletnia dziewczyna, wszyscy są w szoku. Odcięta od świata osada składa się głównie z członków spokojnej religijnej społeczności, tu sąsiad zna sąsiada, a jedynymi obcymi są nieliczni turyści.

Anny Lou jednak nie ma, nastolatka przepadła jak kamień w wodę w drodze do kościoła, a na miejsce przybywa agent specjalny Vogel, który po spektakularnej porażce podczas jednego z ostatnich śledztw, musi wrócić do łask. I odzyskać sławę i zaufanie.

Rozpoczyna się śledztwo, przybywają media, zaciszne Avechot skąpane jest w blasku fleszy. Sąsiad przestaje ufać sąsiadowi, wychodzą na jaw sekrety przeszłości. Sprawa Anny Lou zyskuje medialny rozgłos. Vogel rozdaje karty. Prawda o losie zaginionej niebawem przestanie się liczyć, bo każda z osób dramatu ma tu swój własny cel.

Doskonała powieść, w której nie ma zbędnego zdania. Jakże trafne spojrzenie na rolę mediów w relacjonowaniu ludzkich tragedii. Cień podejrzenia rzucony na niewinnego, media społecznościowe, turyści, którzy pragną ‘dotknąć’ nieszczęścia, nierzetelne dziennikarstwo – to wszystko znajdziecie w tej książce. A w centrum kłamstw, przemilczeń i tajemnic agent Vogel. Wielki manipulator, który natrafił na godnego siebie przeciwnika.

I tylko los Anny Lou schodzi na trzeci plan. Bo liczy się pogoń za tym, czego pragną widzowie. Pogoń za pieniądzem. Pogoń za rozgłosem.

Świetnie wykreowane postaci, suspens, zaskakujący finał.

Gorąco polecam.

Wydawnictwo Albatros 2018 / str. 350 / *tł. Jan Jackowicz

moja ocena 9/10

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 56