| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
wtorek, 14 lutego 2017
Alex Marwood ZABÓJCA Z SĄSIEDZTWA

Odwraca się, by włożyć klucz do zamka. Drzwi są ciężkie, z dwiema szybkami, wytrawionymi we wzór z liści bluszczu, wpuszczającymi światło do holu. To szykowne drzwi, na miarę aspiracji pnących się w górę wiktoriańskich mieszkańców, ale marne zabezpieczenie jak na podupadający dom z umeblowanymi pokojami do wynajęcia. *

W ponurej londyńskiej dzielnicy Northbourne stoi stara kamienica. Dom przy Beulah Grove nie wyróżnia się niczym szczególnym. To dom jakich tu wiele. Zaniedbany budynek z pokojami do wynajęcia. Sześciu lokatorów stara się tu prowadzić skryte życie.

Wśród nich uciekająca przed niebezpieczną przeszłością Collette,  młodociana złodziejka Cheryl, tajemniczy Irańczyk Hossein, a także staruszka Vesta.  Każdy skrywa jakąś tajemnicę. Jest jednak jeden fakt, o którym nie mają pojęcia. W jednym z mieszkań znajdują się martwe kobiety, bo wśród lokatorów kamienicy przy Beulah Grove jest morderca. I to tylko kwestia czasu, zanim pozostali lokatorzy wpadną w jego pułapkę.

Mocny, trzymający w napięciu dreszczowiec. Świetnie sportretowane postaci. To one są siłą napędową tej powieści, a wiele emocjonalnych scen z dobrymi dialogami zapada w pamięć. Będzie to jednak lektura dla czytelników o mocnych nerwach, bo w kilku wyjątkowo makabrycznych scenach Alex Marwood radzi sobie jeszcze lepiej od Tess Gerritsen. Podobała mi się intryga, podobało mi się zakończenie. To thriller godny uwagi.

wydawnictwo Albatros 2016 / str. 398 / tł. Magdalena Koziej*

moja ocena 4+/6

czwartek, 09 lutego 2017
Charles Todd OBIETNICA

"Powiedz Jonathanowi, że skłamałem. Zrobiłem to przez wzgląd na matkę, ale teraz zło trzeba naprawić". *

To ostatnie słowa umierającego żołnierza Arthura Grahama. Jest rok 1916, na pokładzie statku "Brittanic" młoda pielęgniarka, córka pułkownika, pielęgnuje ciężko rannego mężczyznę. W ostatniej jego godzinie Bess Crawford składa mu obietnicę, iż przekaże wiadomość rodzinie. 

Niebawem dochodzi do ataku na statek, cudem ocalała z katastrofy Bess wraca na suchy ląd, by dojść do zdrowia. Pielęgniarka postanawia spełnić ostatnią wolę zmarłego Arthura i udaje się do hrabstwa Kent. Tam, w majątku Owlhurst, dowiaduje się, iż Arthur ma trzech braci. Jeden z nich przebywa od lat w pobliskim zakładzie dla obłąkanych. Beth nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego, iż wiadomość od Arthura zburzy pozorny spokój w rodzinie Grahamów, na której ciąży piętno zbrodni sprzed lat.

Obietnica otwiera cykl historycznych powieści kryminalnych, w których zagadki zbrodni rozwiązuje dociekliwa pielęgniarka Bess Crawford. Udana to powieść, z galerią ciekawych postaci oraz realistycznie ukazanym życiem na angielskiej prowincji w cieniu wojny. Intryga Obietnicy nie bez przyczyny nawiązuje do Kobiety w bieli Wilkie Collinsa, a ja mam nadzieję, że kolejne tomy zostaną przetłumaczone na polski. Polecam miłośnikom dobrej powieści.

wydawnictwo C&T 2016 / str. 306 / tł. Aleksandra Wolnicka*

moja ocena 5/6

poniedziałek, 06 lutego 2017
Peter Robinson DZIECI REWOLUCJI

Inspektor Alan Banks szedł wzdłuż nieużywanej linii kolejowej, mimowolnie wyobrażając sobie scenę miłosną - dwoje młodych kochanków całujących się na kładce dla pieszych, którą miał przed sobą, otulonych parą z lokomotywy. [...] Ale wiek pary dawno się skończył i to nie miłość przywiodła tu Banksa, lecz gwałtowna śmierć. *

Na kolejowych nieużytkach zostaje odkryte ciało starszego mężczyzny. Okazuje się, że to Gavin Miller, odludek, który mieszkał w pobliskim domku dróżnika. Miller przed laty odszedł w atmosferze skandalu z lokalnej uczelni, a jeden z ostatnich telefonów przed śmiercią wykonał do niejakiej lady Veroniki Chalmers, popularnej pisarki i żony wicehrabiego. Banks i jego zespół badają oba wątki. 

O ile sprawa uniwersyteckiej kariery Millera dostarcza mnóstwa poszlak i pytań, to tajemniczy telefon do lady Chalmers zdaje się być kompletnie niewytłumaczalny. Banks wyczuwa, iż piękna arystokratka coś ukrywa, a rozwiązania zagadki morderstwa należy szukać w przeszłości ofiary. Jak się okaże, burzliwe lata 70. ubiegłego wieku wciąż mogą być przyczyną poważnych kłopotów..

Solidny, niespieszny kryminał policyjny. Inspektor Alan Banks i jego zespól metodycznie badają przeszłość ofiary zbrodni i powiązane z nią osoby. Tu sukces polegać będzie na umiejętnych przesłuchaniach, odpowiednim podejściu do świadków i ludzkiej przenikliwości. W toku śledztwa mnożą się pytania, bohaterowie zdają się coś ukrywać, a Banks - jak to ma w zwyczaju - dostanie reprymendę od przełożonych za niepokojenie osób z wyższych sfer. Ponadto, największym atutem powieści będą wędrówki Banksa po uroczych zakątkach Yorkshire i samotne wieczory, które spędza przy muzyce lat minionych. 

wydawnictwo Sonia Draga 2015 / str. 366 / tł. Paweł Korombel*

moja ocena 5/6

piątek, 03 lutego 2017
Sophie Hannah ZAMKNIĘTA TRUMNA

- Już wiem, czemu zostaliśmy tu zaproszeni. Nie chodziło o nasze miłe towarzystwo. Non, pas du tout. Jesteśmy tu, aby zrobić użytek z naszych szarych komórek. To wszystko to część planu lady Playford.

Zanim zdążyłem zapytać: "Jakiego planu?", Poirot dodał cicho, jakby po namyśle:

- Jesteśmy tu, aby zapobiec morderstwu. *

Lady Athelinda Playford, autorka poczytnych powieści dla młodzieży, zaprasza do swojej posiadłości na irlandzkiej prowincji grupę gości. Wśród nich jest inspektor Edward Catchpool, a także jego przyjaciel, słynny detektyw Herkules Poirot. Mały Belg od razu zauważa, że pobyt w Lillieoak nie będzie towarzyską rozrywką.

Podczas kolacji Athelinda ujawnia gościom, iż poleciła sporządzić nowy testament, wedle którego cały jej majątek odziedziczy jej sekretarz Scotcher. Reakcja dzieci lady Playford jest gwałtowna, przecież Scotcher jest umierający i nie pozostało mu dużo czasu. Pani domu nie wyjaśnia jednak zgromadzonym powodu swojej decyzji. Wkrótce dochodzi do morderstwa. Jak się okaże, sprawa nowego testamentu zwiedzie na manowce nie tylko policjantów z lokalnej Gardy, ale także i samego Herkulesa Poirota.

Druga po Inicjałach zbrodni powieść Sophie Hannah z Poirotem powiela błędy znane z wcześniejszej próby zmierzenia się ze światem Agathy Christie. Nie można nic zarzucić stylowi pisarskiemu autorki czy też umiejętności budowania napięcia. Jednak postać Poirota jest tu tylko marnym cieniem słynnego belgijskiego detektywa. Za wyjątkiem finału, mały Belg zdaje się być naiwny, nieporadny, niekojarzący faktów. Śledczy z irlandzkiej policji to przy nim mistrzowie dedukcji i sprytu. Ponadto, wyjaśnienie kluczowego wątku tytułowej trumny jest nieprzekonujące i przekombinowane. Podobnie było zresztą z kluczowym motywem w Inicjałach zbrodni.

Sophie Hannah brak lekkości i pomysłowości Agathy Christie. Proponuję więc, by zamiast kolejnych 'nowych przygód' Poirota, wrócić do oryginału.

wydawnictwo Dolnośląskie 2016 / str. 338 / tł. Urszula Gardner*

moja ocena 3+/6

poniedziałek, 30 stycznia 2017
James W. Nichol SPIRALA ŚMIERCI

- Nie macie pojęcia - mówił - jakie to wspaniałe uczucie wrócić nareszcie do domu.*

Jest rok 1945. Porucznik lotnictwa Wilfred McLauchlin wraca w chwale do rodzinnego miasteczka na kanadyjskiej prowincji. Mężczyzna zestrzelił dwanaście maszyn i cudem uniknął śmierci w swoim własnym samolocie. Ranny na terytorium wroga, w niewyjaśniony sposób został uratowany, a wydarzenia te w trwały sposób odcisnęły się na jego zdrowiu. 

Wilfred jest synem znanego lokalnego prawnika. Nic więc dziwnego, że znajduje pracę w kancelarii ojca. Tam też spotyka swoją dawną miłość, sekretarkę Carole, która w tej chwili ma swoje własne problemy. Zdaje się, że ktoś ją obserwuje. Czyżby nieznajomy miał niecne zamiary ?

Tymczasem w niejasnych okolicznościach umiera jeden z klientów kancelarii. Wilfred jako pierwszy zauważa pewne dziwne ślady na miejscu zdarzenia i postanawia zbadać na własną rękę zagadkowe tropy. Niebawem w miasteczku dochodzi do kolejnych przestępstw. Wilfred ma wrażenie, iż jego tajemnicza przeszłość z wojennego frontu w niebezpieczny sposób daje o sobie znać. Czy uda mu się ocalić kobietę, którą kocha ? I czy przypomni sobie, co naprawdę wydarzyło się na froncie ?

Ciekawy to pomysł uczynić bohaterem wojennego weterana, który nie pamięta, kto i dlaczego wyrwał go z objęć śmierci. Prawdę o ocaleniu Wilfreda ujawnia autor powoli i wkrótce nie będzie nam przeszkadzać, iż to właśnie w Wilfie obudzi się zmysł tropienia tajemnic, które skrywają mieszkańcy jego rodzinnego miasteczka. Wilf jest naznaczony piętnem zła. Naznaczone jest również prowincjonalne Brantford, bo przecież nikczemne rzeczy działy się nierzadko z dala od wojennej zawieruchy. 

Dobrze napisana powieść. Nieco krzywdzący jest widniejący na okładce napis "Takie powieści kobiety lubią najbardziej", bo Spirala śmierci to nie tylko rasowy kryminał. To również książka, która w swoim temacie i przesłaniu aspiruje do bycia obiektem zainteresowania wszystkich czytelników lubiących pełne tajemnic historie z wojną w tle.

wydawnictwo C&T 2014 / str. 282 / tł. Agnieszka Klonowska*

moja ocena 4+/6

czwartek, 26 stycznia 2017
Ruth Ware W CIEMNYM, MROCZNYM LESIE

Podeszłam do okna i przyłożyłam dłonie do szyby, wyglądając w noc. Nic się nie poruszało. Ale znowu pomyślałam o śladach stóp oraz zerwanej linii telefonicznej i nie mogłam się powstrzymać od ukradkowego sprawdzenia, czy drzwi balkonowe na pewno są zamknięte. Były.*

Wyobraź sobie wieczór panieński na odludziu. Dokoła tylko mrok i śnieg. W środku lasu stoi osobliwy dom ze szklanymi ścianami. W środku sześć osób. Każda z nich coś ukrywa. A nad kominkiem wisi strzelba. 

Nora Shaw nie miała kontaktu z Clare od przeszło dziesięciu lat. Dlatego też zaproszenie na jej wieczór panieński powinno od razu trafić do kosza. Tyle że Nora się waha. Clare była jej najlepszą przyjaciółką, a nie wypada przecież zignorować takiego zaproszenia. Kilka dni przerwy od nudnego życia w małym londyńskim mieszkanku na pewno nie zaszkodzi. Poza tym, Nora jest pisarką. Autorką kryminałów. Odwagi na spotkanie z dawną koleżanką przecież jej nie brak. 

Podejmując decyzję o wyjeździe, Nora wkracza w sam środek pułapki. Pobyt w szklanym domu na pustkowiu zamieni się w koszmar, który na nowo określi definicje prawdy i kłamstwa, miłości i śmierci..

Powieść Ruth Ware to powieść idealnie wpasowująca się w popularny obecnie nurt psychologicznego dreszczowca, w którym sekrety przeszłości, toksyczne przyjaźnie i zbrodnia tworzą wybuchową mieszankę. Książka ma spory potencjał. Autorce udało się stworzyć interesującą intrygę, klimat suspensu oraz zagadkowe postaci.

Z jednym wyjątkiem. To Nora, główna bohaterka. Autorka kryminałów, o której dorobku, zainteresowaniach czy książkach nic nie wiemy. Nie wystarczy tylko określić postaci pisarką. To za mało. Nora jest bezbarwna. Nora jest naiwna. Nie kojarzy faktów. Gdzie spryt i intuicja ? Książkę przeczytamy z ciekawości, by odkryć rozwiązanie intrygi. Choć może i to będzie dla wielu czytelników zbyt przewidywalne..

wydawnictwo Prószyński 2017 / str. 374 / tł. Ewa Kleszcz*

moja ocena 4/6

piątek, 20 stycznia 2017
Sowa

Przeglądając kryminalne zapowiedzi natrafiłem dziś na Sowę czyli drugą powieść Samuela Bjorka. Sezon niewinnych dostarczył wielu emocji i mam nadzieję, że ponowne spotkanie z Holgerem Munchem i Mią Kruger będzie równie udane. Premiera pod koniec marca.

Najbogatszy armator w Sandefjord leży na łożu śmierci. Jego pierworodny syn odziedziczy majątek pod jednym warunkiem: nie może poślubić kobiety posiadającej już dzieci. Wybranka młodego człowieka ma jednak dwuletniego synka i czteroletnią córeczkę. Dzieci zostają odesłane za granicę do dalszej rodziny, para w tajemnicy bierze ślub.

Małżeństwo okazuje się jednak krótkie, ponure i z tragicznym finałem. Po latach od tamtych wydarzeń znalezione zostaje ciało zamordowanej młodej dziewczyny, ułożone na posłaniu z piór, w pentagramie ze świec. Niektórzy zaczynają dopatrywać się w tym powiązań z dawnymi czasami…

Śledztwo prowadzą Holger Munch i Mia Krüger z wydziału zabójstw w Oslo – policjanci, którzy sami muszą zmagać się z własnymi demonami. Mia walczy z depresją, myślami samobójczymi i uzależnieniem od alkoholu i leków. Munch musi poradzić sobie z problemami córki, która zaczyna wątpić w swoje życiowe wybory. Gdy śledztwo utyka w martwym punkcie, z informatykiem wydziału zabójstw kontaktuje się znajomy haker, który ujawnia mu niepokojący film. Jego bohaterką jest zamordowana dziewczyna oraz jej oprawca, przebrany w strój sowy będącej ucieleśnieniem złych mocy. Okazuje się, że rozwiązując sprawę, policjanci będą musieli stawić czoła złu, na które nie są przygotowani…

piątek, 13 stycznia 2017
Ranczo. Kulisy serialu wszech czasów

Nasza wersja jest taka, że pewnego upalnego lipcowego dnia stał na Marszałkowskiej, żar lał się z nieba i wtedy przypomniał sobie przeczytaną w gazecie (a może usłyszaną w radiu?) historię o tym, że w Bieszczadach osiedliła się na stałe Amerykanka, która została wybrana na sołtysa. *

Nie ma chyba osoby, która nie znałaby serialu Ranczo. Za nami ostatni dziesiąty sezon, a powtórkowe emisje poprzednich transzy niezmiernie cieszą się ogromną popularnością. Niedzielne wieczory oznaczały wizytę do Wilkowyjach, a życie i barwne losy mieszkańców wsi stanowiły niezwykle trafny komentarz naszej polskiej rzeczywistości. Kto by przypuszczał, iż przyjazd Amerykanki Lucy wywoła aż taką lawinę zmian i emocji ?

Siłą serialu są postaci i genialne dialogi. Uwielbiam brawurowo zagranych braci-bliźniaków, Lodzię Paciorek oraz Solejukową. Niemal każda rola jest tu perełką, a świetnie napisany scenariusz celnie puentuje nasze narodowe wady i zalety. Książka Eli Piotrowskiej i Marty Lipeckiej będzie interesującą lekturą dla każdego fana produkcji. To 18 rozdziałów opisujących dzieje serialu. Najbardziej zajmujące dla mnie były części poświęcone genezie serialu oraz castingom do poszczególnych ról. Z książki dowiemy się również, jak wielką siłą Rancza są jego fani oraz o tym, jak telewizyjna rzeczywistość zmieniała rzeczywistość lokacji, w których nagrywano serial. Nie bez przyczyny dużo uwagi poświęcają autorki osobom scenarzysty i reżysera - bez nich nie byłoby tych dziesięciu sezonów dostarczających mnóstwa rozrywki, ale i zadumy.

Oprócz tego zdjęcia, anegdoty, fragmenty wywiadów. Polecam. 

wydawnictwo Prószyński 2016 / str 304 / *tamże

moja ocena 5/6 

piątek, 06 stycznia 2017
Sharon Bolton SACRIFICE

Telefon w kuchni łypał na mnie. Odwróciłam się do niego plecami i z szuflady na sztućce wyciągnęłam ząbkowany nóż do warzyw. Potem wróciłam do... mój umysł powtarzał "grobu". Dołu, poprawiłam się w myślach stanowczo. To tylko dół. *

Młoda lekarka Tora Hamilton osiedla się na położonych daleko na północy Wyspach Szetlandzkich. To właśnie one są ziemią rodzinną jej męża i z początku trudno jest Torze przyzwyczaić się do kapryśnej pogody i charakterystycznej mentalności miejscowej ludności. Dobra praca w jednym ze szpitali sprawia, iż lekarka szybko wciąga się w wir rutyny, choć niełatwo jej zaskarbić sympatię współpracowników. Tora jest ambitna i bezkompromisowa, i to właśnie te cechy zaprowadzą ją niebawem na skraj przepaści.

Pewnego dnia Tora dokonuje na swojej ziemi makabrycznego odkrycia. Oto na torfowisku nieopodal domu znajduje ciało kobiety, która jak się okazuje została brutalnie zamordowana. Ciało ofiary pokrywają runiczne znaki, takie same widnieją też w piwnicy domu Hamiltonów. Tora rozpoczyna śledztwo na własną rękę i odkrywa, że w ostatnich latach na wyspach zniknęła niepokojąca liczba młodych kobiet. Podejrzliwość miejscowej policji i zmowa milczenia władz szpitala sprawiają, iż lekarka jest jeszcze bardziej zdeterminowana do odkrycia prawdy. Niedługo ona sama znajdzie się w niebezpieczeństwie. Jak przeżyć w sytuacji, gdy nie można nikomu ufać, a niegościnna ziemia staje się jeszcze bardziej wroga ?

Sacrifice czyli Ofiara to debiutancka powieść Sharon Bolton i tak jak w doskonałej, późniejszej serii z policjantką Lacey Flint mamy i tu do czynienia z pełną suspensu mroczną intrygą, której korzenie głęboko zakorzenione są w szetlandzkich wierzeniach. Książkę czyta się z zapartym tchem i na pewno spodoba się czytelnikom spragnionym dobrych kryminałów osadzonych na Wyspach Szetlandzkich. 

Świetne rozpoczęcie nowego czytelniczego roku.

wydawnictwo Amber 2016 / str. 416 / tł. Małgorzata Stefaniuk*

moja ocena 5/6

sobota, 31 grudnia 2016
Złota Jedenastka roku 2016

Rok 2016 zamykam liczbą 94 przeczytanych książek. 

Oto najlepsze z nich czyli Złota Jedenastka :

1. Jo Walton Podwójne życie Pat za przesłanie i emocje,

2. Kazuo Ishiguro Pogrzebany olbrzym za mądrość i enigmę,

3. David Mitchell Czasomierze za intrygującą opowieść o naturze czasu,

4. Antti Tuomainen Czarne jak moje serce za wyborny klimat noir i piękny styl,

5. Juan Gomez-Jurado Pacjent za pełen napięcia, bardzo udany thriller medyczny,

6. Elizabeth Strout Mam na imię Lucy za prostotę i prawdę,

7. Mo Hayder Wilk za przywrócenie wiary w brytyjski kryminał,

8. Hakan Nesser Żywi i umarli w Winsford za mgłę, wrzosowiska i tajemnice,

9. Marisha Pessl Nocny film za hipnotyzującą pogoń za nieuchwytnym cieniem,

10. E. F. Benson Widzialne i niewidzialne za eleganckie ghost stories,

11. Kate Atkinson O świcie wzięłam psa i poszłam za wyraziste postaci oraz liczne nawiązania do twórczości Emily Dickinson.

 

W nadchodzącym roku 2017 życzę Wam zdrowia, spokoju

oraz samych wybornych lektur.

czwartek, 29 grudnia 2016
Rozczarowania roku 2016

Oto książki, których lektura boleśnie rozczarowała, a nawet naraziła momentami na czytelniczą drogę przez mękę :

1. Dean Koontz "Niewinność" - to ciężkostrawny koktajl gatunkowy, powieść przegadana i stanowiąca dowód na to, iż autorowi już dawno skończyły się pomysły, więc czemu nie wrzucić wszystkich oklepanych motywów do jednego garnka ?

2. Robert Małecki "Najgorsze dopiero nadejdzie" - rozumiem, że inspirowanie się Cobenem i Morrellem to jedno, ale żeby tak kopiować znane z książek wymienionych autorów motywy ? Szkoda tylko pięknego Torunia, w którym rzecz się dzieje.

3. Ragnar Jonasson "Milczenie lodu" - papierowe postaci, kryminalna intryga na szkolnym poziomie. Ta książka wzbudza jedynie obojętność.

4. Gaja Grzegorzewska "Żniwiarz" - wyjątkowo niespójny kryminał, który sprawia wrażenie jakby został napisany przez przynajmniej dwie różne osoby.

5. Donato Carrisi - "Zaklinacz" - włoski bestseller okazał się wyjątkowo nużący, a zapętlenie intrygi służy jedynie temu, by uśpić czytelnika po kilkunastu stronach.

Jakie były Wasze czytelnicze rozczarowania w roku 2016 ?

środa, 21 grudnia 2016
Życzenia świąteczne

Dotarliśmy znów do tej chwili, gdy Samotnia

rozbrzmiewa echem życzeń i dobrych słów. 

Wszystkim Miłym Czytelnikom życzę dobrych, zdrowych i spokojnych

świąt Bożego Narodzenia.

Świąt spędzonych w radości z bycia razem.

Wiara, nadzieja i miłość są wszystkim. 

poniedziałek, 19 grudnia 2016
J. Jefferson Farjeon ZAGADKA W BIELI

Podeszła do okna, odsunęła zasłonę i spojrzała przez sześciokątne szyby na bitwę między czernią i bielą. Ta ostatnia zwyciężała, choć czerń rozpościerała swój mroczny cień na pobojowisku.

- Śniegu też jest coraz więcej - skomentowała Lydia, nagle zaciągając zasłonę i odwracając się do przyjemniejszego widoku, jakim był pokój z dębowymi belkami sufitu i wielkim łożem, lśniącym w blasku kominka. - Pewnie obudzimy się jutro rano zupełnie zasypani. *

Nagły atak zimy sprawia, że pewien pociąg zatrzymuje się w szczerym polu gdzieś na angielskiej prowincji. Kilkoro pasażerów postanawia opuścić skład i mimo szalejącej śnieżycy poszukać schronienia. Nieopodal wsi Hemmersby natrafiają na dziwny dom.

Dom w Dolinie sprawia niepokojące wrażenie. Zdaje się, że został nagle opuszczony. Lecz jaki rozsądny człowiek wyszedłby na dwór w takiej pogodzie ? Grupka pasażerów decyduje się zostać w środku. Niewiele wiedzą o sobie nawzajem. Złowroga postać z portretu zdaje się obserwować każdy ich ruch. Niebawem dotrze do nich wiadomość o zbrodni popełnionej w pociągu, który opuścili. Czy ktoś z nich jest mordercą ? I co stało się z mieszkańcami opuszczonego domu ?

Zagadka w bieli to klasyczny angielski kryminał z 1937 roku. Ciekawy pomysł i niezła intryga to jednak za mało, by określić go udanym połączeniem kolejowego kryminału i świątecznej zagadki detektywistycznej. Nużą nieco poczynania głównych bohaterów, a części dialogów daleko od przyjemnej lekkości charakterystycznej dla tworzących w tym czasie Josephine Tey czy Dorothy Sayers. Jeżeli chcecie przeczytać naprawdę wyborny kryminał rozgrywający się w zimowej scenerii, to polecam chociażby Tajemnicę Sittaford Agathy Christie. 

wydawnictwo Zysk i ska 2016 / str. 318 / tł. Zbigniew A. Królicki*

moja ocena 4/6

czwartek, 15 grudnia 2016
Ambrose Bierce NADPRZYRODZONE

Dwór znany był jako "Dom Zjaw". Nikt w całej tej okolicy nie wątpił w to, że mieszkały tam złe duchy, widoczne, słyszalne i aktywne, podobnie jak nikomu nie przyszłoby do głowy kwestionować prawdziwości niedzielnych homilii wędrownego kaznodziei. Nieznane było zdanie właściciela plantacji na ten temat, ten bowiem pewnej nocy przepadł z całą rodziną, i to tak, że nie znaleziono żadnych ich śladów. *

Ambrose Bierce to jeden z najbardziej znanych amerykańskich twórców opowiadań grozy. I choć można narzekać, że wiele z nich to właściwie upiorne miniatury zajmujące niewiele ponad półtorej strony, to właśnie Bierce w tej krótkiej formie umiejętnie potrafił nakreślić nastrojową opowieść o niewytłumaczalnych zjawiskach mających miejsce gdzieś na amerykańskiej prowincji na przełomie wieków XIX. i XX. . 

Niepokojące znaki, zemsta zza grobu, igranie z losem - to tylko niektóre z motywów obecnych w 24 historiach zawartych w tym tomie. Mnie najbardziej przypadły do gustu opowiadania o nawiedzonych domach. Szczególnie więc polecam "Wyspę sosen", "Dom Zjaw", "Wino na domu" oraz przewrotne "Czuwanie przy zmarłym".

wydawnictwo C&T 2016 / str. 144 / tł. Tomasz S. Gałązka*

moja ocena 4+/6

czwartek, 08 grudnia 2016
Katarzyna Puzyńska MOTYLEK

Mężczyzna przymknął oczy i zatopił się w ciszy. Jego myśli błądziły niespokojnie. Teraz najważniejsze, żeby nikt się nie dowiedział, uznał w końcu. Wydawało się, że podjął wszelkie kroki, żeby temu zapobiec. Był bezpieczny. Przynajmniej na razie. *

Nieopodal wsi Lipowo zostaje odkryte ciało zakonnicy. Pierwsze ustalenia aspiranta Podgórskiego z lokalnego posterunku policji wskazują na tragiczny w skutkach wypadek. Siostra została potrącona przez sprawcę, który uciekł z miejsca zdarzenia. Ale czy na pewno ? Patolog stwierdzi jednak, iż tajemnicza duchowna padła ofiarą brutalnego mordu.

Pierwsze dni w zimowym Lipowie spędza właśnie pochodząca z Warszawy Weronika. Kobieta urządza się w starym dworku, a jej sąsiadami są członkowie majętnej familii Kojarskich. Kult młodości i pieniądza może we wsi nieco razić, ale kiedy zostaje zamordowana Blanka Kojarska, aspirant Podgórski i jego zespół muszą zmierzyć się z dwoma zbrodniami. Do śledztwa oddelegowana zostaje  ekscentryczna komisarz Klementyna Kopp i to właśnie za jej sprawą dojdzie do wielu niepokojących wniosków. Mieszkańcy wsi skrywają wiele sekretów, i to właśnie niektóre z nich doprowadziły do rozlewu krwi. Tymczasem Weronika prowadzi swoje własne dochodzenie, jej życie wkrótce znajdzie się w niebezpieczeństwie..

Muszę przyznać, że niełatwo było mi przebrnąć przez pierwsze 150 stron tej książki. Lipowo i jego mieszkańcy - a wśród nich między innymi piękna fryzjerka, misiowaty policjant, lokalna sklepowa czy sędziwy proboszcz - od razu stanowiło nieco bezbarwną namiastkę klimatów znanych z popularnych seriali telewizyjnych takich jak Blondynka, Dom nad Rozlewiskiem czy Złotopolscy. Dopiero kiedy autorka wprowadza postać Klementyny, całość zyskuje ciekawy smak - policjanci nabierają werwy, a śledztwo zaczyna obnażać grzechy pozornie niewinnych mieszkańców wsi. 

59-letnia Klementyna o nietypowym wyglądzie jest niewątpliwym atutem tej powieści, a wraz z nią suspens i dialogi nabierają rumieńców. Jak pokryta wyblakłymi tatuażami policjantka, która uzależniona jest od coli, rozpląta sieć intryg i kłamstw ? Przekonajcie się sami, a ja na pewno sięgnę po kolejną cześć cyklu. I zrobię to przede wszystkim dla pani komisarz Klementyny Kopp.

wydawnictwo Prószyński 2014 / str. 608 / *tamże

moja ocena 4/6

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 53