| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
czwartek, 21 kwietnia 2011
Charles Williams DOTYK ŚMIERCI

Podobnie jak u Jamesa Hadley Chase, motywem przewodnim powieści Charlesa Williamsa jest zwykły człowiek, który zostaje uwikłany w przestępczą intrygę. A siłą napędową wszelkich niecnych działań jest żądza fortuny.

W "Dotyku śmierci" nasz główny bohater to Lee Scarborough, były sportowiec, obecnie borykający się z problemami natury finansowej. Aby podreperować swój budżet, Scarborough postanawia sprzedać samochód. I tak trafia do mieszkania pięknej Diany James, która składa mu intratną propozycję. Sto dwadzieścia pieć tysięcy dolarów.

Bo tyle ukradł z banku jego pracownik, pan Butler. Tylko że, Butler został zamordowany przez swoją żonę. I to ona ma teraz pieniądze...

Scarborough wkracza więc na ścieżkę przestępstwa. Od momentu spotkania z panią Butler, przebiegłą femme fatale, intryga wikła się coraz bardziej. A czytelnik śledzi wyrafinowany pojedynek psychologiczny między głównym bohaterem, a panią Butler. Kto kłamie, kto mówi prawdę? I wreszcie kto zdobędzie skradzioną fortunę? I jaką cenę przyjdzie zapłacić za marzenia o bogactwie?

Kto szuka klasycznego amerykańskiego kryminału noir, na pewno nie zawiedzie się po lekturze którejkolwiek z książek Charlesa Williamsa /czy J. H. Chase/. Dodam tylko, iż "Dotyk śmierci", obok recenzowanego wcześniej "Wyznania" i "Ostrych cięć" D. Westlake, to jedna z trzech nowości od toruńskiego wydawnictwa C&T.

Moja ocena 4/6

niedziela, 17 kwietnia 2011
Domenic Stansberry WYZNANIE

Miłość, zazdrość oraz morderstwo splatają się w warkocz zbrodni w nagrodzonej Edgar Allan Poe Award 2005 powieści Domenica Stansberry. Powieści, która w Stanach ukazała się w prestiżowej serii Hard Case Crime tuż obok utworów Cornella Woolricha czy Lawrenca Blocka. W Polsce została właśnie wydana nakładem toruńskiego C&T.

Bohaterem książki jest mieszkający w Kalifornii Jake Danser. Jake jest poważanym psychologiem sądowym, który bierze udział w rozprawach sądowych oskarżonych. I to jest jego jedyny kontakt ze światem zbrodni. Do czasu.

Jack, bowiem, rozdarty jest między dwoma kobietami - bogatą żoną Elizabeth i zmysłową prawniczką Sarą. Prowadzi on niebezpieczną grę, która nagle uruchamia lawinę tragicznych konsekwencji. Elizabeth dowiaduje się o kochance męża. A Jake nie chce utracić luksusowego życia, które prowadzi. Ale to Sara zostaje znaleziona martwa - uduszona krawatem Jake'a...

I to od morderstwa Sary pan Stansberry uchyla powoli kurtynę kłamstw i tajemnic. Bo w rzeczywistości nic tak naprawdę nie jest tym, czym się wydaje. I robi to elegancko i z pomysłem aż po ostatnie akapity epilogu. Dodatkowym plusem jest chociażby wplecenie elementów topografii i klimatu Kalifornii, które to w istotny sposób odzwierciedlają stan głównego bohatera i toczącą się akcję.

Kryminał nie bez przyczyny nagrodzony Edgar Allan Poe Award.

Moja ocena 4,5/6

sobota, 16 kwietnia 2011
Lee Child PODEJRZANY

I oto za mną kolejna odsłona serii z Jackiem Reacherem. Tym razem nasz bohater-samotnik (i eks-żandarm wojskowy) staje się podejrzanym w sprawie dwóch morderstw. Zginęły dwie kobiety, które służyły w amerykańskiej armii. Obie padły ofiarami molestowania w pracy. I obie znały Jacka Reachera...

Nie chcę zdradzać za dużo z fabuły. Dodam tylko, iż wkrótce Jack dołącza do zespołu zajmującego się tymi zbrodniami. Zostaje popełnione kolejne morderstwo i od tej pory rozpoczyna się walka z czasem /i mordercą/, jako że potencjalnych ofiar może być jeszcze kilka. A sama intryga opiera się na bardzo starym pomyśle, który dawno temu G. K. Chesterton umieścił w jednym ze swoich detektywistycznych opowiadań z serii "Father Brown Stories".

"Podejrzany" to jedna z lepszych części cyklu. Intryguje /bo nie można ustalić, jak zginęły ofiary/ i kompletnie zaskakuje w finale /tożsamość mordercy/. No i chyba jest to jedyna powieść, gdzie Reacher nie walczy ze spiskowcami czy gangami, tylko tropi seryjnego zabójcę.

Kto zna twórczość pana Childa, a nie przeczytał jeszcze tej pozycji, niech żałuje. Powieść godna polecenia.

Moja ocena 4,5/6

poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Julia Child - Moje życie we Francji

Julia Child zmarła w 2004 roku, ale jej niesamowity dorobek życia nadal inspiruje miłośników kuchni, Francji i .... życia na całym świecie.

Julia Child - autorka bestsellerowej książki kucharskiej Francuski Szef Kuchni oraz pierwszego programu kulinarnego w Stanach Zjednoczonych. We Francji, francuzach i ich kuchni zakochała się zaraz po przyjeździe z mężem do Paryża. Postanowiła zdobyć dyplom prestiżowej paryskiej szkoły Le Cordon Bleu. Po jej ukończeniu rozpoczęła zarażać swą miłością do Francji innych, najpierw otwierając swoją własną szkołę gotowania, a później pisząc artykuły i występując w telewizji. Odniosła niesamowity sukces. Jej program zdobył m.in. nagrodę Emmy, a kolejne książki sprzedały się w ogromnych nakładach.

Moje życie we Francji to swoista autobiografia, zapis najlepszych lat życia Julii. Ta niezwykła książka rozpoczyna się od przyjazdu Julii do Paryża i jest wyrazem jej ogromnej miłości do francuskiej kuchni, obyczajów, ludzi i pięknych plenerów. Miłości od pierwszego wejrzenia. Bo Julia z ogromną sympatią i nostalgią wspomina ludzi, których spotkała, miejsca, w których była. I z wielką pasją i pieczołowitością opisuje zwykłe i niezwykłe dania, sekrety francuskiej kuchni oraz uznanych paryskich mistrzów sztuki kulinarnej.

Dużo miejsca poświęca swoim przyjaciołom, rodzinie. Wśród sukcesów są też porażki. Momentami jest to książka bardzo osobista, stanowi rozliczenie z tym najlepszym okresem w życiu. I jednocześnie uczy, by kochać ludzi i dążyć do spełniania marzeń. I uzmysławia, jak ważna jest pasja, w tym , co się robi.

To mądra i piękna książka. I nie pozostawia czytelnika obojętnym.

Ogromnym plusem są czarno-białe zdjęcia przedstawiające różne momenty z życia Julii Child. Ja osobiście zakochałem się w jednym ze zdjęć Paryża. Tą prawie 500-stronicową książkę pochłonąłem w trzy wieczory. Zawiera wiele urokliwych wspomnień. Oto jedno z nich :

Była to przytulna dwuwidelcowa knajpka z niezobowiązującą atmosferą. Właścicielka, nazywana po prostu madame, miała gdzieś metr trydzieści wzrostu, schludną, drobną galicyjską  figurę, rude włosy, i była po galicyjsku oszczędna. Kelner odbierał zamówienie i zanosił je do kwatery głównej madame przy barze. Madame zerkała na bilecik, nurkowała w głąb chłodni i wyłaniała się  z niej z dokładnie wyporcjowanymi składnikami twojego posiłku - mięsem, rybą albo jajami - kładła je na talerzu, po czym posyłała do kuchni do przyrządzenia. /.../ Madame może miała węża w kieszeni, ale nie brakowało jej subtelnego uroku. Wieczorem wymieniało się z nią trzykrotnie uścisk dłoni: po wejściu, następnie w trakcie posiłku, kiedy podchodziła do stolika , i przy wyjściu. Bardzo lubiła przysiąść się z filiżanką kawy na rozmowę, albo przyłączyć się do świętowania z lampką szampana, ale nigdy nie narzucała nam swojego towarzystwa.

Moje życie we Francji to taka pozycja, którą kończymy czytać ze smutkiem. Bo się już kończy. I jednocześnie z postanowieniem, żeby mieć ją na swojej półce, by móc do niej wracać.

Moja ocena 5,5/6

środa, 06 kwietnia 2011
Na zabójczej ziemi

James Patterson wydaje przynajmniej kilka książek rocznie. Najbardziej znany jest cykl z Alexem Crossem, czarnoskórym waszyngtońskim policjantem i psychologiem. W adaptacjach filmowych wcielił się w niego sam Morgan Freeman.

Pisarstwo Pattersona jest bardzo charakterystyczne. To nie jest ambitna sensacja. To trochę taka komiksowa sensacja, która ma dostarczyć rozrywki. I dostarcza. Bo książki Pattersona przypominają scenariusze filmowe. Krótkie rozdziały, dobre dialogi oraz liczne zwroty akcji. I przestępcy, których ściga Cross. Chociażby Supermózg /prawda, że brzmi komiksowo/. Ale u Pattersona może być dramatycznie i melodramatycznie. Bo "dobrzy" bronią ważnych wartości - Rodziny, Honoru, Ojczyzny, Pokoju.

W TROPICIELU Alex Cross wyrusza do Afryki za mordercą zwanym Tygrysem. Tygrys, bowiem, dokonał w Stanach okrutnych zbrodni na całych rodzinach. Wśród nich była studencka miłość Crossa, jej mąż i dzieci. Niestety zaraz po przylocie do Nigerii Cross zostaje uprowadzony i od tego momentu będzie toczył nieustanną walkę o przeżycie na obcej ziemi. I wiele osób zginie zanim Cross odnajdzie Tygrysa.

A Alex Cross - jak komiksowy superbohater - co rusz obrywa od rozmaitych przeciwników. A jego rany i urazy goją się w cudowny sposób i już za chwilę nasz bohater kontynuuje poszukiwania, i znów obrywa. I nie czuje zmęczenia, bo ciągle coś się dzieje. A oto znowu wpada w zasadzkę i znowu... A przecież swoje lata już ma.  A to czternasta odsłona cyklu.

Czyta się szybko. Rozrywka dla niewymagających.

Moja ocenav 4/6

wtorek, 05 kwietnia 2011
Ponownie w Pokoju Poezji

Kontynuuję cykl prezentacji wierszy z powieści.

Oto trzeci utwór w naszym Pokoju. Tym razem nieznanego autora.

O czym jest ten krótki wiersz ? W kilkunastu zaledwie słowach zaklęta jest pustka, tęsknota i ...

*****

Trawie

brakuje dotyku twoich stóp

Piaskowi

brakuje twego biegnącego cienia

Lecz  wiatr

bierze Cię w ramiona.



09:21, tommyknocker , Pokój poezji
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Ach, te tytuły...

Czym kierujemy się przy wyborze książki ? Co nas przyciąga ? Jest kilka najważniejszych elementów: autor, wydawnictwo /niektóre wydają swoje pozycje z naganną korektą bądź tłumaczeniem/, okładka /wielu z nas to wzrokowcy... i esteci/, a także tytuł. Uwielbiam na przykład twórczość pana Zafona. Tytuły jego książek - Cień wiatru, Pałac północy czy Książę Mgły - to swoiste zaproszenia do świata pełnego magii i tajemnic. To obietnica dobrej lektury.

Kryminały też mogą mieć takie zagadkowe tytuły. Zamiast "Morderstwo w x" lub "Kto zabił y?" mamy w ostatnim czasie ciekawe przykłady /niestety żadnego z nich jeszcze nie przeczytałem/  - oto trzy najlepsze: MILA KSIĘŻYCOWEGO ŚWIATŁA /powieść Dennisa Lehane wydana nakładem Świata Książki/, MIĘDZY TĘSKNOTĄ LATA A CHŁODEM ZIMY oraz W INNYM CZASIE, W INNYM ŻYCIU /thrillery Leifa Perssona od Czarnej Owcy/.

Zapraszam do podawania swoich ulubionych tytułów i życzę udanych czytelniczych wyborów !

14:49, tommyknocker , news
Link Komentarze (4) »
niedziela, 03 kwietnia 2011
Mroczno i ponuro

I oto mam za sobą lekturę najnowszej powieści Mariusza Czubaja /notabene bestseller empiku/. To drugie spotkanie z Rudolfem Heinzem - policyjnym profilerem, outsiderem. Człowiekiem, którego życie zdominowane jest przez ciężką pracę, w której to Heinz obcuje ze śmiercią, szaleństwem i okrucieństwem. Ścigając okrutnych zabójców coraz bardziej zatraca się w ich świecie zbrodni i zła. Heinz to człowiek, którego w nocy budzą duchy starych spraw, twarze ofiar i śmiech złoczyńców. Tym razem Heinz musi zmierzyć się ze sprawą morderstw popełnionych w kanałach ciepłowniczych. Nie wie on, że pewien dociekliwy reporter postanawia nawiązać kontakt z odsiadującym wyrok Inkwizytorem - psychopatycznym zabójcą z poprzedniej powieści serii.

Jest więc mroczno i ponuro. Ale i promyk nadziei - bo Heinz postanawia naprawić swoje relacje z synem. Wątek "rodzinny", tak jak i pozostałe zresztą, prowadzony jest ciekawie. Spotykamy interesujące postaci drugoplanowe, cała zaś intryga misternie zaplanowana znajduje swój finał na ostatnich stronach powieści.

To nie jest lekki kryminał. Stylem i atmosferą pan Czubaj zbliża się do polskiego mistrza Marka Krajewskiego. Z pisarzy zagranicznych, którzy również tworzą mocne kryminały bliskie naszemu polskiemu autorowi wymienię chociażby Marka Billinghama czy Val McDermid. Panie Mariuszu - to komplement ! Gratuluję udanej powieści i oczekuję na kolejną pozycję. Zaryzykuję stwierdzenie, że Mariusz Czubaj to jeden z najbardziej obiecujących /i najczęściej czytanych/ rodzimych autorów kryminałów.

Moja ocena 5/6

wtorek, 29 marca 2011
Szyling na świeczki

Na odludnej plaży zostaje znalezione ciało sławnej aktorki Christiny Clay. Sprawa wyglądałaby na samobójstwo, gdyby nie guzik znaleziony we włosach. I dziwny zapis w testamencie : jeden szyling na świeczki dla jednego ze spadkobierców. Śledztwo zostaje przydzielone inspektorowi Alanowi Grantowi, który rozpoczyna badać najbliższe otoczenie słynnej artystki. Nieoczekiwanie do śledztwa włączy się Erica, córka nadkomisarza-zwierzchnika Granta, która dostarczy ważny ślad.

Z okresu Złotego Wieku brytyjskiej literatury detektywistycznej znamy głównie Agathę Christie. Szkoda, że inne wybitne autorki - Dorothy Sayers, Margery Allingham czy właśnie Josephine Tey - zostały pominięte przez polskich wydawców. No może z wyjątkiem pani Tey i toruńskiego C&T, które konsekwentnie promuje i wydaje nieznaną w Polsce klasykę.

Klasyka warta polecenia.

Moja ocena 4,5/6

poniedziałek, 28 marca 2011
Rejs z mordercą

Kryminalnej sagi historycznej tom drugi.

Jest rok 1156. Po rozwiązaniu zagadki seryjnych morderstw na zamku Pirou, Hugo z Tarsu i jego uczeń Tankred przybywają do nadmorskiego miasteczka Barfleur. W miejscu tym panuje psychoza strachu, bowiem od kilku tygodni giną tu dzieci. Mordercę nazwano Wilkiem z Barfleur. Jak dotąd brak tropów.

Hugo i Tankred, tymczasem, zaciągają się na statek, który wyruszy na Sycylię. Tam Tankred ma poznać tajemnicę swojego pochodzenia. Niestety, wkrótce po opuszczeniu portu na statku dochodzi do zbrodni - ginie jeden z majtków i to w ten sam sposób jak dzieci w miasteczku. Hugo dochodzi do wniosku, iż Wilk z Barfleur jest na pokładzie.  I trzeba zastawić na niego pułapkę. Tymczasem następuje znaczne pogorszenie pogody, na domiar złego statkiem interesują się piraci. Wilk nie będzie więc jedynym problemem naszych bohaterów...

Pierwsza część cyklu była dobra. Ta jest jeszcze lepsza. Mamy więc ograniczoną liczbę podejrzanych, mylne tropy i ciekawą galerię drugoplanowych postaci. Odkrywamy kolejne fakty z przeszłości Tankreda. Przede wszystkim wyruszamy w rejs po morzu, które jest piękne i groźne. A podróż tą maluje Vivienne Moore językiem sprawnym i momentami poetyckim.

Z niecierpliwością czekam na tom trzeci, który ukaże się w czerwcu.

Moja ocena 5/6

Tagi: kryminał
09:41, tommyknocker , z biblioteki
Link Dodaj komentarz »
sobota, 26 marca 2011
WIOSENNE PREMIERY

Oto interesujące tytuły, które wydawnictwa zapowiadają na najbliższy czas. Nie muszę dodawać, że planuję je wszystkie zdobyć i przeczytać :)

1. MAREK KRAJEWSKI - LICZBY CHARONA /18.05, ZNAK/

2. ELLY GRIFFITHS - SZLAK KOŚCI /18.05, ZNAK/

3. SEBASTIAN FITZEK - KOLEKCJONER OCZU /KWIECIEŃ, G&J/

4. PIETER ASPE - KWADRAT ZEMSTY /KWIECIEŃ, VIDEOGRAF/

5. MICHAEL RIDPATH - GDZIE ZALEGŁY CIENIE /KWIECIEŃ, DOLNOŚLĄSKIE/

6. STEPHEN KING - CZARNA BEZGWIEZDNA NOC /MAJ, ALBATROS/

7. HARLAN COBEN - NA GORĄCYM UCZYNKU /MAJ, ALBATROS/

8. DEAN KOONTZ -MROCZNE POPOŁUDNIE /KWIECIEŃ, ALBATROS/

9. CARLOS RUIZ ZAFON - PAŁAC PÓŁNOCY /KWIECIEŃ/ MUZA/

Wszystkie opisy i okładki można znaleźć w internetowym salonie empiku.

09:16, tommyknocker , news
Link Komentarze (1) »
wtorek, 22 marca 2011
Noc Gargulców

W Średniowieczu skrzydlate maszkarony o morderczych zamiarach stanowiły nielada zagrożenie dla ludzi i zwierząt. W 12. wieku kościół wypowiedział wojnę strasznym gargulcom, które bezkarnie zabijały i niszczyły całe wioski. Dzięki egzorcyzmom udało się zamienić stwory w kamienne posągi, które umieszczane były - na znak tryumfu dobra nad złem - na dachach kościołów. I odtąd służyły tylko do odprowadzania wody.

Na tej legendzie bazuje Graham Masterton w swojej najnowszej powieści. Jest ona jednocześnie kontynuacją udanego BAZYLISZKA, i choć tym razem akcja w Polsce się nie rozgrywa, powieść dostarcza rozrywkę na dobrym poziomie. Mamy więc ponownie profesora Nathana Underhilla, naukowca, który pracuje nad ożywieniem mitycznych stworzeń. /tu obiektem jego badań jest mityczny feniks/. Jest komisarz Jenna Pullet, która bada serię niewytłumaczalnych morderstw. Jest i ojciec i jego ciężko poparzona córeczka. A nad głowami ich wszystkich czai się zło. Ktoś bowiem posiadł zdolność ożywiania gargulców...

Miło mi stwierdzić, że to -kolejna po ZŁODZIEJU DUSZ- udana powieść Mastertona. Sprawnie napisana, spełniająca wymogi gatunku. Szkoda tylko, że tak szybko się kończy. /książka ma niecałe 280 stron/. Kto lubi potwory i legendy, powinien być zadowolony.

Moja ocena 5/6

sobota, 19 marca 2011
Kto zgadnie ?

Oto fotka z Hammond Castle. Kto zgadnie, co teraz czytam....

Dodam tylko, iż zapowiadanego Wolfa Haasa nie jestem w stanie kontynuować. Wychodzi na to, że twórczość tego pana nie jest dla mnie. Strata czasu i pieniędzy. Parafrazując teleexpress, książka znalazła się w loży gniotów.

A na pocieszenie po czytelniczym rozczarowaniu tegoroczna nowość. Kto zgadnie ?

Tagi: zagadka
20:41, tommyknocker , news
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 marca 2011
Otwieramy drzwi do Pokoju Poezji

Utwór inaugurujący udostępnienie kolejnego pomieszczenia dla zwiedzających :) należy do kategorii "wiersze z książek". Dzisiejszy liryk pochodzi z ostatnio przeczytanej przeze mnie powieści. Zachęcam do komentarzy.

CAITLIN LIVINGSTONE

JUTRO PRZYNIESIE MI RÓŻE

Jutro, gdy przyjdzie po mnie

(jeżeli przyjdzie)

Przyniesie mi róże, jak co drugi dzień

Twe słodkie przeprosiny za wszystko, co powiedziałeś

i zrobiłeś

Przewiązane wstążeczką z jedwabiu niczym twe

kłamstwa.

 

Jutro, gdy przyjdzie po mnie

(jeżeli przyjdzie)

Przyniesie mglisty blask poranka do mego pokoju

Rozświetli kurz na stole i spłowiałych krzesłach

Zdjęcie nas obojga nad jeziorem

Wyssane z barw tak, że jesteśmy duchami.

 

Jutro, gdy przyjdzie po mnie

(a gdy przyjdzie)

Telefon będzie dzwonił w kółko, ja zaś nie odbiorę

Aż jego dzwonek zamilknie i nie odezwie się więcej

A ja usiądę i będę słuchała jak umierają róże

Płatek za płatkiem, spadając na podłogę.

 

Jutro, gdy przyjdzie po mnie

(a przyjdzie)

Przyniesie mi deszcz, wiatr i samotny spacer

A róże w parku będą kiwały głowami

Jakby gratulując mi wyzwolenia

Lecz w domu będzie cisza. Żadnego aplauzu

Żadnych kłamstw, usychających róż. Tylko ja sama.

 





poniedziałek, 14 marca 2011
Nowy uczeń, nowe kłopoty

I oto siódma odsłona cyklu z Jimem Rookiem, nauczycielem, który widzi duchy zmarłych, za nami. Tym razem początek nowego semestru przynosi serię tajemniczych zdarzeń, którą inicjuje śmierć Tibblesa, kota naszego bohatera. Zwierzak bowiem ginie pod kołami samochodu spieszącego się do pracy nauczyciela.

No a w nowej klasie specjalnej, którą Rook ma uczyć, jest koreański chłopak, który jeszcze tego samego dnia przynosi Rookowi koszyk, w którym jest kot. Tibbles. Żywy.

Wkrótce Jima odwiedza Kwisin, demon, który żywi się duszami. I od tej pory życie Jima zamienia się w chaos. A życie bliskich mu osób jest w ogromnym niebezpieczeństwie.

Sprawnie napisana, momentami makabryczna. Jednak nowa powieść Mastertona to nie tylko horror, ale rzecz o czasie i o tym, jak kształtować swoją przyszłość. Nie zrozumcie mnie źle - to nie poradnik, tylko taka "przypominajka" , że my sami w znacznej mierze powinniśmy być odpowiedzialni za swoje czyny i decyzje.

I za to właśnie drugie dno plus dla pana Mastertona. Czytam go od wielu lat i wciąż potrafi dostarczyć chwilę rozrywki i grozy.

Moja ocena 5/6