| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
piątek, 26 maja 2017
Paula Hawkins ZAPISANE W WODZIE

A naprzeciwko wejścia zdjęcia Topieliska. Zdjęcie za zdjęciem, dziesiątki zdjęć ze wszystkich możliwych punktów i pod każdym możliwym kątem: zimą bladego i mroźnego, z czarną nagą skałą, latem mieniącego się w słońcu jak oaza bujnej zieleni, jesienią szarego jak kamień i otulonego burzowymi chmurami. Lato, zima, jesień, wiosna, w kółko to samo. Fotografie zlewały się ze sobą, atakując oczy, przyprawiając o zawrót głowy i miałam wrażenie, że tam jestem, w tamtym miejscu, że stoję na szczycie skały i podekscytowana patrzę w dół, w kuszącą otchłań. *

Jules Abbott dowiaduje się o śmierci siostry. Nell zginęła w miejscu zwanym Topieliskiem, ale czy to na pewno było samobójstwo ? Jules wyrusza więc do rodzinnego miasteczka Beckford, by zająć się nastoletnią siostrzenicą Leną. Powrót do domu wywołuję lawinę wspomnień - to tu przed laty doszło do poróżnienia się sióstr, a wszystkiemu winna była oczywiście rzeka i jej odcinek nazwany przez okolicznych mieszkańców Topieliskiem. To właśnie tu przed wiekami przeprowadzano próbę wody na kobietach podejrzewanych o czary. 

Śmierć Nell jest jednak bardziej współczesna.

Jules ukrywa przed policją, iż Nell wielokrotnie próbowała się z nią skontaktować przed śmiercią. W starym młynie Jules odkrywa, iż jej siostra zafascynowana tragiczną historią miejsca, w którym ginęły kobiety, pisała książkę. Co więcej, nie tak dawno zginęła tam inna mieszkanka Beckford. Czyżby to miejsce przyciągało śmierć ? Odkrycie, iż Nell w ostatnich tygodniach życia zaczęła panicznie bać się wody, upewnia Jules, iż doszło do morderstwa. Odkrycie prawdy ujawni wiele sekretów skrywanych w miasteczku.

Od Dziewczyny z pociągu nie mogłem się oderwać, natomiast lektura drugiej powieści pani Hawkins nie była już taką przyjemnością. Była nieco rozczarowująca.

Podoba mi się pomysł na fabułę - prowincjonalne miasteczko i rzeka, w której od wieków giną kobiety, skłócone siostry i rodzinne tajemnice. Dlaczego jednak autorka rozpisuje całą opowieść na blisko 10 głosów ? Mimo parunastu dobrze napisanych scen, wraz z 'poszatkowaniem' fabuły ginie gdzieś suspens i tajemnica. Narratorzy się uzupełniają, niektórzy nie będą wiarygodni, natomiast czytanie o tych samych wydarzeniach po raz kolejny, tylko z innej perspektywy, po prostu nuży, a po blisko 250 stronach tożsamość sprawcy i jego motywy są przewidywalne. 

Poniżej moich oczekiwań.

wydawnictwo Świat Książki 2017 / str. 364 / tł. Jan Kraśko*

moja ocena 4/6

 

czwartek, 18 maja 2017
Georges Simenon POCIĄG Z WENECJI

Wszystko wyglądało normalnie. Pociąg miał ruszyć o godzinie siódmej pięćdziesiąt cztery. O siódmej pięćdziesiąt dwie mężczyzna w mundurze przeszedł się wzdłuż całego składu, zamykając drzwi wagonów. Za nim szedł mechanik, postukując swoim młotkiem. Rytuał ten powtarzał się, ilekroć Calmar podróżował pociągiem; za każdym razem zastanawiał się, co też dokładnie jest opukiwane, jednak zawsze zapominał o to spytać. *

Upalne lato. Justin Calmar, zostawiwszy żonę i córkę w Wenecji, wraca wcześniejszym pociągiem do domu. Podróż koleją do Paryża ma być kolejnym nudnym urlopu. Nieoczekiwanie jednak pojawienie się w przedziale wścibskiego pasażera stanowi zapowiedź kłopotów. Otóż tajemniczy mężczyzna wypytuje Calmara o życie rodzinne, a następnie prosi go, by w Lozannie dostarczył pewien przedmiot pod wskazany adres. Nieznajomy opuszcza przedział i znika, a zaintrygowany Calmar postanawia spełnić jego prośbę.

Z dworcowej skrytki w Lozannie mężczyzna wyjmuje aktówkę. Jak się okazuje, jest ona pełna pieniędzy. Pod wskazanym adresem Calmar odkrywa martwą kobietę i spanikowany wymyka się, by zdążyć na pociąg do domu. Zabiera jednak ze sobą teczkę, pokusa łatwego zysku jeszcze nigdy nie była tak silna..

Doskonały dreszczowiec z wątkiem kolejowym. Simenon ponownie pochyla się nad zwyczajnym człowiekiem uwikłanym w zbrodniczą intrygę. Spotkanie z nieznajomym inicjuje szereg zdarzeń tragicznych w konsekwencjach, a aktówka pełna pieniędzy stanowi dla Calmara początek nowego życia. Czy jednak oparte na kłamstwach i tajemnicach życie może być udane ? W Justinie Calmarze obudzą się niecne instynkty, a gra pozorów okaże się destrukcyjna.

Polecam. 

wydawnictwo C&T 2017 / str. 136 / tł. Aleksandra Wolnicka*

moja ocena 5/6

czwartek, 11 maja 2017
Magdalena Zimniak ODEZWIJ SIĘ

Obudziło ją nagłe wstrząśnięcie całego ciała. Głowa jej pękała. Wiedziała, że coś było bardzo źle, ale świadomość wracała powoli. Oto oni, mąż i żona, leżą spokojnie, trzymając się w ramionach. Istna sielanka. Co robią teraz dzieci ? Płaczą ze strachu ? Modlą się ? Wzywają pomocy ?*

Joanna i Andrzej Mielczarkowie oraz ich dwoje dzieci. Ona - nauczycielka i pisarka, on - pracownik naukowy. Joanna zrezygnowała z pracy, by zająć się domem i opieką nad trzynastoletnią Adą i czteroletnim Rafałkiem. Rodzina, jakich wiele ? Nic bardziej mylącego.

Pewnego dnia dzieci znikają. Mielczarkowie zgłaszają sprawę na policję, choć wcześniej okazuje się, iż każde z małżonków ma swoje sekrety. Czyżby zakazane namiętności były odpowiedzialne za zaginięcie Ady i Rafałka ? A może to wina nastolatki, która przejawiała ostatnio oznaki nerwicy natręctw ? Może to właśnie Ada zrealizowała swoje zbrodnicze fantazje ? Lektura pamiętnika córki uzmysłowi Joannie, iż przemilczane sekrety mogły doprowadzić do tragedii. 

Joanna i Andrzej prowadzą śledztwa na własną rękę. Każde z nich, pokonane przez stres i poczucie winy, desperacko sprawdza każdy trop. Tymczasem zaginione dzieci uczestniczą w wydarzeniach nieuchronnie prowadzących do koszmarnego finału.

Mroczny koktajl powieści psychologicznej i dreszczowca, w którym słabości i tajemnice odgrywają destrukcyjną rolę. Zniknięcie dzieci przyspiesza rozpad rodziny. Pęka fasada pozorów, która dawała Mielczarkom poczucie bezpieczeństwa. Małżonkowie pojmują fatalne skutki swoich decyzji, ale czy jest już za późno na ratunek ?

Chociaż razi mnie momentami - szczególnie w opowieści o losach dzieci - teatralność scen rodem z powieści Virginii Andrews oraz zbyt dojrzały język, którym posługuje się w swoim pamiętniku nastolatka, to Odezwij się wciąż stanowi przykuwający uwagę thriller o mrocznych cieniach, które nagle przesłoniły zbudowane na kruchych podstawach rodzinne życie. Nie zabraknie emocji, napięcia oraz refleksji nad tym, dokąd mogą zaprowadzić ryzykowne decyzje.

wydawnictwo Prozami 2017 / str. 364 / *tamże

moja ocena 4/6

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości wydawnictwa Prozami. 

poniedziałek, 08 maja 2017
David Jackson STUKANIE DO MYCH DRZWI

Słyszysz ?

Wrócił. Ten dźwięk. Postukiwanie, chrobotanie, skrobanie do tylnych drzwi.

Terri Latham się na nim skupia, a potem, gdy odgłosy cichną, beszta się za marnotrawienie energii umysłowej. To z pewnością nic takiego.*

Terri jest jednak w błędzie. Niepokojące odgłosy za chwilę wrócą, a zdenerwowana kobieta postanowi rozprawić się z ich źródłem. I to nie będzie żaden gryzoń, wścibski kot czy sąsiad żartowniś. Na spokojną ulicę w mieście Liverpool wkroczy terror. A gra dopiero się rozpocznie.

Sierżant Nathan Cody przeszedł już piekło pracując pod przykrywką tropiąc niebezpiecznych ludzi. Teraz jako członek wydziału dochodzeniowego zostaje wezwany na miejsce okrutnej zbrodni. Ofiarą jest Terri Latham, policjantka zamieszana w jednej ze skandali sprzed lat. Przy jej ciele truchło kruka i wiadomość nawiązująca do słynnego wiersza Edgara Allana Poe. 

Cody obawia się, iż na tym się nie skończy. I ma rację. Wkrótce w równie makabryczny sposób ginie inny funkcjonariusz policji. Zuchwały morderca obrał sobie na ofiary stróżów prawa, a Cody dręczony traumą przeszłości staje się coraz bardziej wybuchowy. Co symbolizują umieszczane przy zwłokach ptaki ? Badanie przeszłości ofiar to dopiero początek. Tajemniczy motyw, presja otoczenia - to nie wszystkie problemy zuchwałego śledczego. Są przecież jeszcze złowieszcze głuche telefony w środku nocy..

Jeżeli szukacie bardzo dobrego, dynamicznego kryminału policyjnego, to książka Davida Jacksona będzie idealna. Niezła intryga, wyraziste postaci, a przede wszystkim zgrabne dialogi i świetna narracja, która ma w sobie coś z maniery Iana Rankina i Williama McIllvaneya.

Szkoda tylko, że tłumaczenie momentami nie jest tak dobre. Jedna z postaci, na przykład, je kanapkę z czipsami, a inna trafia na operacyjny teatr. Mimo tych błędów stawiam książce wysoką notę. Porwała mnie ta opowieść. Co więcej, skutecznie wymazała niesmak po innej, nieudanej lekturze. 

Obyśmy doczekali się kolejnych książek Davida Jacksona.

wydawnictwo Prószyński 2016 / str. 448 / tł. Bartosz Kurowski*

moja ocena 5/6

czwartek, 04 maja 2017
Bonnie-Sue Hitchcock ZAPACH DOMÓW INNYCH LUDZI

Pewnego roku zima nadeszła tak szybko i gwałtownie, że listki na brzozach nie zdążyły nawet pożółknąć i spaść, wciąż zielone zamarzły na gałęziach. Trzymały się swymi chudymi jak szkielety łodyżkami przez długie miesiące , ich żywy kolor wydawał się okropnie nienaturalny. Za każdym razem pory roku urządzają między sobą wyścigi, a wtedy jesień przegrała. *

Alaska, rok 1970. Czwórka młodych ludzi marzy o nowym, lepszym życiu z dala od prowincjonalnego miasteczka Fairbanks. Niestety każde z nich natrafi na swojej drodze na przeszkody, a zmagania z niełatwym losem pokażą, iż to, skąd pochodzimy jest naszym skarbem.

Ruth ma sekret. Jest nim nowe życie, które w sobie nosi. Jak zareaguje na to wychowująca ją surowa babcia ?

Dora wygrywa nieoczekiwanie na loterii. Czy zastrzyk gotówki zmieni jej relacje o ojcem-alkoholikiem ? A może będzie przepustką do nowego świata ?

Marzeniem Alyce jest dostanie się do szkoły baletowej. Dziewczyna pochodzi jednak z rodziny rybaków, więc to morze - nie parkiet - jest jej domem i przyszłością. Czy coś jest to w stanie zmienić?

Hank postanawia uciec z domu wraz z dwoma braćmi. Nielegalna przeprawa promem zakończy się dramatycznie dla jednego z nich. Czy rozłąka może stanowić przełom ?

Autorka zręcznie splata losy tychże postaci, by pokazać, iż dzieciństwo i dorastanie nie zawsze są słodkie. U progu dorosłości cała czwórka musi stawić czoło trudnym decyzjom, a nieoczekiwane wypadki i ich konsekwencje sprawią, iż nasi bohaterowie zyskają odwagę, by zaakceptować swoją przeszłość i przyszłość.

Dobrze nakreślone postaci, dobra narracja. Piękne, subtelne opisy przyrody. Powieść z mądrym przesłaniem.

wydawnictwo Jaguar 2017 / str. 316 / tł. Grzegorz Komerski*

moja ocena 5/6

Za książkę dziękuję serdecznie Agnieszce (www.tere-fere-kuku.blogspot.com).

poniedziałek, 01 maja 2017
Jonas Winner CELA

Podbiegłem do drzwi. W tunelu, do którego nie dochodziło światło jarzeniówki, przewody i oszalowania gubiły się w mroku. Nagle poczułem chłodny powiew, leciutki podmuch wiatru wokół łydki, jakby gdzieś otworzyły się drzwi albo klapa lub właz. I w tym samym momencie ogarnęło mnie wrażenie, że w tunelu przebywa jeszcze ktoś. Coś. * 

Jedenastoletni Sammy przeprowadza się wraz z bratem, rodzicami i opiekunką  do starej willi na przedmieściach Berlina. Jest upalne lato - rodzice chłopca zajmują się zawodowo muzyką i są zapracowani, brat ma zaś swoje sprawy - Sammy wykorzystuje więc czas wakacji, by poznać otoczenie. I oto właśnie w starej szopie odkrywa właz.

Chłopiec dostaje się do podziemnego tunelu prowadzącego do sieci pomieszczeń z czasów drugiej wojny światowej. To tam Sammy dokonuje przerażającego odkrycia. W jednej z cel przetrzymywana jest dziewczynka w jego wieku. Co więcej, zdaje się ona panicznie bać ojca Sammy'ego. Czyżby to on był oprawcą ?

Sammy postanawia znaleźć sposób, by uwolnić dziecko. Kiedy jednak następnym razem dostaje się pod ziemię, cela jest pusta. Czy dziewczynka mogła zniknąć bez śladu ? Dla Sammy'ego to początek koszmaru, bowiem powoli zdaje sobie sprawę, że nie może nikomu ufać. Wplątany w gęstą sieć podejrzeń, dziwnych zdarzeń i nocnych koszmarów, chłopiec rozpoczyna niebezpieczną grę, by odkryć prawdę.

Mroczny, klaustrofobiczny dreszczowiec opowiedziany z perspektywy dziecka. Przerażające odkrycie, które zamienia beztroskie wakacje i spokojne życie rodzinne w koszmar. Cela oznacza koniec niewinności. Jej istnienie wystawi na próbę nie tylko zdrowe zmysły Sammy'ego, ale także jego lojalność wobec bliskich. Chłopiec jest o krok od zerwania maski pozorów, a każdy kolejny rozdział czyta się z napięciem.

Jonas Winner bardzo zręcznie tworzy pełne grozy sceny, powieść zaś jest pełnym suspensu połączeniem dreszczowca i horroru. Wyobraźnia dziecka, jak wiemy, jest niesamowicie bogata, a motywy psiego nagrobka czy samego domu oraz zaskakujące zakończenie to dodatkowe atuty tej przerażającej powieści.

Zdecydowanie polecam.

wydawnictwo Initium 2017 / str. 400 / tł. Agnieszka Hofmann*

moja ocena 5/6