| < Luty 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28          
O autorze
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
czwartek, 23 lutego 2017
Peter Swanson KAŻDY JEJ STRACH

"Tu nie popełniono morderstwa" - pomyślała. "Gdzie jest krew ? Przewrócone krzesło, taśma policyjna, zapach śmierci ?". Czy to wszystko się jej śniło ? Czy śniło jej się tamto wcześniej ?*

Kate Priddy przenosi się na pół roku z Londynu do Bostonu. Zamiana mieszkań z kuzynem Corbinem ma dać jej wytchnienie po traumatycznych przejściach z przeszłości. Znerwicowana i podejrzliwa Kate z ulgą wita zadbane lokum w jednej z szacownych bostońskich kamienic. Nie wie jeszcze, że za chwilę rozpocznie się nowy koszmar.

W okrutny sposób zamordowana zostaje sąsiadka zza ściany. Zbrodnia budzi stare lęki Kate, a gdy okazuje się, że jednym z podejrzanych może być kuzyn Corbin, dziewczynę ogarnia przerażenie. Nowe otoczenie staje się coraz bardziej niepokojące. Inni lokatorzy kamienicy zdają się kłamać, cichymi korytarzami przemyka biały kot, a klucze, które Kate znajduje w mieszkaniu kuzyna otwierają drzwi do mieszkania, w którym dokonano morderstwa. Błądząc w labiryncie pozorów i sekretów Kate czuje, że ktoś ją ciągle obserwuje. Paranoja czy realne zagrożenie ? Niebawem okaże się, zagrożenie jest blisko..

To moja pierwsza powieść Petera Swansona. Świetna okładka pobudza oczekiwania, a pierwsze rozdziały zapowiadają pełną suspensu intrygę o kobiecie w pułapce strachu i fobii. Zamiana mieszkań, tajemnicza kamienica, morderstwo za ścianą. Swanson zręcznie buduje iście Hitchcockowską fabułę i niestety tylko po to, by zburzyć ją niczym domek z kart. 

Wprowadzenie wątku przeszłości Corbina zamienia intrygującą historię w krwawy, ale przewidywalny thriller, a narracja tych samych wydarzeń, które obserwujemy z perspektywy kilku postaci nuży i nie wprowadza nic istotnego. Wielka szkoda, bo oto otrzymujemy powieść ze zmarnowanym potencjałem.

wydawnictwo Marginesy 2017 / str. 342 / tł. Ewa Penksyk-Kluczkowska*

moja ocena 4/6 

poniedziałek, 20 lutego 2017
Urodziny

Zaczynam dziś siódmy rok blogowania.

Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy zaglądają do Samotni.

Wasza obecność jest źródłem inspiracji do literackich poszukiwań.

To dzięki Wam wciąż szukam nowych dróg prowadzących do krainy

wspaniałych, nieodkrytych książek. 

Tagi: urodziny
05:36, tommyknocker , pokój słów
Link Komentarze (22) »
wtorek, 14 lutego 2017
Alex Marwood ZABÓJCA Z SĄSIEDZTWA

Odwraca się, by włożyć klucz do zamka. Drzwi są ciężkie, z dwiema szybkami, wytrawionymi we wzór z liści bluszczu, wpuszczającymi światło do holu. To szykowne drzwi, na miarę aspiracji pnących się w górę wiktoriańskich mieszkańców, ale marne zabezpieczenie jak na podupadający dom z umeblowanymi pokojami do wynajęcia. *

W ponurej londyńskiej dzielnicy Northbourne stoi stara kamienica. Dom przy Beulah Grove nie wyróżnia się niczym szczególnym. To dom jakich tu wiele. Zaniedbany budynek z pokojami do wynajęcia. Sześciu lokatorów stara się tu prowadzić skryte życie.

Wśród nich uciekająca przed niebezpieczną przeszłością Collette,  młodociana złodziejka Cheryl, tajemniczy Irańczyk Hossein, a także staruszka Vesta.  Każdy skrywa jakąś tajemnicę. Jest jednak jeden fakt, o którym nie mają pojęcia. W jednym z mieszkań znajdują się martwe kobiety, bo wśród lokatorów kamienicy przy Beulah Grove jest morderca. I to tylko kwestia czasu, zanim pozostali lokatorzy wpadną w jego pułapkę.

Mocny, trzymający w napięciu dreszczowiec. Świetnie sportretowane postaci. To one są siłą napędową tej powieści, a wiele emocjonalnych scen z dobrymi dialogami zapada w pamięć. Będzie to jednak lektura dla czytelników o mocnych nerwach, bo w kilku wyjątkowo makabrycznych scenach Alex Marwood radzi sobie jeszcze lepiej od Tess Gerritsen. Podobała mi się intryga, podobało mi się zakończenie. To thriller godny uwagi.

wydawnictwo Albatros 2016 / str. 398 / tł. Magdalena Koziej*

moja ocena 4+/6

czwartek, 09 lutego 2017
Charles Todd OBIETNICA

"Powiedz Jonathanowi, że skłamałem. Zrobiłem to przez wzgląd na matkę, ale teraz zło trzeba naprawić". *

To ostatnie słowa umierającego żołnierza Arthura Grahama. Jest rok 1916, na pokładzie statku "Brittanic" młoda pielęgniarka, córka pułkownika, pielęgnuje ciężko rannego mężczyznę. W ostatniej jego godzinie Bess Crawford składa mu obietnicę, iż przekaże wiadomość rodzinie. 

Niebawem dochodzi do ataku na statek, cudem ocalała z katastrofy Bess wraca na suchy ląd, by dojść do zdrowia. Pielęgniarka postanawia spełnić ostatnią wolę zmarłego Arthura i udaje się do hrabstwa Kent. Tam, w majątku Owlhurst, dowiaduje się, iż Arthur ma trzech braci. Jeden z nich przebywa od lat w pobliskim zakładzie dla obłąkanych. Beth nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego, iż wiadomość od Arthura zburzy pozorny spokój w rodzinie Grahamów, na której ciąży piętno zbrodni sprzed lat.

Obietnica otwiera cykl historycznych powieści kryminalnych, w których zagadki zbrodni rozwiązuje dociekliwa pielęgniarka Bess Crawford. Udana to powieść, z galerią ciekawych postaci oraz realistycznie ukazanym życiem na angielskiej prowincji w cieniu wojny. Intryga Obietnicy nie bez przyczyny nawiązuje do Kobiety w bieli Wilkie Collinsa, a ja mam nadzieję, że kolejne tomy zostaną przetłumaczone na polski. Polecam miłośnikom dobrej powieści.

wydawnictwo C&T 2016 / str. 306 / tł. Aleksandra Wolnicka*

moja ocena 5/6

poniedziałek, 06 lutego 2017
Peter Robinson DZIECI REWOLUCJI

Inspektor Alan Banks szedł wzdłuż nieużywanej linii kolejowej, mimowolnie wyobrażając sobie scenę miłosną - dwoje młodych kochanków całujących się na kładce dla pieszych, którą miał przed sobą, otulonych parą z lokomotywy. [...] Ale wiek pary dawno się skończył i to nie miłość przywiodła tu Banksa, lecz gwałtowna śmierć. *

Na kolejowych nieużytkach zostaje odkryte ciało starszego mężczyzny. Okazuje się, że to Gavin Miller, odludek, który mieszkał w pobliskim domku dróżnika. Miller przed laty odszedł w atmosferze skandalu z lokalnej uczelni, a jeden z ostatnich telefonów przed śmiercią wykonał do niejakiej lady Veroniki Chalmers, popularnej pisarki i żony wicehrabiego. Banks i jego zespół badają oba wątki. 

O ile sprawa uniwersyteckiej kariery Millera dostarcza mnóstwa poszlak i pytań, to tajemniczy telefon do lady Chalmers zdaje się być kompletnie niewytłumaczalny. Banks wyczuwa, iż piękna arystokratka coś ukrywa, a rozwiązania zagadki morderstwa należy szukać w przeszłości ofiary. Jak się okaże, burzliwe lata 70. ubiegłego wieku wciąż mogą być przyczyną poważnych kłopotów..

Solidny, niespieszny kryminał policyjny. Inspektor Alan Banks i jego zespól metodycznie badają przeszłość ofiary zbrodni i powiązane z nią osoby. Tu sukces polegać będzie na umiejętnych przesłuchaniach, odpowiednim podejściu do świadków i ludzkiej przenikliwości. W toku śledztwa mnożą się pytania, bohaterowie zdają się coś ukrywać, a Banks - jak to ma w zwyczaju - dostanie reprymendę od przełożonych za niepokojenie osób z wyższych sfer. Ponadto, największym atutem powieści będą wędrówki Banksa po uroczych zakątkach Yorkshire i samotne wieczory, które spędza przy muzyce lat minionych. 

wydawnictwo Sonia Draga 2015 / str. 366 / tł. Paweł Korombel*

moja ocena 5/6

piątek, 03 lutego 2017
Sophie Hannah ZAMKNIĘTA TRUMNA

- Już wiem, czemu zostaliśmy tu zaproszeni. Nie chodziło o nasze miłe towarzystwo. Non, pas du tout. Jesteśmy tu, aby zrobić użytek z naszych szarych komórek. To wszystko to część planu lady Playford.

Zanim zdążyłem zapytać: "Jakiego planu?", Poirot dodał cicho, jakby po namyśle:

- Jesteśmy tu, aby zapobiec morderstwu. *

Lady Athelinda Playford, autorka poczytnych powieści dla młodzieży, zaprasza do swojej posiadłości na irlandzkiej prowincji grupę gości. Wśród nich jest inspektor Edward Catchpool, a także jego przyjaciel, słynny detektyw Herkules Poirot. Mały Belg od razu zauważa, że pobyt w Lillieoak nie będzie towarzyską rozrywką.

Podczas kolacji Athelinda ujawnia gościom, iż poleciła sporządzić nowy testament, wedle którego cały jej majątek odziedziczy jej sekretarz Scotcher. Reakcja dzieci lady Playford jest gwałtowna, przecież Scotcher jest umierający i nie pozostało mu dużo czasu. Pani domu nie wyjaśnia jednak zgromadzonym powodu swojej decyzji. Wkrótce dochodzi do morderstwa. Jak się okaże, sprawa nowego testamentu zwiedzie na manowce nie tylko policjantów z lokalnej Gardy, ale także i samego Herkulesa Poirota.

Druga po Inicjałach zbrodni powieść Sophie Hannah z Poirotem powiela błędy znane z wcześniejszej próby zmierzenia się ze światem Agathy Christie. Nie można nic zarzucić stylowi pisarskiemu autorki czy też umiejętności budowania napięcia. Jednak postać Poirota jest tu tylko marnym cieniem słynnego belgijskiego detektywa. Za wyjątkiem finału, mały Belg zdaje się być naiwny, nieporadny, niekojarzący faktów. Śledczy z irlandzkiej policji to przy nim mistrzowie dedukcji i sprytu. Ponadto, wyjaśnienie kluczowego wątku tytułowej trumny jest nieprzekonujące i przekombinowane. Podobnie było zresztą z kluczowym motywem w Inicjałach zbrodni.

Sophie Hannah brak lekkości i pomysłowości Agathy Christie. Proponuję więc, by zamiast kolejnych 'nowych przygód' Poirota, wrócić do oryginału.

wydawnictwo Dolnośląskie 2016 / str. 338 / tł. Urszula Gardner*

moja ocena 3+/6