| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
O autorze
Zakładki:
Drzwi do ogrodu muzyki znów otwarte : www.ogrodmuzyki.blox.pl
Kontakt / współpraca : domekpodmodrzewiem@interia.pl
Miqaisonfire
Nowość ! tommywdrodze.blox.pl
Obecnie czytam : NIGDY NIE ZAPOMNIEĆ Michel Bussi
W kolejce czekają : MOJA KUZYNKA RACHELA Daphne du Maurier
Zaglądam do
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
poniedziałek, 27 sierpnia 2018
Donato Carrisi ŁOWCA CIENI

-        -  Przez wiele wieków nie wydarzyło się tu nic podobnego – dodał jego przyjaciel. – Nie byliśmy na to przygotowani. Żandarmeria przeprowadzi wewnętrzne śledztwo, ale nie ma środków, żeby udźwignąć tego rodzaju sprawę.*

 Jeden w watykańskich ogrodów staje się miejscem potwornej zbrodni. Kto i dlaczego przedostał się do jednego z najbardziej strzeżonych miejsc na ziemi ? Sprawca zostaje nagrany przez jedną z kamer, ale śledztwo nie przynosi rezultatów. Jak to możliwe, jeżeli zbrodnię bada niezwykle wyczulony za zło Marcus, członek Trybunału Dusz ? Jest to dla niego niemal osobista porażka.

 Tymczasem w Rzymie zaczynają ginąć młode pary zakochanych. Makabryczne mordy to kolejna ze spraw Marcusa, media nazywają sprawcę Potworem z Rzymu i nie ma w tym cienia przesady. Pierwsze tropy wiodą do świata czcicieli zła. Marcus łączy siły z policyjną fotografką Sandrą Vega. Nowe śledztwo będzie poważnym sprawdzianem ich umiejętności.

 Niemal od razu po lekturze świetnego Trybunału Dusz sięgnąłem po kolejną powieść Carrisiego z tymi samymi bohaterami i muszę stwierdzić, iż Łowca cieni jest o kilka oczek słabszy. Wraz z autorem wciąż poruszamy się w świecie sekretnych katolickich śledczych, wciąż towarzyszymy Marcusowi w odkrywaniu natury zła, sama intryga jest niczego sobie, tyle że brakuje tu impetu fabularnego poprzedniczki, która zrobiła na mnie znacznie lepsze wrażenie.

Książka jest nieco przewidywalna, mniej zaskakująca, momentami śledztwo nuży, a kluczowy wątek dotyczący Marcusa (z finału poprzedniej części) został nierozwinięty.

Niestety trochę poniżej moich oczekiwań.

 

Wydawnictwo Albatros 2017 / str. 470 / *tł. Jan Jackowicz

Moja ocena 7/10

czwartek, 23 sierpnia 2018
Donato Carrisi TRYBUNAŁ DUSZ

- Jest pewne miejsce, w którym kraina światła spotyka się ze światem ciemności – rzekł wreszcie. – To tam, wszystko się dzieje, w tej strefie cieni, gdzie rzeczy są rozmyte, zagmatwane, niepewne. My jesteśmy strażnikami pilnującymi tej granicy. Ale mimo to co jakiś czas coś się przez nią przedostaje.*

W rzymskiej klinice przebywa w stanie śpiączki seryjny zabójca Jeremiah Smith. Jego ostatnia ofiara, studentka Lara, nie została odnaleziona. Wszyscy są wiedzieć, czy żyje i gdzie jest, niestety ze zbrodniarzem nie ma kontaktu, tą tajemnicę zabrał do krainy nieświadomości.

Lecz jest jeszcze Marcus i jego mentor Clemente. Marcus ma niezwykły dar wnikania do umysłów przestępców i to właśnie on, jako jedyny, może odkryć prawdę o losie Lary. Działania mężczyzn muszą jednak pozostać dyskretne, nie może się o nich dowiedzieć policja. Watykan bowiem ma swoje sekrety, a Marcus jest jednym z nich.

Tymczasem policjantka Sandra Vega opłakuje śmierć ukochanego. Niebawem, za sprawą pewnego telefonu, okaże się, że jest wiele niejasności co do okoliczności tragedii. Trop zaprowadzi Sandrę wprost do Rzymu.

Po rewelacyjnej Dziewczynie we mgle postanowiłem sięgnąć po inną książkę Carrisiego i nie zawiodłem się. W mrocznej, deszczowej stolicy Włoch dzieją się bowiem rzeczy przerażające, za czyjąś sprawką ofiary wpadają na trop katów, mnożą się zbrodnie, którym uważnie przypatrują się enigmatyczni śledczy. Misternie skonstruowana intryga, suspens oraz przewrotny finał gwarantują dużo czytelniczego zadowolenie. Co ciekawe, wiele elementów tej powieści oparł autor na faktach.

Wydawnictwo Albatros 2014 / str. 494 / *tł. Jan Jackowicz

Moja ocena 8/10

piątek, 17 sierpnia 2018
Annie Proulx KRONIKI PORTOWE

Quoyle również nie miał zamiaru wracać. Jeśli życie jest łukiem światła, które zaczyna się i kończy w ciemności, to pierwsza część jego łuku świeciła mdłym blaskiem.*

Quoyle, niespełniony dziennikarz, nie sądził, że może go jeszcze spotkać coś dobrego w życiu. Marna posada, życiowa stagnacja, nagła tragiczna śmierć żony, która uczyniła ze zdradzanego męża wdowca z dwoma małymi córkami.

Propozycja ekscentrycznej ciotki, by przenieść się w rodzinne strony, do Nowej Funlandii, zdawała się być jedynym możliwym wybawieniem. Jednak niegościnne strony, zrujnowany dom i nieprzewidziane zdarzenia szybko rozwiały nadzieje Quoyla. Ale czy na pewno ?

Trudne początki przyniosą nowe przyjaźnie, nowe życie, ale i także nową miłość. Bo powrót do korzeni może oznaczać odnalezienie swojej właściwej ścieżki.

Urzekła mnie ta mądra morska opowieść w znakomitym przekładzie Jędrzeja Polaka. Książka pełna interesujących historii ludzi zamieszkujących niegościnne wybrzeża Nowej Funlandii. Historia mężczyzny, który wskutek życiowych dramatów decyduje się na odważny krok. I ten krok go zmienia, czyni silniejszym i pewniejszym siebie. Annie Proulx nie stroni od intrygujących postaci i pięknych opisów morza. W Kronikach portowych afirmuje potęgę sił natury i ich wpływ na ludzkie losy. Żal rozstawać się z tą historią.

Kolejne odkrycie tego roku. Ważna dla mnie książka.

Serdecznie polecam.

Wydawnictwo Poznańskie 2018 / str. 421 / *tł. Jędrzej Polak

Moja ocena 9/10

środa, 08 sierpnia 2018
Sharon Bolton MISTRZ CEREMONII

 Narastało uczucie, że po Sabden hula coś mrocznego. Kiedy byłam sama, nawet krótko, niemal widziałam przed sobą jakiś cień, który wymykał się wzrokowi, a gdy przestawałam się ruszać, nawet na kilka sekund, cisza wokół mnie stawała się przerażająca. Kiedy budziłam się w nocy, zaraz zaczynałam nasłuchiwać dźwięków spoza mojego pokoju.*

Lato roku 1969. Młoda policjantka Florence Lovelady jako jedyna kobieta wśród funkcjonariuszy miejscowego posterunku zmaga się z uprzedzeniami i okrutnymi żartami. Żeby udowodnić swoją wartość, musi pracować dwa razy ciężej. I oto do miasteczka Sabden wkracza zło. Zaczynają ginąć bez śladu dzieci.

Wkrótce jedno z nich, dzięki staraniom Florence, zostaje odnalezione. Zakopane żywcem w trumnie. Gdzie są pozostałe ? Mroczny całun tajemnic spowija okolicę, a Florence blisko jest rozwiązania zagadki zbrodni.

Trzydzieści lat później komisarz Lovelady za sprawą wiadomości zza grobu musi zweryfikować fakty dotyczące swojego pierwszego i najważniejszego śledztwa. Oto bowiem wracają duchy przeszłości i nadszedł czas, by odkryć prawdę i ocalić siebie.

Sharon Bolton wraca z nowym, udanym dreszczowcem. To mroczna, klaustrofobiczna powieść o sennym miasteczku wśród wrzosowisk i wzgórz, gdzie w ludzkim przebraniu czai się demon zbrodni. Jeśli nie przerażają was sceny zakopania żywcem, cmentarne cienie, niepokojąca pełnia księżyca i sekretne sabaty na Wzgórzu, to idealna powieść dla was. Sharon Bolton w formie, to jedna z najlepszych jej książek. Polecam.

Wydawnictwo Amber 2018 / str. 390 / *tł. Andrzej Jankowski

Moja ocena 8,5/10


środa, 01 sierpnia 2018
Harlan Coben W DOMU

Mimo to przyznaję, że kiedy widzę chłopaka pierwszy raz – no tak, jest już nastolatkiem – czuję, że przyspiesza mi puls. W uszach dudni krew. Bezwiednie zaciskam pięści. Minęło dziesięć lat, a teraz dzieli mnie od niego nie więcej niż pięćdziesiąt metrów. *

Z rezydencji majętnej familii znika dwóch chłopców. Mogłoby to być porwanie dla okupu, tyle że nikt nie zgłasza żądań, a uprowadzeni przepadają jak kamień w wodę. Do czasu.

Dziesięć lat później jeden z nich zostaje zauważony w Londynie. Myron Bolitar, agent sportowy i prywatny detektyw, otrzymuje telefon od swojego przyjaciela Wina. Mężczyźni nie widzieli się parę dobrych lat, lecz Myron bez wahania decyduje się na lot do Wielkiej Brytanii, by pomóc Winowi. Odszukanie chłopaka nie będzie trudne, natomiast to, co nastąpi później, uruchomi całą lawinę zdarzeń kwestionujących okoliczności porwania sprzed dziesięciu lat.

Wiele osób kłamie. Wiele osób ma sekrety. Kilkoro z nich jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Udany powrót duetu Bolitar&Lockwood, chociaż dialogi już nie są takie jak w książkach z początku serii. Może przez to, że bohaterowie się starzeją, zmierzają do stabilizacji życiowej.. Niemniej, intryga kryminalna jest na dobrym poziomie, w fabule znów umiejscowił autor charakterystyczne postaci drugiego planu, mianowicie Esperanzę i Zorrę. Finałowy zwrot akcji jest naprawdę piorunujący.

Książka na pewno spodoba się wielbicielom Cobena.

Wydawnictwo Albatros 2018 / str. 412 /*tł. Jan Kraśko

Moja ocena 7,5/10 

(odejmuję pół stopnia za kilka błędów tłumacza/redaktora. Np. zamiast sterydów otrzymujemy w pewnym miejscu steroidy. Poza tym, Hester jest kobietą, wystarczy zerknąć do poprzednich powieści.)

p.s. Nowa powieść Cobena, Nie odpuszczaj, ukaże się 3 października b.r..