| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
czwartek, 05 maja 2016
Gaja Grzegorzewska ŻNIWIARZ

Julia weszła trochę głębiej w kukurydzę. Rozejrzała się. Z przodu i po bokach widziała równe, zielone korytarze. W głowie miała wszystkie filmy, w których bohaterowie uciekają na oślep przez kukurydziane pole. Przeszył ją nieprzyjemny dreszcz, choć nie była osobą łatwo poddającą się emocjom. I nagle niespodziewanie ogarnął ją straszliwy lęk, trwało to może sekundę.

Małym prowincjonalnym miasteczkiem wstrząsa okrutna zbrodnia. Otóż na polu kukurydzy spoczywa bezgłowie ciało młodej dziewczyny, a przesądni mieszkańcy przypisują mord znanej z ludowych wierzeń Południcy. Miejscowa policja, której towarzyszy popularny telewizyjny dziennikarz śledczy, ma spore trudności z rozwiązaniem zagadki zbrodni, toteż matka ofiary wynajmuje prywatnego detektywa.

Jest nim Julia Dobrowolska, która ma nadzieję, iż rozwikłanie sprawy Żniwiarza z Bułkowic przyniesie jej uznanie i sprawi, iż jej agencja detektywistyczna zacznie zajmować się tylko poważnymi sprawami. I to bez pomocy wysoko postawionego w policji krewnego. Julia zaczyna więc badać okoliczności zbrodni. Dlaczego ofiara wybrała drogę na skróty ? Dlaczego nikt nic nie widział, chociaż we wsi wszyscy ponoć wiedzą wszystko ? Pani detektyw natrafia na sprzeczne zeznania, tajemnicze aluzje i przemilczenia. Niebawem morderca uderzy ponownie..

Debiutancka powieść Gai Grzegorzewskiej okazuje się być rozczarowaniem. Mimo ciekawej intrygi i świetnie sportretowanych postaci drugoplanowych, nie można nie zauważyć dysonansu, który sprawia wrażenie, jakoby "Żniwarza" napisały dwie różne osoby. 

Pierwsza część książki stanowi dobry, prowincjonalny kryminał. Wraz z Julią poznajemy mieszkańców Bułkowic, a pani detektyw stawia nowe pytania i hipotezy. Klimat opowieści wraz z tytułami poszczególnych rozdziałów (np. Dom Nad Kanałem, Zerwane zaręczyny czy Morderstwo na plebanii) sympatycznie nawiązują do dzieł Agathy Christie. Niestety po tej 'grzecznej' części, wraz z nagłym pojawieniem się w miasteczku Loli, siostry Julii, fabuła skupia się na wszelako pojętych stosunkach, nie tylko tych damsko-męskich. Główna bohaterka zmienia się nie do poznania, a zagadka zbrodni - wobec uciech i ekscesów poszczególnych postaci - schodzi na dalszy plan.

"Żniwiarz" jest powieścią ze zmarnowanym potencjałem. Raczej nie mam ochoty sprawdzać, czy kolejne książki autorki są lepsze..

wydawnictwo Literackie 2016 / str. 222

moja ocena 3+/6

wtorek, 18 sierpnia 2015
Pierre Lemaitre KORONKOWA ROBOTA

Potworne zbrodnie. Pozornie niepowiązane. Ale jest w nich jakaś teatralność. Czy w tym okrucieństwie może kryć się jakaś metoda ?

Camille Verhoeven, obdarzony bardzo niskim wzrostem inspektor paryskiej policji, właściwie przez przypadek wpada na ważny trop. Przypadkowe skojarzenie. Kwiaty. Nagle podwójne morderstwo okazuje się być makabryczną inscenizacją zbrodni popełnionej w powieści "Czarna Dalia" Jamesa Ellroya, a inspektor i jego ludzie rozpoczynają próby powiązania innych przestępstw z scenami z kultowych powieści kryminalnych. Ku przerażeniu śledczych okazuje się, że w ostatnim czasie dokonano całej serii krwawych morderstw inspirowanych książkami.

Verhoeven, którego żona Irene spodziewa się dziecka, intensywnie próbuje oddzielić życie zawodowe od rodzinnego. Niestety naciski przełożonych, natrętni reporterzy, wreszcie sam szalony Literat, który zaczyna prowadzić z inspektorem listowną korespondencję, sprawiają, że wydarzenia stają się coraz bardziej dramatyczne. Seryjny morderca planuje spektakularny finał..

Niesamowicie mroczna powieść przeznaczona tylko dla czytelników o mocnych nerwach. Lemaitre napisał opartą na ciekawym pomyśle historię, w której klasyczne kryminały odgrywają niebagatelną rolę. Mam jednak wrażenie, że autor zbyt mocno epatuje okrucieństwem - potworne sceny zaczynają dominować nad fabularną płaszczyzną; blednie więc plejada oryginalnych postaci, bledną inteligentne dialogi i literackie dygresje. I nie jest to - wobec powyższego - najlepsza książka Lemaitre.

Polski czytelnik otrzymuje tą pierwszą część trylogii z Verhoevenem jako ostatnią, więc - dodatkowo - wiemy już, jak zakończy się "Koronkowa robota" i odbiera nam to część emocji.

moja ocena 4+/6

niedziela, 26 lipca 2015
Wulf Dorn KOSZMARNA CISZA

Psychiatra Jan Forstner wraca do rodzinnego miasteczka na niemieckiej prowincji. Mężczyzna ma nadzieję, że powrót do przeszłości będzie jednocześnie okazją do rozpoczęcia nowego życia. Prześladowany przez tajemnicze zniknięcie brata blisko 25 lat temu, Jan nie potrafi kontrolować swoich emocji i poczucia winy - to one sprawiły, że stracił dobrą posadę lekarza, to one na nowo każą mu przeżywać tragedię z dzieciństwa, której towarzyszyły fatalne w skutkach następstwa.

Jan wraca do domu skuszony propozycją dyrektora pobliskiej Leśnej Kliniki. To właśnie tu, w zakładzie psychiatrycznym, czeka na Jana etat. Dyrektor stawia jednak jeden warunek : mężczyzna ma sam poddać się terapii, by wypędzić demony przeszłości. Jan ma pewne wątpliwości, ale wie, że na obecnym etapie swojego życia nie ma żadnego wyboru.

Pierwsze dni w Leśnej Klinice zasieją jednak pewny niepokój. Za murami szacownej placówki dzieje się coś niedobrego. Jan ma wrażenie, że jego powrót obudził cienie mrocznej przeszłości. Gdy za sprawą wspomnień wydarzenia z dzieciństwa zaczną nabierać nowego znaczenia, Jan zda sobie sprawę z tego, że grozi mu niebezpieczeństwo. Czy odkryje on prawdę o tragedii z przeszłości ?

"Koszmarna cisza" jest drugim na naszym rynku thrillerem niemieckiego autora Wulfa Dorna. O ile chwaliłem psychologiczny koszmar i gry podświadomości w zręcznie skonstruowanej powieści "Po drugiej stronie jaźni", to tu mogę zarzucić autorowi wtórność i przewidywalność. Książkę czyta się dobrze, lecz fabuła składa się ze znanych nam już elementów poprzedniej opowieści. Jest więc Leśna Klinika, jest dociekliwy lekarz, sekrety przeszłości i psychologiczne manipulacje. Podsumowując, lektura nieobowiązkowa.

moja ocena 4/6

niedziela, 28 czerwca 2015
Paul Harding MAJSTERKA

George Crosby, zegarmistrz i złota rączka, leży na łożu śmierci w swoim własnym domu, otoczony przez żonę i najbliższych krewnych. Ostatnie godziny, które mu jeszcze pozostały, a które skrzętnie odlicza narrator opowieści, upływają George'owi na obserwowaniu, jak rozpada się świat rzeczy materialnych, które tworzą rzeczywistość dookoła. I właśnie w tym oczekiwaniu, kiedy mężczyzna zaczyna pojmować dokonującą się przemianę, dezintegrację znanego świata, tak ważni są ci nieopodal. Towarzyszący. Poważni. Żona, syn, wnuki.

Pod ich wpływem umysł Georga kieruje się w stronę postaci ojca, Howarda Crosby'ego, bezużytecznego rzemieślnika i epileptyka. W upływającym nieubłaganie czasie towarzyszymy umierającemu George'owi w podróży do lat dwudziestych ubiegłego wieku. To właśnie wtedy chory Howard, który parał się objazdowym handlem i przemierzał odludne bezdroża stanu Maine, podjął ryzykowną decyzję. W obawie przed zamknięciem w placówce dla umysłowo chorych postanowił opuścić swoją rodzinę. Howard nie miał pojęcia, jak ten krok wpłynie na jego najbliższych, w szczególności zaś na najstarszego syna, Georga..

"Majsterka" (oryg. Tinkers) Paula Hardinga zasłużenie otrzymała w roku 2010 Nagrodę Pulitzera. To pięknie napisana smutna i trudna proza o ojcu i synu, o determinizmie więzów krwi. O tym, jak nadchodzi koniec czasu, który nam tu pozostał. Ten czas właśnie kończy się dla naszego bohatera. Paradoksalnie zabytkowe zegary z duszą, niegdyś obiekt pasji, są teraz żywymi, namacalnymi symbolami tego, co przemija.

Ta niewielka powieść pełna jest kontrastów. Życie-śmierć, ciało-dusza, czas-wieczność. Jest też w relacjach postaci głęboki humanizm i próba zrozumienia, próba zbadania, czym jest życie i czym jest człowieczeństwo. I jak pojąć ostateczny wzór.

Zdecydowanie polecam

moja ocena 5/6

poniedziałek, 04 maja 2015
Mariusz Czubaj PIĄTY BEATLES

W jednym z powojennych, opuszczonych hangarów wojskowych na obrzeżach Piły zostają odkryte zwłoki. To młody chłopak, syn wpływowego warszawskiego biznesmena. Okrutna śmierć i tajemniczy ślad w postaci okładki legendarnej płyty Abbey Road Beatlesów sprawiają, że w śledztwie uczestniczy kryminalny profiler Rudolf Heinz, który zresztą przebywa właśnie na wykładach w pobliskiej szkole policyjnej.

Zagadkowe morderstwo i dziwny trop niepokoją Heinza. Równie dziwne jest zachowanie rodziców chłopca, którzy przyznają, że przed wyjazdem syna doszło do pewnej kłótni. Pytań i wątpliwości jest wiele, sprawy nie ułatwia przydzielony do Heinza wybuchowy partner o ksywie Breivik. Niebawem, profiler natrafia na informację o podobnej zbrodni dokonanej w innej części Polski. Czyżby seryjny morderca, ochrzczony jako Magazynier, prowadził krwawą wendetę, w której muzyka i zbrodnia tworzą makabryczny ton ?

Najnowsza książka Mariusza Czubaja z profilerem Heinzem stanowi dobry, dynamiczny kryminał, w którym fascynacja Beatlesami i zbrodnicza intryga współbrzmią harmonijnie tworząc oś opowieści. To książka-zwierciadło, w której wiernie przegląda się współczesna popkultura. Natrafimy więc na wiele odniesień do świata polityki, mediów i zbrodni. Lubię styl autora i postać Heinza, widać więc , że pan Czubaj dąży do stania się polskim Ianem Rankinem.

"Piąty Beatles" nie jest pozbawiony jednak wad. Mało Piły w Pile - o ile się orientuję, autor był w grodzie Staszica kilkakrotnie, a miasto ukazane na stronach powieści to kilkuelementowa mozaika sklecona z wiadomości z internetowej encyklopedii. Rozczarowują też nieco wątki poboczne związane z Karloffem i Grekiem-mentorem Heinza. Cieszy natomiast dokonująca się przemiana głównego bohatera, który po latach wpatrywania się w otchłań zła odkrywa w sobie wolę zamknięcia oczu. Tylko czy bez tej otchłani można żyć ? Koncertowy, dobrze napisany epilog wynagradza pewne wcześniejsze niedostatki.

moja ocena 4+/6

sobota, 18 kwietnia 2015
Christoffer Carlsson NIEWIDZIALNY CZŁOWIEK Z SALEM

Wskutek podejrzanej afery, w którą został wmieszany, sztokholmski policjant Leo Junker przebywa na przymusowym urlopie i czeka na rozstrzygające decyzje swoich przełożonych. Zawieszony w obowiązkach, samotny i uzależniony od leków antydepresyjnych mężczyzna nie radzi sobie z rzeczywistością ukształtowaną przez tragiczne historie osobiste. Jedna z tych historii, fragment pozornie słodkich dni dzieciństwa spędzonych na osiedlu Salem, znów da o sobie znać.

Nieoczekiwanie w kamienicy, gdzie mieszka Junker, dochodzi do morderstwa. Ofiarą jest młoda dziewczyna, a policja nie wyklucza wątków narkotykowych. Przyglądający się sprawie Junker otrzymuje tajemniczego smsa - ktoś go obserwuje, a popełniona zbrodnia ma doprowadzić śledczych właśnie do zawieszonego policjanta. Junker rozpoczyna niebezpieczną grę z wrogiem..

Powieść Carlssona nie należy do zajmujących lektur, męczyłem się z nią blisko dwa tygodnie. Prosta i przewidywalna intryga oraz postaci, które wzbudzają obojętność to główne wady tej książki. Brak w niej kryminalnego suspensu i dynamiki, którą znamy chociażby z thrillerów duetu Hjorth/Rosenfeldt. Brak nostalgicznej magii dzieciństwa, nad którym pochylamy się w retrospekcjach. Książka zaledwie przeciętna. Rozczarowanie.

moja ocena 3/6

poniedziałek, 09 lutego 2015
Stephen King & Stewart O'Nan TWARZ W TŁUMIE

Po śmierci żony Dean Evers prowadzi smutne, samotne życie spędzając większość czasu przed telewizorem. Jego pasją są transmisje meczów baseballowych. Pewnego dnia nieoczekiwanie ma miejsce coś, co wprowadza niepokój w życie naszego bohatera. Otóż podczas krótkiej przerwy w grze, operator kieruje oko kamery na trybuny, a tam - wśród kibiców - Dean zauważa znajomą postać. Tyle, że ten mężczyzna od dawna nie żyje..

Początkowo Dean tłumaczy tą szokującą sytuację nadmiarem piwa i depresją. Gdy jednak w trakcie kolejnych telewizyjnych transmisji na trybunach zaczną pojawiać się kolejni umarli - kolejne postaci z przeszłości Deana, zacznie robić się groźnie. To już nie jest trik pobudzonej wyobraźni, ani omam wynikający z przemęczenia. Dean odkryje, że zmarli chcą się z nim skontaktować, pytanie tylko - po co ?

"Twarz w tłumie" to intrygujące opowiadanie, w którym życie samotnego mężczyzny zacznie nawiedzać plejada cieni z  przeszłości. Zaletą tej historii jest ciekawy pomysł i kameralna liczba postaci. Ta opowieść z dreszczykiem świetnie demonstruje, jak utrzymać napięcie i niepokój w trakcie lektury. Nie tylko dla fanów Stephena Kinga !

moja ocena 4+/6

niedziela, 01 lutego 2015
Stephen King & Joe Hill W WYSOKIEJ TRAWIE

Becky i Cal podróżują samochodem przez stan Kansas. Rodzeństwo decyduje się na krótką przerwę w drodze i zatrzymuje się na obrzeżach odludnego miasteczka. Nagle Becky i Cal słyszą wołanie o pomoc, które dochodzi z porośniętego wysoką, prawie dwumetrową, trawą pola. Nie mogąc zignorować krzyków dziecka, Cal wyrusza na ratunek. Ani on, ani jego siostra nie wyobrażają sobie, co ich czeka. Zwabieni w pułapkę, Becky i Cal odkryją, że to, co włada morzem traw, nie pochodzi z tego świata..

Stephen King i jego syn Joe napisali pełne grozy opowiadanie, w którym długa i monotonna podróż nieoczekiwanie zamienia się w koszmar. Odpoczynek na poboczu drogi okaże się preludium do tragicznych wydarzeń, a rzeczy, jakie nasi bohaterowie ujrzą pośród traw będą naprawdę przerażające. "W wysokiej trawie" to udana upiorna opowieść, w której groza narasta z każdą stroną. Polecam czytelnikom o mocnych nerwach.

moja ocena 5/6

niedziela, 25 stycznia 2015
Lars Saabye Christensen ODPŁYW

Akt pierwszy. Latem 1969 roku piętnastoletni Christian Funder przybywa wraz z matką na wyspę, by spędzić tam wakacje. Świat wstrzymuje oddech, ponieważ niebawem - za kilka dni - pierwszy człowiek ma postawić stopę na Księżycu. Dla Fundera  jego prywatnym niezbadanym lądem będą męki wieku nastoletniego : relacje z matką, pierwsza prawdziwa przyjaźń, pierwsza prawdziwa miłość i - przede wszystkim - pierwsze literackie próby. Funder pragnie zostać poetą, a jego przekleństwem jest biała kartka papieru. Brak inspiracji oraz brak odpowiedniej drogi, by wyrazić siebie stanowić będzie kolejny jego własny księżyc..

Akt drugi. W małym amerykańskim miasteczku Frank Farelli otrzymuje osobliwą posadę. To stanowisko Pośrednika, który będzie przekazywał złe wieści rodzinom ofiar wypadków i nagłych śmierci. Początkowo Frank sądzi, że będzie to praca taka jak inne, niebawem okaże się, że towarzyszy jej niezwykły pech - wokół Pośrednika zacznie dochodzić do licznych tragicznych wydarzeń, a on sam zrozumie, że tu nie chodzi o zrozumienie żałoby i współczucia, lecz o jego własne, skazane na upadek, życie..

Akt trzeci. Dorosły Funder przybywa do specjalnej kliniki terapeutycznej na amerykańskiej prowincji. Cierpiący na problemy nerwowe mężczyzna ma nadzieję, że tu odzyska równowagę i spokój. Klinika okaże się jednak tylko przystankiem podczas trudnej drogi, by odzyskać to, co utracone i odzyskać siebie...

Te trzy akty spajać będzie nie tylko utwór Blue Skies Elli Fitzgerald, ale przede wszystkim sam Funder. Czy jego krok na księżycu marzeń będzie pierwszym krokiem do szczęścia ? Czy może jednak prowadzić będzie do upadku ?

Akt pierwszy jest próbą oswojenia tajemnicy świata dorosłych i magii słów. W akcie drugim próbujemy oswoić nieuchronność śmierci i tragizm wymiaru żałoby. Akt trzeci to desperacka próba oswojenia szaleństwa uczuć i szaleństwa twórczej niemocy.

"Odpływ", moja pierwsza powieść przeczytana na czytniku, jest doskonałą, świetnie napisaną, wielowymiarową historią, która podejmuje istotne kwestie ludzkiego życia. To zapis wzrastania do walki z odpływem nadziei i inspiracji. To zajmujący obraz, w którym nostalgia, dramaturgia i trafność spostrzeżeń wzbudzą czytelniczy zachwyt.

Bardzo polecam !

moja ocena 5+/6

piątek, 16 stycznia 2015
Nadeszła era czytnika

Dzisiejszy dzień to dwa ważne wydarzenia.

Po pierwsze, niespodziewane wyróżnienie, które bardzo cieszy i motywuje. Moje skromne progi na jednej liście ze świetnymi i znanymi blogami !

Po drugie, czytnik Onyx. Jeszcze parę tygodni temu mówiłem tym urządzeniom stanowcze "nie". Uwielbiam szelest stron, woń pachnących farbą drukarską książek, nieustanne przestawianie tomów na półkach z tytułami przeczytanymi, z tytułami do przeczytania i do oddania. Niestety, zaczyna już brakować miejsca, moja Samotnia przypomina bibliotekę, a książek wciąż przybywa. W rezultacie, ze względów logistycznych dojrzałem do zakupu czytnika i niebawem pojawią się wpisy oznaczone "na czytniku".

Jednocześnie kieruję do Was zapytanie : gdzie kupujecie ebooki ? Która księgarnia ma najlepsze ceny ? Czy często są promocje na ebooki ? Gdzie nowości są dostępne w dniu premiery ? Przyznaję, że przejrzałem ofertę sklepów internetowych, ale za wszelkie sugestie będę bardzo wdzięczny.

19:20, tommyknocker , na czytniku
Link Komentarze (32) »