| < Grudzień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
O autorze
Zakładki:
Drzwi do ogrodu muzyki znów otwarte : www.ogrodmuzyki.blox.pl
Kontakt / współpraca : domekpodmodrzewiem@interia.pl
Miqaisonfire
Nowość ! tommywdrodze.blox.pl
Obecnie czytam : MAIGRET I WYŻSZE SFERY Georges Simenon
W kolejce czekają : MOJA KUZYNKA RACHELA Daphne du Maurier
Zaglądam do
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
niedziela, 09 grudnia 2018
Jenny Blackhurst ZANIM POZWOLĘ CI WEJŚĆ

Nie naprawi mnie pani.*

Kiedy do gabinetu terapeutycznego doktor Karen Browning trafia nowa pacjentka Jessica, nic nie zwiastuje nadciągających kłopotów. Jessica, początkowo nieśmiała i zalękniona, zaczyna robić aluzje do prywatnego życia lekarki, ale Karen nie wyczuwa w tym nic podejrzanego. Jeszcze nie wie, że jej nowa pacjentka za cel obrała ją i jej dwie najlepsze przyjaciółki Beę i Eleanor. I że zamierza zniszczyć ich życie.

Doktor Karen wydaje się prowadzić idealne życie. W rzeczywistości żyje na krawędzi przepaści.

Eleanor, zapracowana wzorowa matka, zaczyna tracić kontrolę nad swoim życiem.

Samotna Bea topi smutki w alkoholu. 

Jessica wystawi ich przyjaźń na próbę. Jessica odkryje ich największe sekrety. Tylko czy to właśnie ona stoi za niepokojącymi incydentami, które zaczynają się mnożyć w życiu przyjaciółek ? Kto ujawni prawdę o tragicznych wydarzeniach z przeszłości ?

Pierwsze spotkanie z prozą Jenny Blackhurst uznałbym za umiarkowanie udane. To rozpisana na cztery głosy historia przyjaźni, sekretów i kłamstw. Bohaterki dają się lubić, intryga zdaje się zagęszczać, choć autorka nie stroni od nic nie wnoszących dialogów. Główny twist byłby naprawdę dobry, tyle że udało mi się wszystko przewidzieć mniej więcej w połowie książki. Tym samym powieść traci wartość trzymającego w napięciu thrillera psychologicznego.

wydawnictwo Albatros 2018 / str. 384 / *tł. Anna Dobrzańska

moja ocena 6,5/10

środa, 28 listopada 2018
Igor Brejdygant RYSA

Deja vu. Tak, to też stawało się ostatnio jej udziałem coraz częściej. Kiedyś, gdy była jeszcze po ciemnej stronie księżyca, deja vu prześladowało ją na okrągło, potem przez lata właściwie przestało jej się przydarzać, tak jakby udało jej się w końcu wydobyć z jakiejś bezsensownej pętli czasoprzestrzennej.*

Warszawa, czasy współczesne. Do sprawy zabójstwa bezdomnego alkoholika przydzielona zostaje komisarz Monika Brzozowska. Zbrodnia wygląda na typowe porachunki ludzi z marginesu, jednak gdy w bardzo podobny sposób ginie prominentny biznesmen, śledztwo wkracza na nowe tory. Seryjny zabójca ? Tylko Monika przeczuwa, iż ofiary coś łączyło, a kolejne ślady zdają się potwierdzać jej teorię.

Ale to nie wszystko. Komisarz Brzozowska zaliczyła w przeszłości długi i bolesny epizod związany z uzależnieniem od narkotyków. Policjantka wciąż balansuje na granicy prawa. Co więcej, niepokojące okresy amnezji przytrafiają się jej coraz częściej, a nowe tropy sugerują, iż to właśnie ona była blisko ofiar tuż przed ich śmiercią. Demony przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć, a Monika musi odkryć prawdę o sobie samej. Nawet jeśli będzie ją to kosztowało utratę wszystkiego..

Doskonały, rasowy kryminał. Misterna intryga, kobieta zagadka, dynamiczna akcja, wiernie oddane realia. To powieść na miarę Paradoksu, gotowy materiał na serial. Z ogromnym podekscytowaniem przeczytałem finał, który zapowiada początek bardzo obiecującej serii.

Zdecydowanie polecam !

Wydawnictwo WAB 2018 / str. 381/ *tamże

Moja ocena 8,5/10

poniedziałek, 05 listopada 2018
Andrea Camilleri POLOWANIE NA SKARB

Ingrid specjalizowała się w wymianie pokojówek i lokajów co piętnaście dni, tylko dlatego , że była bardzo zmienna w uczuciach. Zawsze wybierała osoby pochodzące z tak nieznanych miejsc, że aby je znaleźć na mapie, potrzebne było wielkie szkło powiększające.

- Mówi Montalbano.

- Jak ty nazywać ? Montabbano czy Muwi ?

Pięknie byłoby nazywać się Muwi ! Naprawdę chciałby mieć takie nazwisko. Komisarz odpowiedział kobiecie w tym samym języku.

- Montabbano. Rozmawiać z pani Ingrid on chce.

- Czykać.*

Włoskie miasteczko Vigata ograrnia letnia nuda. Nawet na lokalnym posterunku policji nie ma co robić. Komisarz czyta powieść Simenona. Z biurka spoglądają na niego stosy dokumentów.  Jedyne godne uwagi wydarzenie wiąże się z parą zdziwaczałego rodzeństwa ogarniętego manią religijną. Kiedy staruszek zaczyna strzelać do ludzi, to właśnie Montalbano rusza, by unieszkodliwić sprawcę. Zdarzenie przynosi mu kilka minut sławy w krajowych mediach i wszystko wraca na swoje swoje tory.

Montalbano niedługo cieszyć się będzie spokojem. Kiedy przychodzi pierwszy anonimowy list, komisarz nie bardzo wierzy w znaczenie tej napisanej wierszem wiadomości. Polowanie na skarb ? Skarb w Vigacie ?

Niebawem znika nastolatka, a okoliczności zdarzenia zaczynają niepokojąco wiązać się z kolejnymi listami. Komisarz zostaje wciągnięty w zbrodniczą grę.

Włoski kryminał w dobrym wydaniu. Barwne postaci, rubaszny humor, miłosne perypetie komisarza smakosza. Tego możemy się spodziewać w każdej powieści Andrea Camilleri, i choć sama intryga kryminalna jest tu nieskomplikowana i łatwa do rozwiązania, to clue tej historii stanowią bohaterowie, potrawy i klimat sycylijskiej prowincji.

Wydawnictwo Noir sur Blanc 2018 / str. 206 / *tł. Maciej Brzozowski

Moja ocena 7/10

piątek, 12 października 2018
Maryla Szymiczkowa SEANS W DOMU EGIPSKIM

Tym razem wkraczała do Domu Egipskiego nie jako zwykły gość, ale jako detektyw. Podekscytowana, wchodząc do budynku, zatrzymała się przy strzegących portalu figurach. (…) „Ciekawe – zapytała w myślach zwierzoludzi – czy wiecie, kto wsypał truciznę do kieliszka?”.

W grudniowy wieczór roku 1898 zbiera się w pewnym krakowskim domu szacowne towarzystwo. Goście zjawiają się w Domu Egipskim nie tylko, by wspólnie obserwować zaćmienie księżyca. Głównym punktem spotkania ma bowiem być seans spirytystyczny, który poprowadzi uznane medium Ryczywolska.

Żadna ze zgromadzonych osób nie przeczuwa, iż wieczór zakończy się tragicznie. W trakcie seansu umiera nagle pan domu, a wszystko wskazuje na to, iż nie dosięgła go mściwa ręka z zaświatów, tylko przebiegły truciciel. Na szczęście wśród zebranych jest Zofia z Glodtów Ignacowa Szczupaczyńska. Wścibska profesorowa rozwiązała już dwie kryminalne zagadki – pora poprowadzić dyskretne śledztwo, by odkryć, kto dokonał okrutnej zbrodni.

Kolejny wybornie napisany kryminał retro. Fabuła i klimat absorbują całkowicie. Dodatkowym plusem, oprócz szczypty charakterystycznego humoru, są wiernie odtworzone historyczne realia i portrety krakowskich osobistości. Strasznie polubiłem tą serię już od Tajemnicy Domu Helclów. Maryla Szymiczkowa w świetnej formie, gorąco polecam !

Wydawnictwo Znak 2018 / str. 299 / *tamże

Moja ocena 8,5/10

wtorek, 18 września 2018
Michel Bussi NIGDY NIE ZAPOMNIEĆ

Ostatnią rzeczą, którą zobaczył, był czerwony kaszmirowy szal powiewający w rękach dziewczyny. Chwilę potem spadała w otchłań.*

Przypadkowe spotkanie miało zmienić jego życie.

Jamal, niepełnosprawny sportowiec, przybywa do Yport we Francji, by trenować przed ważnymi zawodami. Skazany na protezę nogi mężczyzna chce wiele udowodnić sobie i innym, którzy już dawno postawili na niego kreskę. Pewien ranek przyniesie nieoczekiwane zdarzenia.

Oto podczas treningu gdzieś na nadmorskich skałach Jamal zauważa czerwony szalik Burberry. Nieopodal na krawędzi klifu stoi piękna kobieta w zakrwawionym ubraniu. Jamal chce jej pomóc i rzuca szal, który ma spełnić rolę ratunkowego koła. Niestety przerażony mężczyzna widzi, jak nieznajoma skacze w przepaść.

Samobójstwo czy wypadek ? Jest jeszcze i trzecia opcja. Morderstwo.

Jamal odkrywa, że to on ma pełnić rolę winnego. Co więcej, to nie jedyna taka śmierć w Yport, a pętla podejrzeń zaciska się coraz mocniej. Jamal musi uciekać. By odkryć prawdę i ocalić swoje życie, będzie musiał zakwestionować wszystko, co zobaczył i co się wydarzyło.

Bo czasem lepiej nigdy nie zapomnieć.

Kolejna świetna powieść Michela Bussi. Barwna narracja, wiarygodny bohater, rosnący suspens. Początkowe rozdziały absorbują uwagę, a mnożące się pytania i wątpliwości, wreszcie nagromadzenie dziwnych zbiegów okoliczności, sugerują, że autor przedobrzył i nie będzie w stanie rozplątać poszczególnych elementów zawiłej intrygi. Tymczasem Bussi robi to koncertowo, a to, co zdawało się balansować na granicy prawdopodobieństwa, jest logiczne i racjonalne. Bo Bussi to wirtuoz misternej intrygi.

Ostatnie zdania przyniosą dodatkowo duży ładunek wzruszenia.

Ta sama liga, co Pierre Lemaitre. Serdecznie polecam.

Wydawnictwo Świat Książki 2016 / str. 492/ *tł. Maria Braunstein

moja ocena 8,5/10

niedziela, 09 września 2018
Andrew Mayne NATURALISTA

 

Las wydawał się jakiś … inny. Tylko tak Kelsie potrafiła określić swoje odczucie. Po prostu coś było nie tak.*

W lasach Montany ginie w wyniku ataku niedźwiedzia grizzly młoda dziewczyna. Przynajmniej tak twierdzą wszyscy z wyjątkiem profesora bioinformatyki Theo Craya. Ofiara była jego studentką, a w biologicznych śladach na miejscu tragedii Cray spostrzega pewną anomalię. Kolejne badania utwierdzają go w przekonaniu, że doszło do morderstwa, w którym upozorowano atak drapieżnika.

Nikt nie daje wiary odkryciu profesora. On sam, z powodu wyjątkowego zaangażowania w odkrycie prawdy, staje się obiektem podejrzeń policji, która jest skłonna przyjąć, iż wybitny naukowiec dokonuje na łonie natury wynaturzonych zbrodni.

Tymczasem Cray odkrywa, że podobnych ataków było znacznie więcej. Krwawy szlak zbrodni doprowadzi go wreszcie do miejsca, gdzie narodził się wyjątkowo sprytny seryjny zabójca. Tyle że do tego czasu Cray stanie się ofiarą..

Z zaciekawieniem sięgnąłem po szumnie promowaną książkę i nie mogę napisać, że jestem zawiedziony. I choć początkowo trudno było polubić błyskotliwego i dociekliwego profesora, istna kopia serialowego doktora House, to w mniej więcej połowie książki narastający suspens i intryga skutecznie przykuły moją uwagę.

To dobra powieść,  lecz są w niej momenty, do których można mieć zastrzeżenia. Nie mam wiedzy naukowej i nie wiem, czy tak łatwo, tylko na podstawie występowania pewnych roślin, można odnaleźć pogrzebane ciała. Cray robi to wielokrotnie. Zawsze z sukcesem. Ponadto, ten finał.. Napisany na miarę hollywoodzkiego hitu, sceny jak z Terminatora czy Predatora..

Wystawiam mocną czwórkę i jestem ciekaw Waszych opinii. Skusicie się na Naturalistę ?

Wydawnictwo WAB 2018 / str. 477 / *tł. Jacek Żuławnik

moja ocena 7,5/10

 

niedziela, 02 września 2018
Michel Bussi CZAS JEST MORDERCĄ

 

- Trzeba żyć, panienko – powiedział młody gliniarz, kładąc jej na plecak srebrzystą płachtę, koc termoizolacyjny. Trzeba żyć dla nich. Żeby ich nie zapomniano.*

Korsyka, rok 1989. Podczas letnich wakacji dochodzi do tragedii, z urwiska spada samochód z rodziną urlopowiczów. Jedyną ocalałą jest nastolatka Clotilde, rodzice i brar giną na jej oczach.

27 lat później dorosła Clotilde zabiera swoją rodzinę na miejsce wypadku, aby opowiedzieć im, co stało się przed laty. Mąż i córka Clotilde nie są zainteresowani przeszłością i mają nadzieję, że mimo cieni tragedii, uda się im spędzić spokojny urlop.

Tymczasem na Clotilde czeka list. List napisany przez matkę.

Jak to możliwe, że ona żyje ? Clotilde zaczyna badać sprawę wypadku i wkracza na niebezpieczną ścieżkę kłamstw, rodzinnych sekretów i szaleństwa.

To moje drugie spotkanie z prozą Michela Bussi. Spotkanie udane. Misterna intryga, w której dużą rolę odgrywają wydarzenia z przeszłości. Interesujące postaci, barwny styl i bogate tło fabularne. Ta powieść ma wiele zalet. I choć momentami przydługa retrospekcja nuży, to wciąż udana książka.

Francuski kryminał ma się dobrze, a Bussiemu blisko do maestrii Pierra Lemaitre czy Sebastiena Japrisota.

Polecam.

Wydawnictwo Świat Książki 2017 / str. 525 / *tł. Maria Braunstein, Natalia Krasicka

Moja ocena 7,5/10

poniedziałek, 27 sierpnia 2018
Donato Carrisi ŁOWCA CIENI

-        -  Przez wiele wieków nie wydarzyło się tu nic podobnego – dodał jego przyjaciel. – Nie byliśmy na to przygotowani. Żandarmeria przeprowadzi wewnętrzne śledztwo, ale nie ma środków, żeby udźwignąć tego rodzaju sprawę.*

 Jeden w watykańskich ogrodów staje się miejscem potwornej zbrodni. Kto i dlaczego przedostał się do jednego z najbardziej strzeżonych miejsc na ziemi ? Sprawca zostaje nagrany przez jedną z kamer, ale śledztwo nie przynosi rezultatów. Jak to możliwe, jeżeli zbrodnię bada niezwykle wyczulony za zło Marcus, członek Trybunału Dusz ? Jest to dla niego niemal osobista porażka.

 Tymczasem w Rzymie zaczynają ginąć młode pary zakochanych. Makabryczne mordy to kolejna ze spraw Marcusa, media nazywają sprawcę Potworem z Rzymu i nie ma w tym cienia przesady. Pierwsze tropy wiodą do świata czcicieli zła. Marcus łączy siły z policyjną fotografką Sandrą Vega. Nowe śledztwo będzie poważnym sprawdzianem ich umiejętności.

 Niemal od razu po lekturze świetnego Trybunału Dusz sięgnąłem po kolejną powieść Carrisiego z tymi samymi bohaterami i muszę stwierdzić, iż Łowca cieni jest o kilka oczek słabszy. Wraz z autorem wciąż poruszamy się w świecie sekretnych katolickich śledczych, wciąż towarzyszymy Marcusowi w odkrywaniu natury zła, sama intryga jest niczego sobie, tyle że brakuje tu impetu fabularnego poprzedniczki, która zrobiła na mnie znacznie lepsze wrażenie.

Książka jest nieco przewidywalna, mniej zaskakująca, momentami śledztwo nuży, a kluczowy wątek dotyczący Marcusa (z finału poprzedniej części) został nierozwinięty.

Niestety trochę poniżej moich oczekiwań.

 

Wydawnictwo Albatros 2017 / str. 470 / *tł. Jan Jackowicz

Moja ocena 7/10

czwartek, 23 sierpnia 2018
Donato Carrisi TRYBUNAŁ DUSZ

- Jest pewne miejsce, w którym kraina światła spotyka się ze światem ciemności – rzekł wreszcie. – To tam, wszystko się dzieje, w tej strefie cieni, gdzie rzeczy są rozmyte, zagmatwane, niepewne. My jesteśmy strażnikami pilnującymi tej granicy. Ale mimo to co jakiś czas coś się przez nią przedostaje.*

W rzymskiej klinice przebywa w stanie śpiączki seryjny zabójca Jeremiah Smith. Jego ostatnia ofiara, studentka Lara, nie została odnaleziona. Wszyscy są wiedzieć, czy żyje i gdzie jest, niestety ze zbrodniarzem nie ma kontaktu, tą tajemnicę zabrał do krainy nieświadomości.

Lecz jest jeszcze Marcus i jego mentor Clemente. Marcus ma niezwykły dar wnikania do umysłów przestępców i to właśnie on, jako jedyny, może odkryć prawdę o losie Lary. Działania mężczyzn muszą jednak pozostać dyskretne, nie może się o nich dowiedzieć policja. Watykan bowiem ma swoje sekrety, a Marcus jest jednym z nich.

Tymczasem policjantka Sandra Vega opłakuje śmierć ukochanego. Niebawem, za sprawą pewnego telefonu, okaże się, że jest wiele niejasności co do okoliczności tragedii. Trop zaprowadzi Sandrę wprost do Rzymu.

Po rewelacyjnej Dziewczynie we mgle postanowiłem sięgnąć po inną książkę Carrisiego i nie zawiodłem się. W mrocznej, deszczowej stolicy Włoch dzieją się bowiem rzeczy przerażające, za czyjąś sprawką ofiary wpadają na trop katów, mnożą się zbrodnie, którym uważnie przypatrują się enigmatyczni śledczy. Misternie skonstruowana intryga, suspens oraz przewrotny finał gwarantują dużo czytelniczego zadowolenie. Co ciekawe, wiele elementów tej powieści oparł autor na faktach.

Wydawnictwo Albatros 2014 / str. 494 / *tł. Jan Jackowicz

Moja ocena 8/10

środa, 08 sierpnia 2018
Sharon Bolton MISTRZ CEREMONII

 Narastało uczucie, że po Sabden hula coś mrocznego. Kiedy byłam sama, nawet krótko, niemal widziałam przed sobą jakiś cień, który wymykał się wzrokowi, a gdy przestawałam się ruszać, nawet na kilka sekund, cisza wokół mnie stawała się przerażająca. Kiedy budziłam się w nocy, zaraz zaczynałam nasłuchiwać dźwięków spoza mojego pokoju.*

Lato roku 1969. Młoda policjantka Florence Lovelady jako jedyna kobieta wśród funkcjonariuszy miejscowego posterunku zmaga się z uprzedzeniami i okrutnymi żartami. Żeby udowodnić swoją wartość, musi pracować dwa razy ciężej. I oto do miasteczka Sabden wkracza zło. Zaczynają ginąć bez śladu dzieci.

Wkrótce jedno z nich, dzięki staraniom Florence, zostaje odnalezione. Zakopane żywcem w trumnie. Gdzie są pozostałe ? Mroczny całun tajemnic spowija okolicę, a Florence blisko jest rozwiązania zagadki zbrodni.

Trzydzieści lat później komisarz Lovelady za sprawą wiadomości zza grobu musi zweryfikować fakty dotyczące swojego pierwszego i najważniejszego śledztwa. Oto bowiem wracają duchy przeszłości i nadszedł czas, by odkryć prawdę i ocalić siebie.

Sharon Bolton wraca z nowym, udanym dreszczowcem. To mroczna, klaustrofobiczna powieść o sennym miasteczku wśród wrzosowisk i wzgórz, gdzie w ludzkim przebraniu czai się demon zbrodni. Jeśli nie przerażają was sceny zakopania żywcem, cmentarne cienie, niepokojąca pełnia księżyca i sekretne sabaty na Wzgórzu, to idealna powieść dla was. Sharon Bolton w formie, to jedna z najlepszych jej książek. Polecam.

Wydawnictwo Amber 2018 / str. 390 / *tł. Andrzej Jankowski

Moja ocena 8,5/10


środa, 01 sierpnia 2018
Harlan Coben W DOMU

Mimo to przyznaję, że kiedy widzę chłopaka pierwszy raz – no tak, jest już nastolatkiem – czuję, że przyspiesza mi puls. W uszach dudni krew. Bezwiednie zaciskam pięści. Minęło dziesięć lat, a teraz dzieli mnie od niego nie więcej niż pięćdziesiąt metrów. *

Z rezydencji majętnej familii znika dwóch chłopców. Mogłoby to być porwanie dla okupu, tyle że nikt nie zgłasza żądań, a uprowadzeni przepadają jak kamień w wodę. Do czasu.

Dziesięć lat później jeden z nich zostaje zauważony w Londynie. Myron Bolitar, agent sportowy i prywatny detektyw, otrzymuje telefon od swojego przyjaciela Wina. Mężczyźni nie widzieli się parę dobrych lat, lecz Myron bez wahania decyduje się na lot do Wielkiej Brytanii, by pomóc Winowi. Odszukanie chłopaka nie będzie trudne, natomiast to, co nastąpi później, uruchomi całą lawinę zdarzeń kwestionujących okoliczności porwania sprzed dziesięciu lat.

Wiele osób kłamie. Wiele osób ma sekrety. Kilkoro z nich jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

Udany powrót duetu Bolitar&Lockwood, chociaż dialogi już nie są takie jak w książkach z początku serii. Może przez to, że bohaterowie się starzeją, zmierzają do stabilizacji życiowej.. Niemniej, intryga kryminalna jest na dobrym poziomie, w fabule znów umiejscowił autor charakterystyczne postaci drugiego planu, mianowicie Esperanzę i Zorrę. Finałowy zwrot akcji jest naprawdę piorunujący.

Książka na pewno spodoba się wielbicielom Cobena.

Wydawnictwo Albatros 2018 / str. 412 /*tł. Jan Kraśko

Moja ocena 7,5/10 

(odejmuję pół stopnia za kilka błędów tłumacza/redaktora. Np. zamiast sterydów otrzymujemy w pewnym miejscu steroidy. Poza tym, Hester jest kobietą, wystarczy zerknąć do poprzednich powieści.)

p.s. Nowa powieść Cobena, Nie odpuszczaj, ukaże się 3 października b.r..

 

środa, 18 lipca 2018
antologia ZABÓJCZY POCISK

Niełatwo jest napisać dobre opowiadanie. Niedoścignionym wzorem są historie stworzone przez Arthura Conana Doyle, Agathę Christie, Stephena Kinga, Ruth Rendell czy Stefana Grabińskiego.

Jak więc wypadają współczesne polskie opowiadania kryminalne ? 16 fabuł składających się na Zabójczy pocisk prezentuje bardzo różnorodny poziom. Historie te właściwie mogę podzielić na dwie grupy, pomiędzy którymi zieje głęboka przepaść.

Dobre opowiadanie to przede wszystkim warsztat, postaci, suspens, finałowy zwrot akcji i puenta. Nie zawodzą Wojciech Chmielarz, Marta Guzowska, Marcin Szczygielski, Ryszard Ćwirlej, Małgorzata Rogala, Marta Matyszczak i Tomasz Sekielski.

Opowiadanie z drugiej grupy poznamy po szkolnym stylu, ogranych motywach, braku napięcia i przewidywalności. Tu właśnie trafili Łukasz Orbitowski, Remigiusz Mróz, Jakub Małecki, Joanna Opiat-Bojarska, Olga Rudnicka, Katarzyna Puzyńska, Magdalena Knedler i Robert Małecki. Historie nieabsorbujące, przeczytane z obowiązku.

Bardzo popieram tą inicjatywę, dzięki której zakup antologii wspiera fundację „Pomoc kobietom i dzieciom”. Co do samych tekstów, jest za dużo rozczarowań. Tylko 8 opowiadań zaliczam do udanych.

Najlepszy tekst: Ryszard Ćwirlej „Kto się boi Czarnej Wołgi” oraz Wojciech Chmielarz „Telefon”.

Największe pozytywne zaskoczenie: dwa opowiadania Marcina Szczygielskiego.

Największe rozczarowanie: Robert Małecki „Kosa”, Magdalena Knedler „Jadzia Markowska”.

Wydawnictwo Skarpa Warszawska 2018 / str. 370

Moja ocena 6/10

środa, 04 lipca 2018
Laura Marshall DAWNA ZNAJOMA

Maria Weston chce być moją przyjaciółką.

Tylko że Maria Weston nie żyje od ponad dwudziestu pięciu lat.*

Kiedy Louise otrzymuje powiadomienie od Marii z prośbą, by dodać ją do grupy znajomych na popularnym portalu społecznościowym, pierwszą reakcją jest złość.  Maria zginęła bowiem wiele lat temu i ktoś podszył się pod jej profil, by okrutnie zażartować.

Ale to nie koniec.

Niebawem przychodzi kolejna wiadomość od zmarłej. A także zaproszenie na bal absolwentów. I wtedy Louise zaczyna się bać.

Bo Maria była jej najlepszą przyjaciółką. Bo Maria zginęła z jej winy. Louise może teraz wszystko stracić, wystarczy, że prawda wyjdzie na jaw.

W życie Louise wkrada się strach, odżywają bolesne wspomnienia z przeszłości. Kobieta czuje, że ktoś ją obserwuje. Kolejne wiadomości są coraz bardziej przerażające, Louise zaczyna obawiać się o życie swoje i synka, którego samotnie wychowuje. Maria zdaje się ją osaczać ze wszystkich stron.

Louise decyduje się pojechać na bal absolwentów i stawić czoło upiorom. Czy Maria naprawdę żyje ? Co naprawdę wydarzyło się tej pamiętnej nocy 25 lat temu ?

Bardzo dobrze napisany dreszczowiec. Sekrety pamięci, zemsta zza grobu, internetowy stalking – autorka umiejętnie wykorzystała popularne motywy, by stworzyć opowieść o kobiecie, która wszystko może stracić, jeśli głęboko skrywane tajemnice ujrzą światło dzienne. Louise dokona też gorzkiej oceny swojego życia i swoich związków, a wszystko za sprawą tajemniczego prześladowcy z sieci.

Podobały mi się postaci, dialogi i atmosfera tej książki. Nieustający suspens sprawił, że trudno było mi się oderwać od kolejnych rozdziałów. Serdecznie polecam.

Wydawnictwo Filia 2018 / str. 414 / *tł. Joanna Grabarek

Moja ocena 8/10

sobota, 23 czerwca 2018
Rachel Abbott DROGA UCIECZKI

 

 Był tutaj. Ellie niemal opuściła telefon i spanikowana spojrzała w stronę wielkich dwuskrzydłowych szklanych drzwi, stanowiących teraz jedną ścianę kuchni. Przez nie wychodziło się na teren leżący z boku domu. Ale ponieważ chmury zakrywały niebo, a kuchnia była bardzo jasno oświetlona, Ellie nie mogła niczego dostrzec w nieprzeniknionych ciemnościach ogrodu.*

Wieś Little Melham tylko z pozoru wygląda jak zaciszna angielska prowincja. Urocze domki, wypielęgnowane ogródki, lokalne sklepiki. Idylla ? W rzeczywistości mieszkańców oplata gęsta sieć intryg i kłamstw, a w jej sercu znajdzie się niebawem pewien policjant z Manchesteru.

Ellie Saunders przygotowuje się do przyjęcia z okazji odnowienia rodzinnego domu. Jej siostra Leo zauważa, iż Ellie jest spięta i nerwowo reaguje na dźwięk telefonu. Nie przeczuwa jeszcze, iż z pozoru szczęśliwa mężatka i przykładna pani domu jest w szponach stalkera.

Gdy na jednej z bocznych dróg zostaje odkryte ciało Abbie Campbell, na okolicę pada blady strach. Śmierć Abbie nie była nieszczęśliwym drogowym wypadkiem, na ciele dziewczynki są bowiem tajemnicze rany.

Ellie, prześladowana przez nieznanego dręczyciela, zaczyna podejrzewać swojego męża, który noc śmierci Abbie spędził poza domem. Jak dobrze, że w sąsiedztwie zamieszkał właśnie nadinspektor Tom Douglas z policji w Manchesterze. To właśnie on przyczyni się do rozwikłania tajemnic Little Melham.

To moja druga książka Rachel Abbot i spodobał mi się zamysł przeniesienia akcji na angielską prowincję. Nadinspektor przeprowadza się do wsi, w której zamieszkało zło, a oczami Ellie widzimy, jak cień podejrzenia pada na niemal każdą osobę z okolicy. Dobrze napisany kryminał, niezłe dialogi, dość udana próba sportretowania wciąż istniejących różnic klasowych w brytyjskim społeczeństwie. Gdyby tylko ją skrócić o jakieś 60-80 stron, dynamika intrygi zyskałaby na atrakcyjności.

Myślę, że jeszcze wrócę do książek tej autorki.

Wydawnictwo Filia 2018 / str. 480 / *tł. Emilia Skowrońska

Moja ocena 7,5/10

 

piątek, 15 czerwca 2018
Anna Bińkowska TU SIĘ NIE ZABIJA

- W państwa instytucie został zamordowany człowiek – dziekan splótł dłonie – szanowany profesor, w dodatku dyrektor ! W budynku, w którym powinna kwitnąć kultura i nauka, dokonano ohydnej zbrodni. Co więcej, policja i prokuratura są zdania, że tego straszliwego czynu dokonał ktoś ze środowiska… z   w a s z e g o  środowiska – podkreślił.*

Profesor Zawistowski, dyrektor wydziału archeologicznego Uniwersytetu Warszawskiego, zostaje zamordowany, a na jego ciało natrafia przypadkiem grupa jego podwładnych. Zbrodnia na uczelni jest czymś szokującym, bo przecież tu się nie zabija.

Zmarły za życia przysporzył sobie wielu wrogów, a kierownicze stanowisko umożliwiało mu podejmować niepopularne decyzje oraz odkrywać sekrety swoich pracowników. Za fasadą nauki kryje się wiele grzechów, kim więc jest morderca profesora ?

Śledztwo prowadzi duet śledczych, do komisarza Jacka Budrysia dołączyła właśnie sierżant Iga Mirska. To będzie jej pierwsza sprawa w Warszawie. Środowisko uniwersyteckie nie jest jej obce, pochodzi z rodziny naukowców. Współpraca z Budrysiem nie okaże się łatwa, a morderca Zawistowskiego uderzy ponownie..

To chyba pierwszy polski kryminał uniwersytecki. Szkoda, że przeszedł bez większego echa – jest bardzo dobrze napisany (w przeciwieństwie do wielu innych intensywnie promowanych rodzimych kryminałów, którym przydałaby się porządna redakcja i korekta), posiada wyraziste postaci, a sama intryga nawiązuje do klasycznych wzorców (wymienię chociażby wąskie grono podejrzanych oraz siłę dedukcji). Antagonistyczna para głównych bohaterów to dodatkowy walor.

Polecam.

Wydawnictwo WAB 2017 / str. 350 / *tamże

Moja ocena 8/10

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6