| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
sobota, 09 grudnia 2017
Georges Simenon MAIGRET PODRÓŻUJE

Źle spał tej nocy, świadom otoczenia – hotelu o dwustu otwartych oknach z ogrodem dla gości i ścieżkami w szaroniebieskim świetle lamp, kasyna równie staroświeckiego jak suknie starszych pań w porze kolacji, sennych fal morza, które od przybrzeżnych skał odbijały równo co dwanaście sekund – jak odliczał do znudzenia, podobnie jak inni barany. *

W wytwornym paryskim hotelu George V znalezione zostaje ciało majętnego Amerykanina, pułkownika Warda. Mniej więcej w tym samym czasie, w innym hotelowym pokoju pewna hrabina dokonuje próby samobójstwa.

Na miejsce wezwany zostaje komisarz Maigret, jego zadaniem jest przeprowadzenie dyskretnego śledztwa, zanim jeszcze sprawa śmierci Warda zostanie odkryta przez prasę. Maigret nie czuje się dobrze w pełnym przepychu i ekstrawagancji świecie. Gdy dowiaduje się, że hrabina, która próbowała się zabić, znika ze szpitala, czym prędzej rusza jej śladem aż do Nicei.

Samotne śledztwo z dala od domu nie będzie łatwe. Maigret jest jednak pewien, że oba wydarzenia z hotelu George V są powiązane. Aby odnaleźć mordercę, będzie musiał zajrzeć pod maskę bogactwa i blichtru. Pod każdym bowiem przebraniem, kryje się normalny człowiek zdolny do zbrodni.

Kolejny znakomity kryminał psychologiczny francuskiego klasyka. Tym razem wraz z Maigretem dokonujemy skrupulatnej analizy francuskich elit, gdzie sława i pieniądz są pozorną tylko wartością. Wśród napotkanych osób komisarz szuka prawdziwego człowieka, który przekroczył granicę prawa łudząc się iluzją nietykalności.

Jak zawsze polecam.

Wydawnictwo C&T 2017 / str. 129 / tł. Włodzimierz Grabowski*

moja ocena 9/10

piątek, 24 listopada 2017
A może Raymond Chandler ?

"Nowy Raymond Chandler, Stieg Larsson; nowa Agatha Christie" - marketingowe chwyty zazwyczaj nijak mają się do jakości wielu wydawanych, szumnie promowanych, bestsellerów. Idealnym więc wyjściem jest powrót do twórczości klasyków. Jednym z nich jest Raymond Chandler, mistrz czarnego kryminału, twórca postaci Phillipa Marlowe. 

Styl Chandlera jest nie do podrobienia. Do moich ulubionych powieści zaliczam Wysokie okno oraz Tajemnicę jeziora.

Moją kolekcję tworzą dostępne obecnie na rynku edycje wydawnictwa C&T. Warto też zwrócić uwagę na zbiory opowiadań, które wcale nie ustępują powieściom.

Jakie są Wasze ulubione książki Chandlera ?

  

  

 

niedziela, 19 listopada 2017
Wojciech Chmielarz ZOMBIE

Prokurator oparł się o drzewo. To nie było możliwe. To nie mogła być prawda. Głos po drugiej stronie zachichotał.

- Wróciłem, Adaś. Zabiłeś mnie, ale ja wróciłem!*

Prokurator Adam Górnik dokonał przed laty morderstwa, które uszło mu na sucho. Ofiarą był szkolny tyran o ksywie Korsarz, rzecz natomiast miała miejsce, gdy piętnastoletni Adam był uczniem jednej ze szkół w Gliwicach.

Kiedy więc szanowany prokurator o nieposzlakowanej opinii zostaje wezwany na miejsce zbrodni – to samo, gdzie ukrył ciało Korsarza – jest przekonany, iż to już koniec szczęśliwego życia. Górnik przeżywa jednak szok, gdy okazuje się, że chodzi o ciało dziewczynki. Po szczątkach Korsarza ani śladu.

I to właśnie wtedy kolejny tom wprawia prokuratora w przerażenie. Głos w słuchawce należy do zamordowanego i zapowiada, że to dopiero początek. Wszystko wskazuje na to, iż Korsarz wrócił zza grobu, a zdesperowany prokurator prosi o pomoc prywatnego detektywa Dawida Wolskiego. Przed nimi sprawa, która niebawem stanie się rozgrywką o życie.

Świetnie napisana, od pierwszego do ostatniego zdania, powieść. Intryga, która nie pozwala odłożyć książki ani na chwilę. Mroczna, pełna mocnych scen fabuła głęboko osadzona we współczesnej Polsce. Galeria dobrze sportretowanych postaci, z których prawie żadna nie budzi sympatii.

Jeżeli szukacie naprawdę dobrego kryminału, to Zombie będzie idealny.

To jedna z najlepszych polskich powieści tego roku. Jednocześnie jedna z najlepszych w dotychczasowym dorobku autora. Niecierpliwie czekam na styczniową premierę z komisarzem Mortką, tym razem już w wydawnictwie Marginesy.

Wydawnictwo Czarne 2017 / str. 520 / *tamże

moja ocena 8,5/10

piątek, 03 listopada 2017
Tess Gerritsen SEKRET, KTÓREGO NIE ZDRADZĘ

Maura znieruchomiała z dłonią uniesioną nad klamką.

- Słyszę o różnych sprawach. Które być może i ty będziesz chciała poznać. – Amalthea zamknęła oczy i westchnęła. – Nie wydajesz się zainteresowana, ale to się zmieni, ponieważ wkrótce odkryjesz kolejną.*

Ofiarą makabrycznej zbrodni pada młoda producentka horrorów. Śledztwo w tej sprawie prowadzi policjantka Jane Rizzoli, natomiast sądowa patolog Maura Isles otrzymuje od swojej matki, seryjnej zabójczyni, niepokojącą wiadomość. Amalthea zapowiada, że wkrótce zginie kolejna osoba. I ma rację. Drugie zagadkowe morderstwo rodzi ze sobą wiele pytań, dwie potworne inscenizacje i wciąż brak tropu sprawcy.

Dociekliwość Jane i Maury zaprowadzi je w przeszłość, do owianego grozą ośrodka, gdzie splamiona krwią niewinność stworzyła niebezpiecznego zabójcę. W trakcie dochodzenia przyjaciółki będą musiały także zmierzyć się ze swoimi prywatnymi zawirowaniami. Czyżby nadchodzące zmiany i związane z nimi decyzje mogły je uwolnić spod brzemienia przeszłości ?

Kolejna bardzo dobra odsłona cyklu z duetem Rizzoli & Isles. Zgrabnie poprowadzona intryga, rosnący suspens i liczne zwroty akcji to nie jedyne zalety tego thrillera. Najnowsza powieść Tess Gerritsen skupia się bowiem na złudnej sile wspomnień i ułomnej ręce sprawiedliwości. To tu zobaczymy, jak cienka może być granica między ofiarą a katem; gra pozorów wprowadzi nas do świata, w którym nic nie jest takie, jak się wydaje.

Polecam.

Wydawnictwo Albatros 2017 / str. 382 / tł. Andrzej Szulc*

moja ocena 8,5/10

sobota, 28 października 2017
Arnaldur Indridason CIEMNA RZEKA

Wcześniej postawił jej drugą margeritę. Wtedy już tabletka zaczęła działać. Kiedy szedł z baru z trzecią, dyskretnie sięgnął do kieszeni, wyjął tabletkę i wrzucił do kieliszka.*

Policyjni śledczy na cele z inspektor Elinborg zajmują się sprawą morderstwa młodego mężczyzny. Ciało zostało znalezione w mieszkaniu, dziwi natomiast fakt, iż ofiara miała na sobie kobiecą koszulkę. Gdy technicy odkrywają obecność rohypnolu, Elinborg podejrzewa, iż mężczyzna mógł paść ofiarą zemsty. Czyżby drapieżnik stał się ofiara ?

Borykająca  się z rodzinnymi problemami Elinborg próbuje poznać przeszłość zamordowanego. Runolfur może i prowadził podwójne życie, lecz tajemnicze tropy prowadzące do wydarzeń sprzed lat wyślą panią inspektor na daleką prowincję, gdzie mur milczenia i echa tragedii wciąż są niebezpieczne.

Bardzo lubię smutną i ponurą islandzką serię z komisarzem Erlendurem. Oszczędny styl, ludzkie dramaty oraz atmosfera chłodu i mroku tworzą niemal depresyjną prozę, wobec której miłośnik kryminałów nie powinien przejść obojętnie.

 Jednak ostatnio postać przytłoczonego brzemieniem przeszłości komisarza zaczęła mi nieco przeszkadzać. Brawo więc dla autora za uczynienie tym razem jego współpracowniczki głównym bohaterem. Elinborg wnosi nową perspektywę, odrobinę lekkości, a powiązane z nią postaci skutecznie równoważą tak zwany środek ciężkości. 

Wydawnictwo WAB 2017 / str. 287 / tł. Jacek Godek*

moja ocena 8/10

środa, 20 września 2017
Agatha Christie KIESZEŃ PEŁNA ŻYTA

- Więc ta twoja taksyna znajduje się w jagodach cisa ?

- W jagodach, a także igłach. Substancja mocno trująca, naturalnie alkaloid. Chyba nie słyszałem o przypadku rozmyślnego jej użycia. Interesująca historia i nad wyraz oryginalna. *

Kiedy bogaty przemysłowiec Rex Fortescue zostaje otruty, a w jednej z kieszeni policja znajduje zboże, to od razu wiadomo, że sprawa nie będzie pozbawiona niespodzianek. Inspektor Neele w poszukiwaniu truciciela szybko odkryje, że to mógł być każdy z domowników wiejskiej posiadłości Pod Cisami. I zdaje się, że nikt nie zapłacze po śmierci pana domu.

Kiedy więc podejrzenie padnie na pochodzącą z St. Mary Mead pokojówkę, do akcji wkroczy panna Jane Marple. Bystra staruszka nie wierzy w winę dziewczyny i nie zawaha się zaoferować swojej pomocy inspektorowi policji. Członkowie rodziny Fortescue zdają się tylko myśleć o pieniądzach i własnym sukcesie. Niebawem w Domku pod Cisami dojdzie do kolejnej zbrodni.

Klasyczny kryminał Agathy. Mamy tu więc zagadkową zbrodnię, wąskie grono podejrzanych oraz niezawodnego detektywa w postaci bystrej panny Marple. Jednocześnie jest to jedna z tych smutniejszych, gorzkich powieści. Śmierć Rexa nie budzi w zasadzie żadnych emocji, jego bliscy to samolubni intryganci – szybki sukces, wygoda i bogactwo, tylko to się dla nich liczy. Nie ma tu wielu postaci budzących sympatię, na szczęście panna Marple nie oszczędzi im słów krytyki.

Jak zawsze polecam.

Wydawnictwo Dolnośląskie 2015 / str. 222 / tł. Tadeusz Jan Dehnel*

moja ocena 5/6

środa, 13 września 2017
Igor Brejdygant PARADOKS

Mam dla pani bardzo poważne i odpowiedzialne zadanie. Nie ukrywam, że zastanawiałem się dość długo nad tym, komu je powierzyć. Pewnie nie jest pani tego świadoma, ale przyglądam się pani od jakiegoś czasu. Zresztą nie tylko ja się przyglądam, również moi przełożeni…*

Podkomisarz Joanna Majewska z Biura Służby Wewnętrznej  zostaje oddelegowana do Wydziału Zabójstw. Obiektem jej zainteresowania ma być niepokorny i bezkompromisowy inspektor Marek Kaszowski. Przełożeni Majewskiej podejrzewają inspektora o współudział w serii poważnych przestępstw, a ona sama ma zdobyć dowody.

Rozpoczyna się więc infiltracja Wydziału Zabójstw. Majewska bada kilka ostatnich spraw Kaszowskiego. Ponury mord w szpitalu psychiatrycznym, podejrzana śmierć pewnego księdza, strzelanina w hotelowym lobby. Metody pracy Kaszowskiego mogą budzić kontrowersje, a przed Majewską mur milczenia i niedopowiedzeń. Pani komisarz, podobnie jak obiekt jej śledztwa, ma też swoje własne demony przeszłości, które nie pozwolą o sobie zapomnieć.

Znakomity kryminał napisany na podstawie najlepszego – obok Gliny – serialu ostatnich lat.  I nie jest to tylko sucha przeróbka scenariusza, ale prawdziwa, pełna napięcia i intrygujących postaci, powieść. Inteligentna, elegancko napisana. Oprócz standardowej narracji mamy także okazję wejrzeć do umysłów niejednoznacznych postaci. Same zagadki kryminalne bardzo pomysłowe, finał pełen dramatyzmu.

Świetna książka.

Wydawnictwo Marginesy 2016 / str. 478 / *tamże

moja ocena 5+/6

piątek, 18 sierpnia 2017
Agatha Christie HOTEL BERTRAM

Miał przed sobą  prawdziwy spektakl ! Ludzie starsi i w średnim wieku (nikogo naprawdę młodego), uprzejmi ludzie dawnego pokroju, prawie wszyscy zamożni, godni szacunku. Urzędnicy, prawnicy, duchowni; w pobliżu drzwi amerykańskie małżeństwo, francuska rodzina przy kominku. Nikogo rażącego na tym tle, nikogo nie na miejscu, to znaczy przy tradycyjnym angielskim podwieczorku. Czy naprawdę mogłoby się dziać coś złego w miejscu, gdzie o piątej podają staroświecką, popołudniową herbatę ? *

Nieopodal serca Londynu, w labiryncie zacisznych zaułków i skwerów znajduje się Hotel Bertram. Uroczo staroświecki, opiera się wszelkim nowoczesnym trendom. To tu znajdują nocleg zagraniczne małżeństwa, byli wojskowi oraz starsze damy z prowincji.

Elwira Blake, młoda dziedziczka ogromnej fortuny, przybyła do Londynu, by odkryć prawdę o swoich rodzicach. Kanonik Pennyfather zatrzymał się w Hotelu Bertram przed wyjazdem na seminarium do Lucerny. Jest tu też przebywająca na urlopie panna Jane Marple. Obserwując dyskretnie hotelowych gości bystra staruszka zaczyna się niepokoić. Gdy duchowny niespodziewanie znika, do akcji wkraczają najlepsi śledczy ze Scotland Yardu. Nieoceniona jednak okaże się być pomoc panny Marple.

Kolejna znakomita powieść Agathy Christie. Tym razem jest jej nieco bliżej do thrillera niż klasycznego kryminału, niemniej jednak pomysł na fabułę oraz dobrze poprowadzona akcja zagwarantują udaną lekturę. Tu również oczami panny Marple, ze właściwą sobie przenikliwością, przygląda się Agatha zmianom społecznym i obyczajowym, którym zdaje się opierać szacowny hotel. Klasyka najlepsza. Serdecznie polecam.

Wydawnictwo Dolnośląskie 2016 / str. 252 / tł. Krystyna Bockenheim*

moja ocena 5/6

środa, 16 sierpnia 2017
Simon Beckett NIESPOKOJNI ZMARLI

Jechałem drogą w kierunku szeroko otwierającego się w morze ujścia. Teraz, w czasie odpływu, z rozlewiska pozostała jedynie mulista równina upstrzona kałużami i strumykami wody. Zacząłem się już zastanawiać, czy przypadkiem nie minąłem miejsca, gdzie powinienem skręcić, kiedy wreszcie ujrzałem przed sobą na brzegu szereg niskich budynków. Przed nimi stały zaparkowane różne pojazdy policyjne, a gdybym miał jeszcze jakieś wątpliwości, ustawiona nieco dalej drewniana tablica głosiła: ”Saltmere Oyster Co”.*

David Hunter, specjalista medycyny sądowej, zostaje poproszony o konsultację w sprawie zwłok wydobytych z wody gdzieś na moczarach w hrabstwie Essex. Skuszony propozycją powrotu do aktywnego życia zawodowego, David opuszcza Londyn i wyrusza do niegościnnego Backwaters, istnego naturalnego labiryntu kanałów i strumieni. To właśnie tam inspektor Lundy czeka na pomoc w identyfikacji ciała.

Podejrzewa się, że może to być syn lokalnego zamożnego przedsiębiorcy. Leo Villiers zaginął bowiem kilka miesięcy temu. Zniknęła również Emma Derby, jego kochanka. Jaki spotkał ich los ? David Hunter przekona się, iż sekrety lokalnej społeczności oraz niebezpieczne mokradła stanowić będą wybuchową mieszankę. Backwaters okażą się pułapką bez wyjścia..

Simon Beckett, autor pełnych suspensu i grozy dreszczowców Zapisane w kościach czy Wołanie grobu, tym razem zawodzi. Piąta odsłona przygód Davida Huntera okazuje się być pełną nudy, przewidywalną lekturą rozpisaną na blisko 500 stron. Mam wrażenie, iż autor miał pomysł na miejsce – wyobraźcie sobie ponure podmokłe równiny, gdzie rządzi nieprzewidywalna natura – i kompletnie nie miał zamysłu, co dalej z tym zrobić.

Hunter błąka się po rozlewiskach, kolejne zwroty akcji wydają się ograne do bólu, a ja tylko czekam, kiedy będę mógł odłożyć książkę z uczuciem ulgi. Duże rozczarowanie, pozostaje teraz poszukać naprawdę dobrego thrillera.

Wydawnictwo Czarna Owca 2017 / str. 503 / tł. Sławomir Kędzierski

moja ocena 3/6

piątek, 11 sierpnia 2017
Chris Womersley ZŁA DROGA

Lee szedł za Wildem przez tory i bocznice. Wszystko lśniło od wody. W półmroku widać było nieme obrysy pociągów, deszcz spływał po metalowych klamkach wagonów i szkieletach podwozi. Lee szedł złożony wpół, prawie równolegle do ziemi, lewą ręką przyciskając bok. W drugiej coraz bardziej ciążyła mu walizka z pieniędzmi. […] Bezmyślnie szedł krok w krok za Wildem, niepewny co dalej. *

W pewnym obskurnym motelu przetną się losy dwóch zbiegów. Wild, były lekarz, uzależniony jest od narkotyków i ucieka od dotychczasowego życia. Lee, młody kryminalista, wykrwawia się w jednym z pokoi wskutek postrzału. Tuż obok niego walizka pełna pieniędzy.

Wild udziela chłopakowi niezbędnej medycznej pomocy, jednak motel nie będzie długo ich schronieniem. Wild wie, że Lee potrzebuje fachowej interwencji i postanawia zabrać go do zaprzyjaźnionego lekarza. Ich podróż wcale nie będzie łatwa, a ich tropem podąża  zabójca.

Mroczna i smutna powieść australijskiego pisarza, autora świetnego Opuszczonego. W Złej drodze nie ma postaci, które budzą sympatię, a świat przypomina niemal ponure barwy okładki. Ale i tak Womersley sprawia, iż prędzej czy później zaczynamy kibicować uciekinierom w ich drodze do arkadii. Bo Wild i Lee, pomimo okrutnych grzechów przeszłości, pragną wreszcie zrozumieć i odzyskać swoje życie. Tylko czy ta szansa będzie im dana ?

Wydawnictwo C&T 2017 / str. 215 / tł. Katarzyna Maciejczyk*

moja ocena 4+/6

piątek, 28 lipca 2017
William McIlvanney POSZUKIWANY TONY VEITCH

- Eck – odezwał się inspektor. – To ja, Jack Laidlow.

Gdy to powtórzył, spojrzenie Ecka prześlizgnęło się po nim kilka razy, ale zawsze nawracając, aż w końcu weszło w zawis: oczy wciąż wędrowały, ale już tylko w obrębie sylwetki Laidlowa. Wzrok nie skupił się na twarzy policjanta, wydawał się łapać to tę, to znów inną część ciała Laidlowa, jakby Eck układał sobie inspektora jak puzzle. *

I niezłą układankę będzie znów miał przed sobą nieugięty inspektor Laidlow. A wszystko zacznie się od Ecka, pijaczka jakich w Glasgow wielu. Tyle że Eck, policyjny informator, trafia do szpitala w fatalnym stanie i wkrótce umiera. Nie jednak na marskość wątroby, lecz w wyniku zatrucia niebezpiecznym herbicydem.

Zagadka śmierci Ecka okaże się być powiązana z inną sprawą. Zaginął bowiem Tony Veitch, wzorowy student tutejszego uniwersytetu. Czy jego zniknięcie może mieć związek z ludźmi z jego otoczenia, którzy mają związki ze szkockim półświatkiem ? Na drodze do prawdy inspektor Jack Laidlow napotka kłamców, oszustów, ale też i mordercę.

Poszukiwany Tony Veitch z roku 1983 to druga powieść z cyklu stanowiącego pierwszy tartan noir. Ian Rankin napisał, iż to przez powieści McIlvanney’a został pisarzem, i nie mogło być inaczej.

Z początku niełatwo ‘dostroić się’ do stylu autora, bowiem wymaga od czytelnika skupienia. To połączenie erudycji Colina Dextera, humoru Hakana Nessera i frazy Raymonda Chandlera. W tym miejscu gratulacje za brawurowy polski przekład. Bardzo lubię takie powieści kryminalne pełne barwnych postaci, dobrych dialogów i migawek z życia szkockiego miasta.

Wydawnictwo C&T 2017 / str. 250 / tł. Jan Siekierka*

moja ocena 5/6

przeczytaj także o

:

wtorek, 25 lipca 2017
Ian Rankin NAWET ZDZICZAŁE PSY

Fotokopia przedstawiała wiadomość napisaną dużymi literami na karteluszku o rozmiarach mniej więcej siedem na dwanaście centymetrów.

Zabiję cię za to, co zrobiłeś. *

W swoim domu zamordowany zostaje Lord Adwokat David Minton, a w jego portfelu tkwi kartka z pogróżkami. Wiele osób ustawiłoby się w kolejce, by dokonać zemsty na jednym z najsłynniejszych oskarżycieli w Szkocji, sprawa trafia więc na komendę przy Fettes Avenue do Siobhan Clarke i Malcolma Foxa.

Tymczasem Duży Ger Cafferty, były król edynburskiego półświatka, cudem unika śmierci. Czyżby ktoś próbował wyeliminować gangstera na emeryturze ? W mieście trwa właśnie walka o wpływy, a wszystko za sprawą wizyty niejakich Starke’ów z Glasgow. John Rebus, przebywający obecnie na emeryturze, zostaje włączony do śledztwa jako konsultant i to jemu udaje się namówić swojego odwiecznego wroga do współpracy. Jak się okazuje, Cafferty otrzymał taką samą wiadomość jak lord Minton. Kim jest tajemniczy zamachowiec i jakie są jego motywy ? Ślady poprowadzą Rebusa, Foxa i Clarke w sam środek gangsterskich roszad, ale i do pewnego brudnego sekretu z przeszłości.

Kolejny świetnie napisany kryminał z dobrymi dialogami i ciekawie poprowadzoną intrygą. Jak możemy się domyślać, Rebus na emeryturze nie będzie cierpiał na bezczynność, a jego nemesis Cafferty stanie się coraz bardziej ludzki. Będziemy również towarzyszyć Foxowi, byłemu inspektorowi Wydziału Wewnętrznego, w jego prywatnym dramacie. Autor nie zawodzi i jak zawsze zręcznie łączy wątki kryminalne, społeczne oraz obyczajowe.

Nawet zdziczałe psy to także powieść o rodzicach i dzieciach, o zerwanych więziach, i o tych, które na przekór wszystkiemu trzeba podtrzymać.

Bardzo dobre.

Czytajcie Iana Rankina.

Wydawnictwo Albatros 2017 / str. 462 / tł. Andrzej Szulc*

moja ocena 5/6

piątek, 21 lipca 2017
J. P. Delaney LOKATORKA

U wylotu ulicy biegło ogrodzenie, za którym stał niski, niewielki budynek przypominający kostkę z jasnego kamienia. Jedynie kilka rozmieszczonych jakby zupełnie przypadkowo poziomych, wąskich okien wskazywało, że był to jednak dom, a nie gigantyczny przycisk do papieru.

- Wow - mówi z wahaniem Simon. - To na pewno tutaj ?

- Jak najbardziej - oznajmia radośnie agent. - Folgate Street 1.*

Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia.

Ultranowoczesny dom stanowiący arcydzieło minimalizmu, automatyki i funkcjonalności zdaje się być dla Jane i jej narzeczonego miejscem idealnym. Zaciszna londyńska uliczka i jedyny w swoim rodzaju dom, dzieło wybitnego architekta Edwarda Monkforda, to niemal ziszczenie marzeń pary planującej wkrótce założyć rodzinę. 

Jest jednak pewna przeszkoda. Domu przy Folgate Street 1 nie można normalnie wynająć. To  Monkford, jego twórca, musi uznać, iż potencjalni lokatorzy spełnią określone wymagania. A to oznacza plik ankiet, testów, wreszcie osobliwy regulamin najmu. Jane nie zniechęca się jednak. 

Spotkanie z Monkfordem nie należy wcale do nieudanych, a wkrótce potem agentka nieruchomości powiadamia Jane, iż otrzymała zgodę na wynajem.

Dom przy Folgate Street ma stanowić więc początek nowego, lepszego życia. Jane nie wie jeszcze, co się stało z poprzednią lokatorką. Nie wie też do czego doszło przy budowie domu. Między nią a Edwardem powstaje nić sympatii. Podążając za głosem serca, Jane straci wkrótce ostatnią szansę, by wyrwać się ze szponów koszmaru.

Do lektury Lokatorki zachęcił mnie bardzo obiecujący okładkowy opis. Lubię historie o domach, ale czy  debiut J.P. Delaneya należy do udanych ? Nie do końca. Historia ma potencjał, narracja też nie podlega uwagom. Mam jednak wrażenie, szczególnie w pierwszej części książki, iż autor nie do końca wiedział, w którym kierunku ma podążać historia. W rezultacie otrzymujemy koktajl czegoś, co kojarzy się z bardzo uwspółcześnionym filmowym Domem Amityville, Rebeką Daphne du Maurier oraz 50 twarzami Greya EL James. 

Dopiero później opowieść trafia na swoje tory i w rezultacie otrzymujemy dobry, ale nie olśniewający bądź idealny jak twierdzi Lee Child na okładce, dreszczowiec.

wydawnictwo Otwarte 2017 / str. 458 / tł. Mariusz Gądek*

moja ocena 4+/6

poniedziałek, 17 lipca 2017
Georges Simenon MAIGRET SIĘ BAWI

Policja Kryminalna prowadzi od wczoraj śledztwo w sprawie, która mogłaby się okazać nową zbrodnią Petiota, gdyby nie to, że tutaj, z dwóch lekarzy wchodzących w rachubę, tylko jeden był na miejscu. Zwłoki młodej kobiety zostały znalezione właśnie w gabinecie przyjęć bardzo znanego lekarza z bulwaru Haussmanna, ale jak dotąd, niestety, nie udało nam się uzyskać obszerniejszych informacji. *

Wskutek lekarskich zaleceń Maigret udaje się na urlop. Komisarz, oficjalnie przebywający na francuskiej prowincji, jest jednak wciąż w Paryżu, a wszystko przez jedną z gazet, w której natrafia na artykuł traktujący o zagadkowej zbrodni.

Otóż w szafie jednego z szacownych lekarskich gabinetów odkryto zwłoki nagiej kobiety. Zaintrygowany komisarz odpiera pokusę powrotu do pracy, choć sprawa zdaje się być bardzo zagadkowa i budzi ogromne zainteresowanie. Śledztwem kieruje jego podwładny, komisarz Janvier, Maigret znajduje jednak sposób, by poznać bohaterów dramatu, w tej kwestii nieocenione okażą się paryskie dzienniki.

Kryminał inny niż wszystkie pozostałe z Maigretem. To tu komisarz na przymusowym urlopie nie prowadzi oficjalnego śledztwa. Śledztwo jest, ale nieoficjalne, bo Maigret dyskretnie obserwuje losy postaci uwikłanych w sprawę, a wszelkie szczegóły poznaje z gazet. Urlop-nieurlop, państwo Maigret nie wyjechali naprawdę na wieś, to porzucenie codziennej rutyny. Długie spacery, wizyty w bistrach i spontaniczne seanse w kinach. Komisarz jednak wcale nie jest znużony, Paryż żyje przecież głośną zbrodnią, a on sam postanawia nieoficjalnie zgłębić szczegóły śledztwa. I tym razem kluczem do rozwiązania zagadki będzie znajomość ludzkiej psychiki. 

Niespieszny, klasyczny francuski kryminał. Wyborny aż do ostatniego zdania. Jeden z najlepszych w dorobku Simenona.

wydawnictwo C&T 2017 / str. 135 / tł. Barbara Kałamacka*

moja ocena 5+/6

czwartek, 06 lipca 2017
Arthur Conan Doyle PIES BASKERVILLE

Nagle ujrzeliśmy niewielką dolinkę, na której rosły skarłowaciałe dęby i jodły o konarach powyginanych przez wiatry i burze. Ponad wierzchołkami drzew wznosiły się dwie, wysokie smukłe wieże. Stangret wskazał je batem.

- Baskerville Hall - rzekł. *

Kiedy sir Charles ginie w makabrycznych okolicznościach wskutek - jak twierdzą miejscowi - rodowej klątwy, jego spadkobierca zwraca się o pomoc do słynnego detektywa z Baker Street. Czy to możliwe, iż śmierć spowodowała bestia, olbrzymi piekielny pies ? Jeżeli nie, to czyje ślady znaleziono w cisowej alei, gdzie doszło do ataku ?

Holmes jest nieco sceptyczny, wysyła jednak swojego towarzysza doktora Watsona wraz z sir Henrym do Baskerville Hall. Odludna okolica, ponure bagna i wrzosowiska, potęgują tylko odczucie strachu. Watson natrafia wkrótce na dziwne tropy, a poznani ludzie zachowują się podejrzanie. Ktoś obserwuje stary dwór, w każdym cieniu zdaje się czaić niebezpieczeństwo. Czy uda się ocalić sir Henry'ego ? 

Nowe, cudne wydanie sprawiło, iż po raz kolejny spędziłem miłe chwile z klasyką. Bo co może być lepszego od spotkania z Holmesem, który musi rozwikłać sprawę upiornego morderstwa ? Pies Baskerville'ów to znakomity mariaż kryminału i opowieści grozy. Klimat angielskich mokradeł jest tu jedyny w swoim rodzaju. 

wydawnictwo MG 2017 / str. 178 / * tłumacz nieznany

moja ocena 5+/6

 
1 , 2 , 3 , 4