| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
piątek, 04 sierpnia 2017
Jack Ketchum ZABAWA W CHOWANEGO

 

Nie ufam znakom, ale myślę, że od razu można poznać, kiedy nadciągają kłopoty.

I choć brzmi to jak kompletna bzdura, musicie uwierzyć mi na słowo. *

Tak oto zaczyna się opowieść Dana Thomasa. Jesteśmy w Dead River, małej nadmorskiej mieścinie w stanie Maine. Panuje tu bieda i marazm. Dan pracuje w składzie drzewnym i nie widzi dla siebie żadnej przyszłości. Wszystko jednak ma się zmienić.

A to za sprawą trójki bogatych studentów, którzy przyjeżdżają do Dead River na wakacje. Głośni i wulgarni niebawem ściągną na siebie kłopoty.

Jest wśród nich piękna Casey i to dla niej właśnie Dan pełnić rolę lokalnego przewodnika. Jednak na miłosnym zaślepieniu się nie skończy. Dzieciaki z collegu chcą się zabawić.

A w Dead River jest przecież owiany złą sławą Dom Crouchów. To, co wydarzyło się tam przed laty, do dziś budzi przerażenie. Legendy i plotki o tym miejscu nie powstrzymają jednak młodych letników. Cała czwórka uda się tam nocą, by zagrać w chowanego. Makabryczna gra przemieni się w grę o przetrwanie..

Na pierwsze spotkanie z twórczością Jacka Ketchuma wybrałem napisaną w 1984, a właśnie wydaną u nas, Zabawę w chowanego. Powieść ta stanowi literacki horror klasy B. Ileż było fabuł, w których pełni wyzwolenia i zepsucia młodzi ludzie aż prosili się o kłopoty ?

Ale ta historia nie jest wcale mdła. Oprócz dobrze napisanego przerażającego finału w Domu Crouchów, powieść Ketchuma ukazuje przemianę Dana, głównego bohatera, który ze zmęczonego życiem samotnika staje się targanym sprzecznymi emocjami graczem w rozgrywce o przeżycie. Kilka scen jest naprawdę świetnych, a narracja, nieco gawędziarska, przywołuje styl samego Kinga. Przeczytałem z zaciekawieniem.

Niezłe.

Wydawnictwo Papierowy Księżyc 2017 / str. 236 / tł. Bartosz Czartoryski*

Moja ocena 4/6

 

czwartek, 08 czerwca 2017
Neil Gaiman KORALINA

Koralina odkryła drzwi wkrótce po przeprowadzce do domu.

Był to bardzo stary dom - miał strych pod dachem i piwnicę pod ziemią, a wszystko otaczał zarośnięty ogród pełen wielkich, starych drzew. *

Koralina Jones przeprowadza się z rodzicami do nowego miejsca. Jest nim ponure domostwo, którego część zajmują dwie stare panny oraz zdziwaczały staruszek. Trwa właśnie wakacyjna przerwa, a dziewczynka się nudzi. Zapracowani rodzice nie poświęcają jej wiele czasu, Koralina więc - pod wpływem sugestii ojca - postanawia dokładnie zbadać dom.

Dwadzieścia jeden okien, czternaścioro drzwi. Trzynaście można otworzyć kluczem. Czternaste są nieco dziwne - za nimi mur z cegieł. Po co więc komu drzwi donikąd ? Niebawem dziewczynce udaje się je otworzyć we właściwy sposób i zamiast muru pojawia się tunel prowadzący w mrok. Tą droga Koralina przedostaje się do innego świata. Na pozór identyczny, w rzeczywistości zamieszkany przez zło, które dosięga rodziców Koraliny. Czy uda jej się ocalić najbliższych oraz inne dusze więzione po drugiej stronie ? Cała nadzieja w sprycie i nieoczekiwanych sprzymierzeńcach..

Koralina jest cudną baśnią grozy, która pierwotnie powstawała jako bajka na dobranoc dla córki pisarza. Świetnie napisana, z klimatem, który tak bardzo lubię, opiera się na odwiecznej konfrontacji dobra ze złem oraz uczy odwagi do podejmowania decyzji. Prawdziwa perełka, moim zdaniem to jeden z najlepszych utworów Gaimana. Polecam !

wydawnictwo Mag 2017 / str. 103 / tł. Paulina Braiter*

moja ocena 5+/6

czwartek, 01 czerwca 2017
Jennifer Lynch SEKRETNY DZIENNIK LAURY PALMER

Nazywam się Laura Palmer i dosłownie trzy minuty temu oficjalnie skończyłam dwanaście lat ! Jest 22 lipca 1984 roku, a ja miałam wspaniały dzień! Ty byłeś ostatnim prezentem, który otworzyłam, i nie mogłam się doczekać, aż pójdę na górę i zacznę Ci opowiadać o sobie i swojej rodzinie. To Tobie będę się zwierzać. *

Miasteczko Twin Peaks. To tu, w dniu swoich urodzin, Laura otrzymuje pamiętnik, który z czasem będzie powiernikiem jej sekretów, radości i obaw. Będzie również świadkiem koszmaru, który zakończy się śmiercią jego właścicielki.

Wzorowa uczennica, posłuszna córka, wrażliwa nastolatka. To tylko pozory. Pierwsze słodkie, niewinne wpisy to preludium do opowieści o koszmarach, które nie tylko czyhają w pobliskich lasach. W pobliżu Laury jest przecież Bob. To on zagląda przez jej okno. To on zaraża złem.

Tajemniczy mężczyzna mógłby w zasadzie być wytworem wyobraźni nastolatki. Jak jednak pojąć szokujące zdarzenia, które Laura zaczyna opisywać na kolejnych stronach ? Jej opowieść będzie powolnym zanurzaniem się w otchłań zepsucia. Niebezpieczna gra, w której Laura zacznie brać udział, pokaże, iż w Twin Peaks nic nie jest niewinne.

Sekretny Dziennik Laury Palmer stanowi ważne uzupełnienie pierwszego sezonu serialu. To właśnie w nim odkryjemy, jaka naprawdę była Laura i kto mógł przyczynić się do jej śmierci. Będzie to opowieść szokująca, niepokojąca i mroczna. Zdecydowanie dla dorosłych czytelników, dla fanów serialu lektura obowiązkowa.

wydawnictwo Znak 2017 / str. 222 / tł. Agnieszka Sobolewska*

moja ocena 4+/6

Książkę przeczytałem dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak.

TU przeczytacie o Sekretach Twin Peaks

 

czwartek, 23 marca 2017
David Mitchell SLADE HOUSE

Slade House stoi na lekkim wzniesieniu, stary, przysadzisty, surowy, szary, niemal cały zduszony ognistoczerwonym bluszczem i zupełnie nie przypomina innych domów na Westwood Road i Cranbury Avenue. Gdyby należał do National Trust, za wstęp braliby dwa funty, a za bilet dla dzieci i młodzieży do lat szesnastu siedemdziesiąt pięć pensów. Oboje z mamą weszliśmy już przez małe czarne żelazne drzwi, które wiatr zamknął jak niewidzialny lokaj, a prądy ciągną nas dalej w ogród wzdłuż muru. *

Co dziewięć lat wybrana osoba otrzymuje zaproszenie do domu zwanego Slade House. Niełatwo do niego dotrzeć - najpierw wśród plątaninie uliczek należy znaleźć wąski zaułek Slade Alley, a następnie wypatrzeć w murze niewielkie drzwi bez klamki i dziurki od klucza. To, co się za nimi kryje, wydaje się być piękne i nie z tego świata. Stary dom położony w środku pięknego ogrodu obiecuje spokój, szczęście i ziszczenie marzeń. Ale czy na pewno ?

Nastoletni Nathan Grayer, samotny inspektor policji Gordon Edmonds, pełna kompleksów Sally. Czy któreś z nich będzie w stanie przeciwstawić się złu, które podstępnie wabi wybranych do Slade House ? Prawdę o tym miejscu odkryć może tylko ktoś niesamowicie uważny i obdarzony niezwykłym darem..

Najnowsza opowieść Davida Mitchella stanowi pięknie opowiedziany, pomysłowy horror. Jego fabuła mocno nawiązuje do Czasomierzy, natomiast autor ponownie udowadnia, iż narracja prowadzona z perspektywy kilku różnych postaci może być naprawdę interesująca. Slade House może więc zasłużenie dołączyć do grona znamienitych domów w literaturze grozy, a gdybyście natrafili przypadkiem na tajemnicze, czarne drzwi, lepiej ich nie otwierać.

wydawnictwo Mag 2017 / str. 188 / tł. Justyna Gardzińska*

moja ocena 5/6

poniedziałek, 06 marca 2017
Oliver Onions NA OPAK

Odkąd się tu przeniosłeś, nie jesteś sobą. Wolałabym, żebyś nigdy nie odkrył tego miejsca. To ono sprawiło, że przestałeś pracować, przemieniło cię w osobę, którą ledwo poznaję, i to przez nie zaczęłam strasznie się o ciebie martwić. *

Paul Oleron postanawia wynająć stary, zaniedbany dom przy Placu. Mężczyzna jest pisarzem i ma nadzieję, iż przywróci ponure lokum do świetności, a przy tym dokończy rozpoczętą właśnie powieść. Domostwo ma jednak swoje plany. Pozornie błahe incydenty zaczynają nabierać groźnego wydźwięku, a przyjaciółka Olerona Elsie pierwsza zauważa, iż nowe miejsce wywiera na młodym pisarzu zły wpływ. Niebawem dziewczyna ulega wypadkowi, a Paul zaniedbuje pracę nad książką i nie spostrzega nawet, że dom bierze jego życie we władanie..

Na opak, kolejny tom Biblioteki Grozy, zawiera dziewięć upiornych opowieści, w których zjawy oraz tajemnicze wydarzenia z pogranicza życia i śmierci rzucają ponury cień na uczestników dramatu. Nie można odmówić Onionsowi eleganckiego stylu i umiejętności tworzenia mrocznego klimatu. Jednakże tylko dwa opowiadania - wyborny "Zew pięknej" oraz niepokojący "Fotel na biegunach" - mogą na stałe wpisać się w pamięci miłośnika ghost stories. Pozostałe historie nie są już tak dobre, co sprawia, iż w ogólnym rozrachunku nieco daleko niniejszemu zbiorowi do najlepszych tomów serii.

Za mną kilka setek opowiadań grozy, więc nawet w obszarze klasyki wymagania mam ogromne. Niemniej jednak polecam zapoznać się z utworami Olivera Onionsa. Chociażby z ciekawości. Dwa opowiadania na pewno Was nie zawiodą.

wydawnictwo C&T 2016 / str. 228 / tł. Katarzyna Maciejczyk*

moja ocena 4/6

czwartek, 15 grudnia 2016
Ambrose Bierce NADPRZYRODZONE

Dwór znany był jako "Dom Zjaw". Nikt w całej tej okolicy nie wątpił w to, że mieszkały tam złe duchy, widoczne, słyszalne i aktywne, podobnie jak nikomu nie przyszłoby do głowy kwestionować prawdziwości niedzielnych homilii wędrownego kaznodziei. Nieznane było zdanie właściciela plantacji na ten temat, ten bowiem pewnej nocy przepadł z całą rodziną, i to tak, że nie znaleziono żadnych ich śladów. *

Ambrose Bierce to jeden z najbardziej znanych amerykańskich twórców opowiadań grozy. I choć można narzekać, że wiele z nich to właściwie upiorne miniatury zajmujące niewiele ponad półtorej strony, to właśnie Bierce w tej krótkiej formie umiejętnie potrafił nakreślić nastrojową opowieść o niewytłumaczalnych zjawiskach mających miejsce gdzieś na amerykańskiej prowincji na przełomie wieków XIX. i XX. . 

Niepokojące znaki, zemsta zza grobu, igranie z losem - to tylko niektóre z motywów obecnych w 24 historiach zawartych w tym tomie. Mnie najbardziej przypadły do gustu opowiadania o nawiedzonych domach. Szczególnie więc polecam "Wyspę sosen", "Dom Zjaw", "Wino na domu" oraz przewrotne "Czuwanie przy zmarłym".

wydawnictwo C&T 2016 / str. 144 / tł. Tomasz S. Gałązka*

moja ocena 4+/6

czwartek, 01 grudnia 2016
Wojciech Gunia NIE MA WĘDROWCA

Wziąłem głęboki oddech. Powietrze było zimne, ziemiste. Pachniało ciszą i przestrzenią. Wsłuchałem się w tę ciszę, ale nie dało się z niej wyłowić niczego - była prawdziwą, upragnioną przeze mnie nieobecnością dźwięków. *

Uciekający przed bolesną przeszłością mężczyzna trafia do prowincjonalnego miasteczka, przy którym znajduje się tartak. Ów miejsce zwane przez okolicznych Bazą ma wakat na stanowisku nocnego stróża. Praca ta, choć warunki są skromne, zdaje się być idealna dla poszukującego spokoju i odosobnienia mężczyzny. 

Pierwsze dni w tartaku nie zapowiadają jednak nadchodzącej grozy. Gdy świat dookoła obejmie we władanie sroga zima, nowemu stróżowi nie pozostanie nic innego, jak odkryć, co stało się z jego poprzednikiem. Wyprawa w przeszłość, której zaczątkiem będą odkryte w tartaku zapiski, wzmocni tylko poczucie zła mieszkającego w tym miejscu. Niepokojące zdarzenia zaczną przybierać na sile, a bohater nieodwołalnie zostanie wplątany w historię tych, których rachunki krzywd nie zostały jeszcze wyrównane..

Tajemniczy główny bohater, ponury tartak, straszliwe tajemnice z przeszłości. A to wszystko w mrożącej krew w żyłach zimowej scenerii, gdzie bezlitosny chłód i przyczajony cień chcą porwać do zabójczego uścisku.. Nie ma wędrowca to bezapelacyjnie najlepsza polska powieść grozy ostatnich lat. Deklasuje ona wszystkie inne pretensjonalne horrory, które pojawiły się na naszym księgarskim rynku. Dlaczego ? Bo ma klimat przez duże K. Bo jest pięknie napisana. Bo zahacza momentami o filozoficzno-religijny traktat. Bo ukazuje wojenne zło, egzystencjalne męki oraz tą niezbadaną jeszcze głębię ludzkiej duszy. 

Nie ma wędrowca udowadnia, że powieść grozy może z powodzeniem aspirować do wartościowej literacko powieści ambitnej. Stawiam na równi z równie doskonałą książką Czarne Anny Kańtoch. I serdecznie polecam !

wydawnictwo C&T 2016 / str. 164 / *tamże

moja ocena 5/6

czwartek, 08 września 2016
Marisha Pessl NOCNY FILM

- Dlaczego nikt nie chce rozmawiać o Cordovie ? - zapytałem.

- Wszyscy są przerażeni. Przypisują mu potęgę, prawdziwą lub wymyśloną, sama nie wiem. Wiem natomiast tyle, że w historii tej rodziny kryją się jakieś potworne czyny. Jestem tego pewna. *

Pewnej październikowej nocy reporter śledczy Scott McGrath spotyka w Central Parku tajemniczą dziewczynę. Wydaje mu się, że to Ashley Cordova, córka twórcy kultowych dreszczowców. Postać jednak znika, a niebawem Scott dowiaduje się, że Ashley popełniła samobójstwo. Czy to przypadek sprawił, że tamtej nocy los dziennikarza znów splótł się z rodziną Cordovów ?

Stanislas Cordova to twórca najbardziej przerażających filmów dostępnych obecnie tylko na prywatnych seansach. Od 30 lat nie pokazuje się publicznie, a członkowie obsady w jego filmach tajemniczo znikają. Cordova dorobił się rzeszy fanów, którzy od lat próbują zdobyć jego zdjęcie. Wielbiciele jego twórczości tworzą w internecie niezliczone teorie dotyczące prywatnego życia nieuchwytnego reżysera.

Śmierć Ashley podsyca tylko niesłabnące zainteresowanie mediów. McGrath stracił już rodzinę i karierę z powodu skandalicznych słów na temat kultowego twórcy i teraz nic go nie zatrzyma, by odkryć prawdę o tajemniczej rodzinie. Dziennikarz postanawia prześledzić ostatnie dni Ashley, by tym tropem trafić do jej ojca. W swoim prywatnym śledztwie znajdzie dwójkę sprzymierzeńców. Bezdomna początkująca aktorka oraz opryskliwy narkoman pomogą mu zdobyć cenne informacje, a każde kolejne odkrycie będzie jak krok ku przepaści. W sekretnym świecie przerażających filmowych fabuł i rodzinnych tajemnic Scott doświadczy rzeczy, od których można postradać zmysły.

Doskonała książka będąca mariażem powieści detektywistycznej i powieści grozy. Pierwsze dwieście stron przeczytacie z zainteresowaniem. Kolejne was zahipnotyzują, a po stronie numer 500 świat Cordovy nie pozwoli wypuścić was ze swoich objęć. Jaka tajemnica tkwi w postaci tajemniczego reżysera ? Gdy akcja przeniesie się do miejsc takich jak klub Obuliette czy rezydencja Cordovy o nazwie Szczyt, zwroty akcji i suspens ulegną zwielokrotnieniu. I tak już zostanie. Nawet po przeczytaniu ostatniego zdania.

Świetnie napisana historia, wzbogacona materiałami z internetu, raportami i zdjęciami. Wraz ze Scottem i jego ekipą będziecie gubić się w domysłach na temat śmierci Ashley i osoby jej ojca.

Książka niesamowicie absorbuje, te 750 stron przeczytałem w dwa dni. Wielce oryginalna, hipnotyczna wręcz opowieść. Stephen King i Clive Barker powinni poczuć się zazdrośni.

Już dawno żadna książka tak mnie nie zachwyciła. Gorąco polecam !

wydawnictwo Albatros 2016 / str. 750 / tł. Rafał Lisowski *

moja ocena 6/6

poniedziałek, 05 września 2016
Andrew Michael Hurley PUSTKI

Nad Pustkami zapadła taka noc, jakiej nie widziałem nigdzie indziej. W domu w Londynie trzymała się na odległość, kuliła za latarniami i biurowcami i łatwo mogła ją odepchnąć fala światła i metalu z pociągów metra, przejeżdżających tuż za naszym ogrodem. Ale tutaj było inaczej. Nic nie mogło jej odegnać. Księżyc był zimny i daleki, a gwiazdy tak słabe jak małe punkciki światła na łodziach rybackich daleko na morzu.

Niczym cień wielkiego drapieżnego ptaka ciemność wolno spełzała zboczem, mijała Moorings, sunęła przez mokradła, plażę, morze, aż w końcu został tylko ciemnopomarańczowy pasek na horyzoncie, gdy nikło ostatnie światło Anglii. *

Lata siedemdziesiąte ubiegłego wieku. Co roku, tuż przed Wielkanocą, rodzina Smithów opuszcza Londyn, by pielgrzymować do świętego źródła znajdującego się gdzieś na odludnym, ponurym wybrzeżu w Coldbarrow. Cel peregrynacji określa się jako Pustki. To właśnie tu, gdzie rządzi dzika przyroda, a posępna atmosfera sprawia, że miejsca kultu nabierają złowieszczego wydźwięku, pani Smith ma nadzieję, iż w końcu nastąpi cud i jej niemy syn odzyska mowę.

Tym razem będzie inaczej. Chłopiec zwany Tonto nie bardzo wierzy, że Pustki uzdrowią w końcu jego brata Hanny'ego. Po śmierci księdza Wilfreda, rodzina Smithów wyrusza właśnie na wybrzeże z nowym duchownym, w towarzystwie gospodyni księdza - panny Bunce oraz zaprzyjaźnionych państwa Belderbossów. Nikt z nich nie wie, iż czeka ich prawdziwy sprawdzian wiary i odwagi. Dzieją się bowiem w Pustkach rzeczy straszne i najlepiej nikomu nie ufać..

Debiutancka powieść Hurleya odznacza się niesamowitą atmosferą. Wyobraźcie sobie dziki i jałowy fragment angielskiego wybrzeża, mgły i deszcze oraz grupę ludzi próbującą wzmocnić swoją wiarę. Historię poznajemy z perspektywy jednego z braci. Pobyt w Pustkach jest dla chłopców przygodą, a dziwne zjawiska dokoła potęgują tylko chęć odkrycia tajemnic. I to niekoniecznie tych tkwiących w poście i modlitwach, które gorliwie ordynuje matka.

Pustki to powieść o grozie religijnego fanatyzmu. Despotyczna pani Smith od lat organizuje swoim bliskim każdą minutę pobytu na wybrzeżu, a jej niezachwiana wiara w moc rytuałów nie znosi sprzeciwu. Dom, w którym przebywają pielgrzymi, oraz jego ponura okolica mają też swoje tajemnice. Powieść jest więc także o grozie miejsca, a retrospekcje z przeszłości ukazujące postać zmarłego kapłana Wilfreda ukazują to, co naprawdę ukształtowało rodzinę Smithów.  Końcowe rozdziały książki sprawiają wrażenie, iż autor stracił nieco koncept opowieści - rozwiązanie niczym  z Dziecka Rosemary razi sztucznością, a Hurley zostawia czytelnikowi garść domysłów i pytań bez odpowiedzi.

Nie oczekujcie więc od Pustek klasycznej powieści grozy. Pod płaszczykiem upiornej fabuły ukrył autor wiarygodną psychologicznie historię o potędze wiary i mocy oczyszczenia.

wydawnictwo WAB 2016 / str. 400 / tł. Dominika Cieśla-Szymańska *

moja ocena 4+/6

piątek, 17 czerwca 2016
Peter James DOM NA WZGÓRZU

Czterysta metrów dalej przejechali po grzechoczącej kratownicy nad rowem do zatrzymywania bydła i wtedy zobaczyli dom. Ollie zwolnił, nie dowierzając, że właśnie tutaj będą teraz mieszkali. Dom wyglądał niemal magicznie, ale z nutką melancholii. Ollie miał wrażenie, że cofnęli się w czasie co najmniej o sto lat. Oczami wyobraźni widział konny powóz podjeżdżający pod wejście. Zupełnie jakby znalazł się wewnątrz romantycznej powieści albo filmu, na przykład w posiadłości Manderley w "Rebece". *

To nie jest zwyczajny dom na angielskiej prowincji. To miejsce, które nie pozwoli ci odejść. 

Nieopodal wsi Cold Hill, na wzgórzu znajduje się ponure domostwo. Budynek wymaga kapitalnego remontu, ale nie odstrasza to Olliego Harcourta, beztroskiego optymisty, który ma nadzieję zacząć właśnie tu spokojne, rodzinne życie. Żona i córka nie podzielają entuzjazmu Olliego, tym bardziej, iż zakup domu oznacza wydanie ostatnich oszczędności. Mężczyzna podejmuje jednak ryzyko.

Dom ma natomiast swoją historię. I swoje plany. Stał przecież opuszczony przez niemal trzydzieści lat. Niebawem Harcourtowie przekonają się, iż przeprowadzka na odludną prowincję wcale nie była dobrym pomysłem. Kiedy odkryją, że nie są w Cold Hill sami, będzie już za późno. 

Peter James od paru dobrych lat pisze kryminały ukazujące policyjne procedury i nie mamy co oczekiwać, iż w reklamowanej jako 'gotycki horror' powieści otrzymamy ponury nastrój grozy i psychologiczne studium postaci. Klimat grozy jest, ale umiarkowany. Historia nawiedzonego domu nie razi oryginalnością, ale na pewno można powiedzieć, iż jest  to horror nowoczesny. Peter James idzie z duchem czasu, więc siły nieczyste bez problemu oddziałują na komputery, komórki, a nawet i chmury. Autorowi daleko do Kinga czy Mastertona, niemniej jednak Dom na wzgórzu czyta się dobrze, z zainteresowaniem. Tyle że brak fajerwerków. 

wydawnictwo Albatros 2016 / str. 350 / tł. Robert Waliś*

moja ocena 4+/6

wtorek, 07 czerwca 2016
Nadprzyrodzone

Na początku lipca kolejna premiera, która z pewnością ucieszy miłośników klasycznej grozy. W Bibliotece Grozy skupiającej najlepsze opowiadania takich autorów jak H.P. Lovecraft, M.R. James czy Edith Nesbit, pora na Ambrose Bierce'a.

Nieznane dotąd opowieści autora noweli "Człowiek i wąż" - jednej z najsłynniejszych w gatunku grozy. 

Ambrose Bierce (1842-1914?) znany jest czytelnikom polskim ze zbiorów opowiadań „Jeździec na niebie” i „Czy to się mogło zdarzyć?”. Do kompletu jego opowieści spod znaku grozy brakowało dwudziestu czterech opowiadań, które zawiera niniejsza edycja. Łącznie z legendarną już historią „Odpowiednie warunki”, którą cenił sam H. P. Lovecraft, umieszczając ją na prywatnej liście najlepszych utworów tego gatunku obok tekstów Blackwooda, Machena, Chambersa.

piątek, 13 maja 2016
H.P. Lovecraft KOSZMARY

Gdy autostrada stanowa do Rutland jest zamknięta, podróżni skazani są na drogę na Stillwater, mijającą Swamp Hollow. Choć miejscami sceneria zapiera dech w piersiach, z jakiegoś powodu trasa ta od wielu lat nie cieszy się popularnością. Jest w niej coś przygnębiającego, zwłaszcza w okolicach samego Stillwater. Automobiliści czują się dziwnie nieswojo na widok zamkniętych na głucho okiennic domu stojącego na pagórku na północnym skraju miasteczka, i siwobrodego półgłówka, który przesiaduje na starym cmentarzu na jego południowym krańcu, najwyraźniej prowadząc rozmowy z niektórymi z tam pochowanych. *

Motywy zemsty zza grobu, tajemniczych znalezisk oraz pradawnych cywilizacji tworzą fabułę 5 opowiadań, które H.P. Lovecraft stworzył przy udziale Hazel Heald. To właśnie ona latem roku 1932 przedstawiła pisarzowi zarysy historii, a on sam - w charakterystycznym stylu absolutnie podziwianym przez wielbicieli literatury grozy - napisał wyborne opowieści, które straszą do dziś.

Najbardziej przerażającym opowiadaniem jest tu Koszmar w muzeum. Wyobraźmy sobie ponure londyńskie muzeum pełne upiornych eksponatów. Wśród nich budzący lęk nowy nabytek - prastary stwór, który zdaje się oddziaływać w niepokojący sposób na otoczenie. Czym jest i jakie ma zamiary ? Tego lepiej nie wiedzieć.. W zbiorze znajdziemy również opowiadania : Człowiek z kamienia, Skrzydlata śmierć, Z bezmiaru eonów oraz Koszmar na cmentarzu

Nowy tom Biblioteki Grozy to historie stanowiącą klasykę horroru. W nowym przekładzie, w starannym wydaniu z ilustracjami (tych jednak powinno być więcej!) opowiadania mistrza gatunku zapewnią chwile grozy, a dla nieznających jeszcze twórczości Lovecrafta Koszmary stanowić będą idealny początek przygody z kanonem grozy, którą trzeba znać. Polecam !

wydawnictwo C&T 2016 / str. 142 / tł. Katarzyna Maciejczyk*

moja ocena 5/6

Inne książki wydane w Bibliotece Grozy