| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze
Tagi
Spis moli monitoring pozycji
środa, 24 sierpnia 2016
Virginia Woolf DO LATARNI MORSKIEJ

Rozejrzała się wokół: było jeszcze zupełnie jasno, trawa miała nadal miękki, ciemnoszmaragdowy kolor, dom lśnił jak gwiazda pośród zieloności i amarantowych kwiatów męki pańskiej, a kruki ostro skrzeczały pod wysokim niebieskim niebem. Ale w powietrzu coś się poruszyło i błysnęło, machając srebrzystymi skrzydłami. Był już przecież wrzesień, połowa września, po szóstej wieczorem. Powędrowali więc przez ogród w zwykłą drogę, minęli kort tenisowy i trawnik i dotarli aż do przerwy w gęstym żywopłocie, strzeżonej przez wysokie, płomiennoczerwone kwiaty; z tego miejsca błękitna woda wydawała się jeszcze bardziej niebieska. *

Rodzina Ramsayów przebywa w letniej posiadłości na Hebrydach. Oprócz pana i pani domu oraz ich ośmiorga dzieci w rezydencji goszczą zaproszeni znajomi. Wśród nich zakochani Minta i Paul, nieśmiała Lily, gburowaty Charles Tansley. Urlopowicze planują wycieczkę do latarni morskiej. Wyprawa ta jednak może nie dojść do skutku z racji na zapowiadane pogorszenie pogody. Dzień, w którym ma miejsce rozmowa o planach wizyty w latarni zapisze się w świadomości bohaterów na długi czas. Jak się okaże, będzie musiało minąć dziesięć lat, nim pan Ramsay i część jego towarzyszy dotrze do celu wyprawy.

To moje trzecie spotkanie z prozą Virginii Woolf i dopiero teraz zaczynam w pełni doceniać talent jednej z najwybitniejszych brytyjskich autorek. Kunsztowna narracja, wnikliwe portrety postaci oraz ich wewnętrzne narracje. Świetnie spaja te strumienie myśli postać pani Ramsay. Kluczowa to osoba w powieści, a jej brak odczują po latach wszyscy powracający do letniej rezydencji. 

Do latarni morskiej niezwykle plastycznie ukazuje potęgę chwili, ocean emocji, wszechświat myśli. To proza, w której każde słowo jest ważne. To proza, która splata motywy życia i śmierci, pamięci i zapomnienia, miłości i obojętności.

To literacka uczta dla spragnionych kojącej magii słów.

wydawnictwo C&T 2016 / str. 194 / tł. Krzysztof Klinger *

moja ocena 5/6